nordwind1 cos tam klepie (Fotorelacja)
nordwind1 cos tam klepie (Fotorelacja)
no_sense nie mylisz się Pracownia połączona ze sklepem. I dodatkowo jeszcze jedna w garażu ogrzewana na okres zimowy.
Ponieważ sklep mam otwarty tylko w sezonie letnim. Ten temat pisze właśnie z myślą o początkujących tych młodych i tych starszych co by chcieli coś stworzyć i nie wiedza jak zacząć.
Absolutny ewenement !
Doswiadczony, utalentowany zlotnik pragnacy podzielic sie swoja wiedza i zdradzic tajemnice warsztatu !
Na dodatek za friko, czyli za bezpieniedzy !
Czterema lapami popieram inicjatywe, ale ... nie boisz sie ze srodowisko tak pilnie strzegace przez stulecia tajemnicy warsztatu Cie wyklnie ? Czy juz Ci na tym po prostu nie zalezy i masz ich w glebokim szacunku ?
Tom - to jest moja zemsta na masówce. Jest nas coraz mniej i młodzi ludzie niezbyt się garna do tego zawodu.Wyroby masowe sa tańsze a większość klientów patrzy na cenę. Cala masa kolegów przekfalifikowaloa się na techników dentystycznych. A jak się dowiedziałem ze jeden z moich byłych uczniów naprawdę utalentowany zajol się zakładaniem i pielęgnacja ogrodów to mi ręce całkiem opadły.
a ja słyszałem ze sporo chłopaków z warszawy robią kursy dla kierowców autobusowych bo tam przynajmniej pewna spora stawka jest jak sie zatrudnia....tragedia....ale wracając co nordwind napisał rynek sam się wykończył...a czemu? moim zdaniem bo ludzie nie mający kompletnie pojęcia o złotnicwie na temat piękna tej sztuki tylko cfaniaki, zwietrzyli biznes kupując linie odlewicze zalały rynek gównem i te gówno płynie do dziśś i nie ma końca,patałachy po prostu przejeły rynek.
Ja będę bronił klientów, chcą takie "gówno" za niska cenę to niech mają. Co do patałachów to wg. mnie to oni właśnie teraz tracą prace, bo nie dostosowują się do rynku lub tak na prawdę nie potrafią nic robić poza jednym typem oprawki, który robili przez 20lat.
Jeżeli i ja wylecę z tego biznesu to nie będę miał żalu do "rynku" tylko ewentualnie do siebie, że są lepsi ode mnie, a ja nie wymyśliłem czegoś na tyle ciekawego dla ludzi aby to chcieli kupować.
Czasy się zmieniają i nie ma co płakać tylko się zmieniać z nimi lub prowadzić autobus. 
Jesli chodzi o klienta to już inna sprawa trzeba bronic bo to przecie Ty - ja i cala reszta. Kupujemy to co sie nam podoba -- albo ? -- na co nas stać. I moim zdaniem to jest rynek. dlatego w mojej "sklepo pracowni" staram się robić to co się klientom podoba i dokupuje masöwke.
No i masz.
Pierscionek w trzech ruchach
I niech ci od masowki zrobia takie cudo.
ale to klient ma własną wole i nikt go nie zmusza do kupna jak to ktos nazwał gówna....to ze jest tanie nie znaczy ze sie sprzeda !
Tom i Krzys pokazywac mi tu tez cos nowego...no przecież nas inspirujecie....