Monogram grawerowany i wycinany (opis wykonania)
Monogram grawerowany i wycinany (opis wykonania)
Witam ponownie.
Tutaj opisałem wykonanie prostego wycinanego monogramu. Teraz ponownie zrobię taki sam monogram, z tego samego materiału (blaszka mosiężna 0,8mm), ale dodatkowo, przed wycięciem, wygraweruję go.
W miarę poprawne wygrawerowanie takiego wzoru wymaga znacznie większego przygotowania niż samo wycięcie, ale, moim zdaniem, warto rozważyć poznanie tej techniki.
Na razie o grawerowaniu bardzo ogólnie, jeśli będą chętni, to pomyslę o poradniku z opisem przygotowania narzędzi, i techniki grawerowania.
Mam już gotowy projekt. Zacznę od wygrawerowania całości na powierzchni blaszki, a więc muszę przenieść na nią wzór. Tradycyjnie robi się to przerysowując go przez kalkę maszynową na powierzchnię blachy pomalowaną plakatówką. Nie cierpię tej metody. Plakatówka się albo wyciera, albo kruszy, przerysowywanie przez dwie warstwy papieru też nie jest dokładne. Pamiętam, że później zrezygnowałem z kalki. Zamiast niej, zaczerniałem miękkim ołówkiem (6B) odwrotną stronę kartki z wzorem. Teraz, o ile jest to możliwe, naklejam wzór na powierzchnię do grawerowania, i punktuję rysikiem dokładnie po krawędzi. Po odklejeniu wzoru wystarczy połączyć kropki, jak w przedszkolu.
Powoli dojrzewa mi jakiś pomysł. Zamówiłem grubszy kawałek miedzianej blaszki, choć teraz święta więc poczta może nie dać rady. Naprawdę dobrze to wygląda.
Ja mam głupie może pytanie, ale wiem, że czasem potrafię myśleć inaczej. Najpierw czyta się od dołu, czy od góry? Teoretycznie chyba od góry, ale gdy patrzę na monogram to już nie jestem taki przekonany w 100%
Dobre pytanie. Te książkowe, symetryczne, zwykle są tak poprzeplatane, że nie da się określić która litera jest wyżej, a która niżej. Mnie się podobają monogramy, które można przeczytać od lewej do prawej. Wtedy nie ma wątpliwości, i można przeplatać do woli.
Nie przypominam sobie żadnych reguł składania monogramów. Muszę popytać ludzi, którzy bardziej się specjalizują w takich pracach - ale to przy okazji.

Wszystko pięknie i ładnie ale z doświadczenia wiem ze i nie takie proste.Czasem staram się pokombinować w tym kierunku i efekty bywają różne czasem dłutko wyskoczy nie tam gdzie trzeba,czasem zwykła kreska nie zawsze jest prosta,łuk bywa garbaty nie mówiąc już o tym że kreski nie zawsze się spotykają wtedy gdy powinny
Szacunek z mej strony
(12-18-2009, 11:06 PM)kamson Czasem staram się pokombinować w tym kierunku i efekty bywają różne czasem dłutko wyskoczy nie tam gdzie trzeba,czasem zwykła kreska nie zawsze jest prosta,łuk bywa garbaty nie mówiąc już o tym że kreski nie zawsze się spotykają wtedy gdy powinny
(12-18-2009, 11:06 PM)kamson Szacunek z mej strony
(12-14-2009, 06:43 AM)Emmix Powoli dojrzewa mi jakiś pomysł. Zamówiłem grubszy kawałek miedzianej blaszki
(12-18-2009, 11:06 PM)kamson Czasem staram się pokombinować w tym kierunku i efekty bywają różne czasem dłutko wyskoczy nie tam gdzie trzeba,czasem zwykła kreska nie zawsze jest prosta,łuk bywa garbaty nie mówiąc już o tym że kreski nie zawsze się spotykają wtedy gdy powinny
(12-18-2009, 11:06 PM)kamson Szacunek z mej strony
(12-14-2009, 06:43 AM)Emmix Powoli dojrzewa mi jakiś pomysł. Zamówiłem grubszy kawałek miedzianej blaszki
Mam drewnianą szafkę, którą poddawałem renowacji, po lekturze i obejrzeniu Twoich wpisów planuję właśnie jakieś metalowe elementy. Taki inicjał wyglądał by dobrze. Ale mam problem z kończeniem i staram się nie zaczynać nic nowego, dopóki nie zakończę jakiegoś rozgrzebanego. A zbyt wiele się tego zrobiło. Znając swoje tempo, to raczej do wiosny się wyrobię :-)
Historia z monogramami jeszcze nie jest skończona. M. in. pojawi się element, jaki może się przydać przy mebelku. To będzie gdzieś w styczniu, ale warto poczekać, zeby zobaczyć efekt.
Dzisiaj kupiłem oksydę "na zimno". Jeśli to jest mniej więcej taka mieszanka jak ta której używam w pracy, to do mosiądzu sprawdzi się idealnie.