Srebrna plecionka
Srebrna plecionka

ja myślę, że kazdy artysta choć raz w życiu skopiował dzieło innego 
moje stanowisko jest takie - jeżeli kopiujesz coś po to aby spróbować nowej techniki lub po prostu spróbować wykonać coś podobnego - jest to ok - ale w momencie gdy ktoś kopiuje cudzy pomysł i sprzedaje go jako swój - to już jest wg mnie jak najbardziej naganne - oczywiście jeżeli jest to robione świadomie
Pomiędzy plagiatem, inspiracją a skopiowaniem jest cienka granica. Właściwie nie da się uniknąć odwołań do prac innych artystów, nihil novi sub sole - jak mówili już starożytni, a jednak trochę powstało od tego czasu. Na pewno w tym wypadku trudno mówić o kopiowaniu. Plecenie znane było już od czasów plemiennych. Pierwsze plecionki powstawały z trzciny, czy łyka. Użycie do tego pasków metalu pewnie ma historię kilku tysięcy lat 
Szkoda było by przerywać bo jak większość dobrze zauważyła jest spora różnica miedzy tym co robiłeś na początku do późniejszych prac, więc wszystko raczej szło w dobrym kierunku 
chyba grzałeś nierówno. Ale przez to nawet lepiej wyszła moim zdaniem. Wielu "artystów" sprzedaje takie podtopione wyroby za sporą kasę... silverpaul radził więcej staranności, ja również się z tym zgadzam, powinniśmy dążyć do doskonałości
ale niestety z tego co widzę to lepiej się sprzedają odpustowe świecidełka i własnie prace mało staranne jak dla mnie z które aż krzyczą ręczną robotą.
(jak mu mnie to często bywa
) ale jednak to dość drogie hobby i pasowało by kiedyś coś jednak sprzedać hehe
Czytałem ten temat kilka razy już i dopiero teraz zrozumiałem rady silverpaul... Wcześniej jakoś to do mnie nie docierało nie wiem czemu
@Emmix, zaprzestałeś już "zabawy"? Czy tylko przestałeś je tutaj pokazywać? Ciekawy jestem jak Ci idzie
Szkoda było by przerywać bo jak większość dobrze zauważyła jest spora różnica miedzy tym co robiłeś na początku do późniejszych prac, więc wszystko raczej szło w dobrym kierunku 
Co do 2gie plecionki to dziwne ze miedz Ci się najpierw zaczęła topic a nie srebro
chyba grzałeś nierówno. Ale przez to nawet lepiej wyszła moim zdaniem. Wielu "artystów" sprzedaje takie podtopione wyroby za sporą kasę... silverpaul radził więcej staranności, ja również się z tym zgadzam, powinniśmy dążyć do doskonałości
ale niestety z tego co widzę to lepiej się sprzedają odpustowe świecidełka i własnie prace mało staranne jak dla mnie z które aż krzyczą ręczną robotą.
W ramach Hobby dopracowywać w nieskończoność lub puki sie nie zniszczy ...
(jak mu mnie to często bywa
) ale jednak to dość drogie hobby i pasowało by kiedyś coś jednak sprzedać hehe 
![[Obrazek: druty.jpg]](http://srebrnie.pl/fotki-na-forum/emmix/druty.jpg)
Robię i będę robił. To świetne hobby i wciągające. Ostatnio rzeczywiście mniej bo małego dremela zamieniłem na dużą wiertarkę udarową i wiercę drugą setkę dziur w nowym mieszkaniu. A na biżuterię czasu brak. Ciągle czekam na wenę, bo mam taśmę do oprawy kamieni i chcę ją wykorzystać.
Ostatnie co mi się udało to wisiorek z trzech drutów różnej grubości.
![[Obrazek: druty.jpg]](http://srebrnie.pl/fotki-na-forum/emmix/druty.jpg)
Nawet jestem zadowolony, bo wyszedł równo.
A połączenie miedzi i srebra ciągle jest dla mnie problemem. Czasem wychodzą takie wżery, a czasem zimne luty. Ale jeszcze trochę eksperymentów i coś tam wyjdzie. Muszę sprawić sobie mocniejszy palnik.
Na razie nie myślałem o sprzedaży, ale na prezenty się taka własna biżuteria w sam raz nadaje.


(mam to samo nawet statywu nie mam )
Faktycznie musisz mieć większy palnik do płytek itp.
(cześć która dotykała miedzi zbyt szybko oddawała ciepło do płytki miedzianej przez co krawatka nagrzewała się tylko z jednej strony)
dzisiaj moja mama i siostra dostały puzzle i modliszkę własnie.
Tylko jak się chce więcej tego robić i z droższych materiałów to zaczynają się problemy
hehe
Co do dremela to ja mam podobna szlifierkę, tylko tańsza i Ci powiem ze nie ma to jak narzędzia ręczne, dokładniej wychodzi i pewnych rzeczy szlifierka nawet nie zrobisz.
Całkiem zrezygnowałem ze szlifierki tak naprawdę. No może wiercę nią jeszcze, ale chce sobie furkadełko kupić.
Nie chodzi o to żebyśmy się tu chwalili nawzajem tylko o doskonalenie więc napisze co bym poprawił 
Mówisz że równo? ja widzę ze niektóre poziome druciki są proste a niektóre zaokrąglone więc jak to jest? Wolał bym albo wszystkie proste albo wszystkie zaokrąglone 
Kompozycja dzieciak na grzybkach ok tylko wiadomo jakość zdjęcia
(mam to samo nawet statywu nie mam )
To jest onyx? Może się poruszać prawda?
Proszę, jak masz czas i chęci to pokazuj nawet te nieudane próby, i jakieś spostrzeżenia, wnioski
W np płytek ważne jest rozgrzać te płytki równomiernie i nie grzać lutu tylko żeby lut się od nagrzanych płytek stopił wtedy kryje ładnie. Myślę ze wiesz o co chodzi tylko małym demelkiem jest z tym spory problem
Faktycznie musisz mieć większy palnik do płytek itp.
Ja miałem nawet problem krawatkę przy modliszce zlutować
(cześć która dotykała miedzi zbyt szybko oddawała ciepło do płytki miedzianej przez co krawatka nagrzewała się tylko z jednej strony)
Jasne na prezenty jak znalazł
dzisiaj moja mama i siostra dostały puzzle i modliszkę własnie.
Tylko jak się chce więcej tego robić i z droższych materiałów to zaczynają się problemy
hehe
P.S.
Zrobił się ot z tego trochę, może zrobisz sobie 1 zbiorczy temat ze swoimi pracami jak ja? Będzie można wtedy dyskutować na tematy Twoich prac ogólnie 
Ale jest mniej krzywo niż zwykle mi wychodziło 
No dobra. mogło by być równiej
Ale jest mniej krzywo niż zwykle mi wychodziło 
Lubię ostatnio ruchome elementy w biżuterii. To zabawnie gdy coś się kreci. Dlatego też ten drut z koralikiem jest prosty. Przy zagiętym koralik nie mógłby się poruszać na boki. Ale faktycznie psuje to symetrię.
Dreamela używam zwykle do szlifowania, ręcznie to dużo więcej czasu wychodzi. A tak filcem i pastą szlifuje się w moment. Wiercę raczej ręcznie.
Na razie radziłem sobie z lutowaniem większych części umieszczając element na siatce nad palnikiem kuchenki gazowej i od góry tylko podgrzewając małym palnikiem. Dawało jakoś radę, ale nie było to perfekcyjne rozwiązanie. Teraz nie mam już kuchenki gazowej, więc i tak muszę kupić większy palnik.
Osobiście wolę osobne wątki o kolejnych wisiorkach czy innej biżuterii, bo dla mnie jest to bardziej poukładane. I ostatnie prace są zwykle lepsze od poprzednich, więc te starsze wątki giną powoli na końcach forum i być może przyjdzie czas że zostaną wstydliwą historią pierwszych prób