Techniki zdobienia powierzchni srebra
Techniki zdobienia powierzchni srebra
Pozwolę sobie zająć stanowisko z pozycji półamatora...ja dosyć często podobnie jak Cactoos używam frezów dentystycznych w różnych rozmiarach na biaksie . Prostnicą rysuję jak grubym długopisem pod kątem, małymi ruchami orężnymi (podobnie jak wypełnianie tatuażu) lub bardziej przypadkowo, aż zapełnię całą powierzchnię. Warto potraktować ją po kolei miejscowo różnymi rodzajami frezów, raz głębiej raz płycej. wtedy wychodzą całkiem ciekawe efekty, aczkolwiek mało przewidywalne dla kogoś kto nigdy tego nie robił. Dodam, że blacha do takich zabaw powinna mieć minimum 0,5-0,6 mm grubości.

Zdjecie pierwsze to frezy stalowe i z posypem diamentowym. Obok przedmioty zdobione nimi.


Techniki zdobienia - kolejny odcinek 
Tradycyjny rylec matownik. Coraz rzadziej używany na rzecz różnego rodzaju matowników mechanicznych. Wadą rylca jest to, aby uzyskać jednorodną powierzchnie należy matowanie przeprowadzić w różnych kierunkach. Częściej używany przy czystym grawerowaniu, gdzie należy opracować powierzchnię niż w matowaniu skomplikowanych kształtów ( np. pierścionków ).
Poniżej sam rylec i efekt jego użycia.
(10-03-2014, 08:11 PM)kriss Na prośbę kilku forumowiczów podejmuje próbę napisania wątku na temat zdobienia powierzchni srebra. Temat rzeka, a sposobów zdobienia jest chyba tyle ilu jest ludzi tworzących w metalu. Spróbuję to trochę usystematyzować. Miałem przygotowany temat do swojego bloga o flamowaniu dla tego od niego zacznę. Wszelkie uwagi mile widziane.robiłem to dawno temu trochę inaczej - ze srebra próby 800 ( wtedy ta próba obowiązywała) wygrzewanego i trawionego wielokrotnie aby na powierzchni pojawiła się warstewka feinu, i z płaskiej blachy - grubość bez znaczenia ostrym ale cienkim płomieniem, i tak powstawały "przypalanki", potem trawienie polerowania albo satynowanie szczotkami i gotowe
Flamowanie
Jedna z technik zdobienia, a raczej niszczenia materiału. Artyści pięknie nazwali sobie flamowaniem, chyba dla tego, żeby swoje błędy jakoś nazwać. Ja pamiętam to pod nazwą „kurza dupa” i zawsze było to traktowane jako błąd w sztuce jubilerskiej. Teraz jest to jedna z technik wyrazu artystycznego. Srebrna blacha do flamowania powinna mieć grubość od 0.3 do 0.6 mm. Z grubszej trudniej uzyskać taki efekt. Najlepiej używać materiału nie bejcowanego, żeby tlenki, które utworzą się na powierzchni podczas nagrzewania powodowały marszczenie nie płynięcie materiału. Srebro przed grzaniem należy wygiąć w łuk, a rogi\brzegi osadzić w rowkach/otworach kostki na której to będziemy robić. W innym wypadku materiał popłynie na boki. Grzejąc do temperatury bliskiej punku topliwości obserwujemy powolne zapadanie się i marszczenie powierzchni. Jeżeli zależy nam na bardziej wyrazistej fakturze należy czynność powtórzyć kilkakrotnie.
, , , , , ,
Na załączonych fotografiach widać kolejno proces marszczenia. Przedostatnie zdjęcie to srebro po kracowaniu ( czyszczeniu mosiężną szczotką ). Ostatnia fotografia to kilka przykładów. Jak widać na niej w zbyt cienkiej blasze łatwo wypalić dziury.
miłej zabawy
Kilka przedmiotów wykonanych z użyciem tej techniki
(10-03-2014, 08:11 PM)kriss Na prośbę kilku forumowiczów podejmuje próbę napisania wątku na temat zdobienia powierzchni srebra. Temat rzeka, a sposobów zdobienia jest chyba tyle ilu jest ludzi tworzących w metalu. Spróbuję to trochę usystematyzować. Miałem przygotowany temat do swojego bloga o flamowaniu dla tego od niego zacznę. Wszelkie uwagi mile widziane.robiłem to dawno temu trochę inaczej - ze srebra próby 800 ( wtedy ta próba obowiązywała) wygrzewanego i trawionego wielokrotnie aby na powierzchni pojawiła się warstewka feinu, i z płaskiej blachy - grubość bez znaczenia ostrym ale cienkim płomieniem, i tak powstawały "przypalanki", potem trawienie polerowania albo satynowanie szczotkami i gotowe
Flamowanie
Jedna z technik zdobienia, a raczej niszczenia materiału. Artyści pięknie nazwali sobie flamowaniem, chyba dla tego, żeby swoje błędy jakoś nazwać. Ja pamiętam to pod nazwą „kurza dupa” i zawsze było to traktowane jako błąd w sztuce jubilerskiej. Teraz jest to jedna z technik wyrazu artystycznego. Srebrna blacha do flamowania powinna mieć grubość od 0.3 do 0.6 mm. Z grubszej trudniej uzyskać taki efekt. Najlepiej używać materiału nie bejcowanego, żeby tlenki, które utworzą się na powierzchni podczas nagrzewania powodowały marszczenie nie płynięcie materiału. Srebro przed grzaniem należy wygiąć w łuk, a rogi\brzegi osadzić w rowkach/otworach kostki na której to będziemy robić. W innym wypadku materiał popłynie na boki. Grzejąc do temperatury bliskiej punku topliwości obserwujemy powolne zapadanie się i marszczenie powierzchni. Jeżeli zależy nam na bardziej wyrazistej fakturze należy czynność powtórzyć kilkakrotnie.
, , , , , ,
Na załączonych fotografiach widać kolejno proces marszczenia. Przedostatnie zdjęcie to srebro po kracowaniu ( czyszczeniu mosiężną szczotką ). Ostatnia fotografia to kilka przykładów. Jak widać na niej w zbyt cienkiej blasze łatwo wypalić dziury.
miłej zabawy
Kilka przedmiotów wykonanych z użyciem tej techniki