Książka Andrzeja Bandkowskiego Biżuteria artystyczna - kurs wytwarzania
Książka Andrzeja Bandkowskiego Biżuteria artystyczna - kurs wytwarzania
jędruś-ja jestem z tej szkoły sieciowo-kursowej,moim pierwszym nauczycielem był youtube,bity rok przeglądania filmików,byłem u kilku mistrzów jubilerskich ,żaden nie chciał rozmawiać o nauce fachu,nie ma czasu nie opłaca się takie blebleble,jakby nie książki,sieć i kursy to bym skończyć na marzeniach,a tak działam nie chwaląc się moje prace są w galeriach,nawet w muzeum,podziwiam ludzi,którzy bezinteresownie dzielą się wiedzą,a gardzę tymi którzy zabiorą ja do grobu.
. chociaż mam dyplom mistrza
, a ogólne wykształcenie pozwala inaczej spojrzeć na tą profesję. W tej chwili bawię się tym zawodem, a lata praktyki pozwalają mi oceniać umiejętności innych
i chętnie służę pomocą mniej doświadczonym
Muszę jednak przyznać, że wymiana poglądów na tym forum jest dla mnie również nauką
@Jędruś w Krakowie była taka szkoła. Trzy letnia szkoła zawodowa o tym profilu. Ja jestem po przyuczeniu. Czyli tak na prawdę nie jestem złotnikiem
. chociaż mam dyplom mistrza
, a ogólne wykształcenie pozwala inaczej spojrzeć na tą profesję. W tej chwili bawię się tym zawodem, a lata praktyki pozwalają mi oceniać umiejętności innych
i chętnie służę pomocą mniej doświadczonym
Muszę jednak przyznać, że wymiana poglądów na tym forum jest dla mnie również nauką
(12-16-2014, 05:07 PM)jędruś .....zawodowej i wyjść z jako w pełni wykwalifikowany , sprawny zawodowiec, w Polsce niestety takiej możliwości nie maNie masz racji. W Warszawie działa cały czas państwowa szkoła złotnicza.
luffy - w Gdańsku? napisz nam wszystkim o tej szkole - najlepiej podaj link do jej strony
- do wszystkich - w żadnym momencie nie mam żadnych uwag do samouków, sam nim jestem, winny jest system - bo można go tak skonstruować żeby rzemieślnikom opłacało się szkolić i brać na praktyki młodzież , żeby powstawały prawdziwe szkoły zawodowe . Pierwszą Prywatną Szkołę Złotniczą ( prawdziwą , trzy letnią, z programem zatwierdzonym w MEN ) założył w Krakowie chwilę dobrą temu śp. Wojtek Kociuba , niestety nic z tego nie wyszło
Zdobywanie wiedzy z książek, z internetu od Kolegów nie zastąpi normalnego regularnego wykształcenia.
A tak z ciekawości - jakie inne zawody znacie w których dyplom zdobywa się po przeczytaniu paru książek i oglądaniu filmików na youtobie?
Sa ludzie na swiecie BEZ wyksztalcenia lub w zupelnie innym kierunku, a robia/wiedza takie rzeczy ze szczeka opada - i nie mowie tu o zlotnictwie. Osobiscie znam wiele takich osob. Informatykow ktorzy zajmuja sie kowalstwem. Bakierow ktorzy naprawiaja samochody, wojskowych - elektryków itp itd.
Panstwowy system szkolnictwa nie jest wcale lepszy od prywatnego. Glowna zaleta panstwowych szkol jest to ze SĄ i mozna z nich korzystac. Prywatne szkoly niestety kosztuja. Jesli wlasciciel szkoly/kursu podchodzi do tego powaznie to mozna sie tam czegos madrego nauczyc - moze nawet lepeij niz w panstwowej placowce.
Pozatym, nauka w szkole/kursie to dokladnie nauka z ksiazek i od innych osoby(nauczyciela). Najwazniejsze jest to co portafisz zrobic, a w jaki sposob sie tego nauczysz i czy ktos ci pomoze nie ma najmenijszego znaczenia.
(12-15-2014, 10:44 PM)kriss @Złota książki pisane przez takich ludzi jak Pan Bandkowski nazywam zbiorem opowiadań. Co do umiejętności warsztatowych to moja ocena dotyczy dorobku dostępnego w sieci" Fantazje na temat pogiętej rurki i rozklepanej blaszki "
Ale każdy ma prawo mieć własne zdanie. Spokojnie mogę dać głowę, że gdyby poprosić o współudział, to grupa ludzi tu na forum o największym stażu napisała by książkę o wiele bardziej interesującą. Wracając do poziomu sztuki złotniczej, to wystarczy poszukać w sieci prace ludzi, którzy w pocie czoła w swoich małych pracowniach tworzą prawdziwe arcydzieła sztuki złotniczej, a poziom konkursów o których wspominasz oceniam jako mierny.
Co do dzielenia sie wiedzą, to jestem z Mnap89 i ze swoich umiejetności nie robie tajemnicy. Ilość wiedzy dostępnej w naszym zawodzie jet tak ogromna, że dla każdego wystarczy, a wiedza i umiejetności to dwie różne rzeczy.
(12-15-2014, 10:44 PM)kriss @Złota książki pisane przez takich ludzi jak Pan Bandkowski nazywam zbiorem opowiadań. Co do umiejętności warsztatowych to moja ocena dotyczy dorobku dostępnego w sieci" Fantazje na temat pogiętej rurki i rozklepanej blaszki "
Ale każdy ma prawo mieć własne zdanie. Spokojnie mogę dać głowę, że gdyby poprosić o współudział, to grupa ludzi tu na forum o największym stażu napisała by książkę o wiele bardziej interesującą. Wracając do poziomu sztuki złotniczej, to wystarczy poszukać w sieci prace ludzi, którzy w pocie czoła w swoich małych pracowniach tworzą prawdziwe arcydzieła sztuki złotniczej, a poziom konkursów o których wspominasz oceniam jako mierny.
Co do dzielenia sie wiedzą, to jestem z Mnap89 i ze swoich umiejetności nie robie tajemnicy. Ilość wiedzy dostępnej w naszym zawodzie jet tak ogromna, że dla każdego wystarczy, a wiedza i umiejetności to dwie różne rzeczy.