Książka Andrzeja Bandkowskiego Biżuteria artystyczna - kurs wytwarzania
Książka Andrzeja Bandkowskiego Biżuteria artystyczna - kurs wytwarzania
Dodam jeszcze tylko, ze w KAZDEJ szkole/studiach/kursie gowno cie naucza. To TY musisz SAM sie nauczyc. Nauczyciele tylko powiedza jak zrobic kilka rzeczy itp itd. Trzeba samemu chcec, probowac, czytac, interesowac sie. Inaczej nic z tego nie bedzie
(12-16-2014, 11:26 PM)BoBig Pierwsza Prywatna Szkoła Złotnicza (powojenna) to Antidotum i im wyszło. Program jest zatwierdzony przez MEN i na koniec po zdaniu egzaminu dostajesz świadectwo MEN.Spytaj Wójka Gógla o prywatną szkołę złotniczą, Antidotum wyświetla nie na pierwszym miejscu, była wcześniej inna prywatna szkoła złotnicza w powojennej Polsce,
(12-16-2014, 11:26 PM)BoBig Pierwsza Prywatna Szkoła Złotnicza (powojenna) to Antidotum i im wyszło. Program jest zatwierdzony przez MEN i na koniec po zdaniu egzaminu dostajesz świadectwo MEN.Spytaj Wójka Gógla o prywatną szkołę złotniczą, Antidotum wyświetla nie na pierwszym miejscu, była wcześniej inna prywatna szkoła złotnicza w powojennej Polsce,
(12-16-2014, 11:13 PM)jędruś luffy - w Gdańsku? napisz nam wszystkim o tej szkole - najlepiej podaj link do jej strony
- do wszystkich - w żadnym momencie nie mam żadnych uwag do samouków, sam nim jestem, winny jest system - bo można go tak skonstruować żeby rzemieślnikom opłacało się szkolić i brać na praktyki młodzież , żeby powstawały prawdziwe szkoły zawodowe . Pierwszą Prywatną Szkołę Złotniczą ( prawdziwą , trzy letnią, z programem zatwierdzonym w MEN ) założył w Krakowie chwilę dobrą temu śp. Wojtek Kociuba , niestety nic z tego nie wyszło
Zdobywanie wiedzy z książek, z internetu od Kolegów nie zastąpi normalnego regularnego wykształcenia.
A tak z ciekawości - jakie inne zawody znacie w których dyplom zdobywa się po przeczytaniu paru książek i oglądaniu filmików na youtobie?
Antidotum nie jest szkołą, jest prywatną działalnością gospodarczą, nauczyciele są samoukami,
co do Warszawy - no szukam - znalazłem ZSZ nr 65 prowadzącą kursy
operujcie proszę konkretami , podawajcie linki do tych szkół, jestem naprawdę zainteresowany , i może po prostu się mylę
(12-16-2014, 11:13 PM)jędruś luffy - w Gdańsku? napisz nam wszystkim o tej szkole - najlepiej podaj link do jej strony
- do wszystkich - w żadnym momencie nie mam żadnych uwag do samouków, sam nim jestem, winny jest system - bo można go tak skonstruować żeby rzemieślnikom opłacało się szkolić i brać na praktyki młodzież , żeby powstawały prawdziwe szkoły zawodowe . Pierwszą Prywatną Szkołę Złotniczą ( prawdziwą , trzy letnią, z programem zatwierdzonym w MEN ) założył w Krakowie chwilę dobrą temu śp. Wojtek Kociuba , niestety nic z tego nie wyszło
Zdobywanie wiedzy z książek, z internetu od Kolegów nie zastąpi normalnego regularnego wykształcenia.
A tak z ciekawości - jakie inne zawody znacie w których dyplom zdobywa się po przeczytaniu paru książek i oglądaniu filmików na youtobie?
Antidotum nie jest szkołą, jest prywatną działalnością gospodarczą, nauczyciele są samoukami,
co do Warszawy - no szukam - znalazłem ZSZ nr 65 prowadzącą kursy
operujcie proszę konkretami , podawajcie linki do tych szkół, jestem naprawdę zainteresowany , i może po prostu się mylę
masz rację rubicon, dyplom o niczym nie świadczy dokładnie to wiem, osoby osiągające w swoim hobby perfekcję są godne pochwalenia i polecenia, natomiast ja konsekwentnie opisuję sytuację w Polsce w której nie ma możliwości ukończenia regularniej szkoły jak choćby http://www.zeichenakademie.de/ dającej wiedzę teoretyczną i praktyczną na wysokim poziomie i gwarantującej że absolwent ma wiedzę kompletną w zawodzie złotnika.
A nawiasem mówiąc - brak szkół złotniczych w Polsce ( z jednym zatwierdzonym programem) skutkuje np. tym że co miasto, środowisko czy pracownia to inny "język złotniczy" - chociaż teraz internet wyrównuje to trochę, pamiętam jak kilkadziesiąt lat temu "złotnicy" z różnych stron kraju nawiązywali pierwsze kontakty i zaprzyjaźniali się to trudno się było czasem w sprawach fachowych porozumieć
porównuję - jesteśmy w Europie, oni mieli plan Marshalla i bardzo mocne rzemiosło, my Sowietów i walkę z rzemiosłem, powiem Ci że my samoucy jesteśmy równie dobrzy a może i lepsi, zobacz jaką i ile biżuterii Polacy pokazują na Inhorgencie w hali C2, jak dobrze od wielu lat funkcjonuje Frau Aniol i jej podobni hurtownicy, nie mówiąc o Zaremskim czy Deco Echo. Ja nigdy i nigdzie nie napisałem i nie napiszę że polskie współczesne złotnictwo jest słabe, bo jest świetne ( mimo że 99% samouctwa), co by było gdyby wszyscy od początku technologię mieli w małym palcu?
masz rację rubicon, dyplom o niczym nie świadczy dokładnie to wiem
Przyjacielu jeśli dyplom o niczym nie świadczy to proponuje podejść każdemu do mistrzowskiego i go zdać może wtedy zmienicie zdanie . Pamiętam czasy w których pilnowano zasad i nikt bez takowego nie mógł otworzyć sobie pracowni i nazywać sie złotnikiem. Ja jak wchodze do zakładu jubilerskiego i widze na ścianie wiszącu dyplom to wiem że nie spotkam głupich pytań z siecówki i obsługa ma pojęcie o robocie-wyprowadzcie mnie z błędu jeśli sie myle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
@Jędruś dałeś przykłady polskiej sztuki jubilerskiej. Wizualnie są ładne i mnie się podobają niektóre wyroby, ale jeżeli spojrzysz krytycznie na nie, to sam zobaczysz, że warsztatowo jest to produkcja na poziomie uczniów zawodowych szkół jubilerskich. Cały czas twierdzę, że taki Pan i jego książka, o której mowa wypuszczają uczniów wyedukowanych na tym poziomie. Gdyby ci ludzie ( artyści ) posiadali wiedzę na poziomie przeciętnego złotnika, to pomyśl jak wizualnie ta biżuteria był by różnorodna, a tak mamy jak ja to nazywam „fantazje na temat pogiętej rurki i rozklepanej blaszki” Gdzie tu masz cyzelowanie, repusowanie, oprawy w korny, łapki i wiele innych ciekawych technik jubilerskich. Obejrzałem prace kilkunastu polskich „artystów” i mam wrażenie jakby wszyscy oni nawzajem się kopiowali 