Pozłacanie
Pozłacanie
.
Pytanie do praktyków:
Jak długo "wytrzymuje" pozłacanie na pierścionkach, obrączkach?
Zakładając normalne użytkowanie, bez przerzucania węgla w obrączce
.
@Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.
(03-30-2015, 02:20 PM)kriss @Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.
.
(03-30-2015, 02:20 PM)kriss @Olax bardzo trudne pytanie. Wszystko zależy od grubości warstwy. Pozłacanie pisakiem może się przetrzeć w ciągu roku na krawędziach. To też zależy od tego czy to jest kolczyk, czy pierścionek. 5 mikronów w najlepszym wypadku do 5 lat, 20 mikronów jak na ruskich zegarkach 20 lat i więcej, ale te granice są bardzo płynne. Raczej nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Dobrze jest powierzchnię utwardzić w bębnie lub stalką.
.
orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.
(03-30-2015, 02:58 PM)kfadrat orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.
(03-30-2015, 02:58 PM)kfadrat orientacyjnie bardzo roznie. Problem polega na tym jak sie tego uzywa. Jesli ktos dlubie w ziemi cale dnie, to szybciej zetrze ta powloke, jesli ktos ma zawod "zona" to wytrzyma miesiace jak nie lata. Pamietaj tez, ze ludzie poleruja obraczki palcami, wkladaniem rak do kieszeni itd. Na wariata mozesz zlocic dwa razy, w sensie dwie warstwy, ale to i tak sie kiedys wytrze.
@Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.
generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?
(03-30-2015, 04:40 PM)jędruś generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?
Ślubne to raczej nie są, kobiety same je kupują.(03-30-2015, 04:40 PM)jędruś generalnie złocenie obrączek jest złym pomysłem, obrączka to najbardziej "zużywający" się rodzaj biżuterii, zwłaszcza jeżeli jest traktowana jako obrączka ślubna - noszona stale, kiedyś ćwiczyłem złocenie w Galvano rożne próby robili ale zawsze wyglądało to marnie, ścierało się dość szybko. Z czego te obrączki? srebro? tam gdzie złocisz robią Ci podkład niklowy?
Ślubne to raczej nie są, kobiety same je kupują.
(03-30-2015, 03:47 PM)kriss @Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.
robione.
.
(03-30-2015, 03:47 PM)kriss @Olax sam mało pozłacam, ale wiem, że jeżeli źle przygotuję powierzchnię lub mam zbyt wysoką temperaturę w tedy mam przebarwienia. Grubość warstwy oceniam w przybliżeniu mikromierzem mierząc grubość obrączki. Szmatka nie jest najlepszym sposobem. Spróbuj przekracować na mokro i dopiero przetrzeć szmatką. Kracowanie miękką mosiężną szczotką utwardza i wyrównuje powierzchnie, a przy okazji zamyka mikropory, które mogą wyglądać jak przebarwienia. Szmatka ma właściwości polerujące, czyli ściera powierzchnię. Tydzień to stanowczo za mało.
robione.
.


) Szczotka udeżając w powierzchnię sklepuje ją jakbyś to robiła bardzo delikatnie młotkiem, jednocześnie wyrównując ją i utwardzając. Podstawa: musisz to robić na mokro z dodatkiem mydła, inaczej szczotka rysuje. Kup sobie małą szczotkę obrotowa o srednicy ok 4 - 5 cm z jak najćienczego drutu. Operaję kracowania należy przeprowadzać bardzo delikatnie ledwie muskając szczotką o powierzcznię metalu. Dla efektu finalnego możesz delikatnie przepolerować szmatką. Tak przygotowana powierzchnia będzie trwalsza
@Olax kracowanie to żargonowa nazwa czyszczenia srebra mosiężną szczotką. Robi się to bardzo delikatnie na mokro z dodatkiem dobrego mydła.


) Szczotka udeżając w powierzchnię sklepuje ją jakbyś to robiła bardzo delikatnie młotkiem, jednocześnie wyrównując ją i utwardzając. Podstawa: musisz to robić na mokro z dodatkiem mydła, inaczej szczotka rysuje. Kup sobie małą szczotkę obrotowa o srednicy ok 4 - 5 cm z jak najćienczego drutu. Operaję kracowania należy przeprowadzać bardzo delikatnie ledwie muskając szczotką o powierzcznię metalu. Dla efektu finalnego możesz delikatnie przepolerować szmatką. Tak przygotowana powierzchnia będzie trwalsza