koral szlachetny
koral szlachetny

Witam , jestem tutaj nowa i chciałabym skorzystać z wiedzy bardziej doświadczonych i więcej wiedzących
Otóż posiadam biżuterię z koralem antykwarycznym i mam pytanie czy można jakoś zapobiec tzw.robaczywieniu korala??
chodzi o te czarne punkciki, które podobno z czasem robią się coraz większe...
Czy można jakoś zatrzymać ten proces?
Czy są na to jakieś metody , sposoby bądź preparaty???
Pozdrawiam i dziękuję za ewentualne odpowiedzi
Mnie uczono, że koral szlachetny robaczywieje jak jest żywy. Tzn. w morzu. Jedyne metody o jakich słyszałem
to przechowywanie w ryżu lub natarcie oliwką. Sam nigdy nie próbowałem bo te które posiadam wyglądają tak
samo jak w tedy kiedy je kupowałem. Czyli nawet kilkanaście lat temu.
ja już niestety kupiłam z tzw. "robaczywką" w niektórych miejscach i obawiam się, że ten proces będzie postępował. Pewien jubiler powiedział mi, że wystarczy korale nosić na sobie przynajmniej raz w tyg. i dzięki temu nie będą blaknąć , ani się "psuć".
Na pewno nie zaszkodzi, a może będzie to skuteczniejsze niż tylko używanie takiej biżuterii. 
Dziękuję za odpowiedź
ja już niestety kupiłam z tzw. "robaczywką" w niektórych miejscach i obawiam się, że ten proces będzie postępował. Pewien jubiler powiedział mi, że wystarczy korale nosić na sobie przynajmniej raz w tyg. i dzięki temu nie będą blaknąć , ani się "psuć".
Ale ten ryż lub oliwka to może całkiem niezły pomysł
Na pewno nie zaszkodzi, a może będzie to skuteczniejsze niż tylko używanie takiej biżuterii.
Chciałabym , aby moje korale jak najdłużej były piękne 
Jeszcze raz dziękuję 
ja już niestety kupiłam z tzw. "robaczywką" w niektórych miejscach i obawiam się, że ten proces będzie postępował. Pewien jubiler powiedział mi, że wystarczy korale nosić na sobie przynajmniej raz w tyg. i dzięki temu nie będą blaknąć , ani się "psuć". [quote='Florianka55' pid='23460' dateline='1445090317']
Dziękuję za odpowiedź
ja już niestety kupiłam z tzw. "robaczywką" w niektórych miejscach i obawiam się, że ten proces będzie postępował. Pewien jubiler powiedział mi, że wystarczy korale nosić na sobie przynajmniej raz w tyg. i dzięki temu nie będą blaknąć , ani się "psuć".
...................................................
Należałoby wrócić do tego jubilera z pytaniem, czy podczas tego noszenia korali raz w tygodniu robaki mogą przejść do człowieka !!!
Przecież pot jest słony - jak morze ! No chyba , że to są tresowane robaki.
A tak na serio - "robaki" po wyjęciu z morza giną.
Imenoq - z góry przepraszam ze się wymądrzam ale powiem Ci jak ja te nazwę widzę. Koral to wapien. - Jóź go robale zżerają - to musi być stary. Zatem sumując
jest to - Stary Wapniak - a ze to nie za bardzo brzmi wiec najlepiej "ANTYKWARYCZNY " No i powiedz ze nazwa nie pasuje ??? Wiem - wiem ja tez nie jestem najmłodszy
no ale do - antykwarycznego - jeszcze mi trochę brakuje.