Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krok po kroku, czyli jak powstają moje grawerunki
#51
(12-13-2015, 08:10 PM)Pampalini napisał(a): Grawerowana broń strzelecka i biała ,wydaje mi sie że to niezły interes Puść oczko

Na zachodzie to są faktycznie duże pieniądze, w Polsce nie ma tylu chętnych bo to spory wydatek na polską kieszeń Uśmiech
Odpowiedz
#52
W Polsce wszystko co przekracza wynagrodzenie chińczyka jest drogie Smutny
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#53
Inny dość prosty sposób przenoszenia projektu na metal wykorzystuje siatkę kwadratów. Na wykonany wcześniej rysunek nanosimy siatkę kwadratów. Najpierw wyznaczamy środek, a później rysujemy linie prostopadłe do siebie.  Następnie na metalu na który wcześniej nanieśliśmy farbę, damar czy co tak kto ma, również wyznaczamy środek i rysujemy dokładnie tyle samo linii pionowych i poziomych. Jeżeli kwadraty pomniejszymy to pomniejszy się nam przenoszony rysunek, jeśli powiększymy to rysunek też się powiększy. Gdy wykonamy siatkę to zaczynamy przerysowywać  motyw główny. Rysujemy tak, aby w każdym kwadracie linie naszego rysunku przecinały się z liniami siatki dokładnie w tym samym miejscu i w ten sam sposób jak na oryginale. Ja zawsze numeruję sobie te linie, żeby mi się nic nie pokiełbasiło. Sposób prosty, jeśli czytaliście kiedyś komiksy o przygodach Kajka i Kokosza to tam na końcu było dokładnie takie same zadanie do narysowania głównych bohaterów.


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#54
Wiem, że dla niektórych to może być nudne ale chciałbym jeszcze trochę popisać o sposobach przenoszenia projektu na metal. Niżej opisany sposób wykorzystuje igłę lub rysik traserski.



Aby uzyskać bardzo dokładny transfer obrazu na metal, pierwszym krokiem będzie uzyskanie rysunku o dobrych, czarnych konturach. Może to być własny rysunek lub odpowiednio pomniejszona kopia z fotografii, kalendarza, okładki magazynu lub ilustracji.


Gdy macie ostry, wyraźny rysunek w docelowej wielkości , możecie go wykorzystać do tranferu w najbardziej prosty i bezpośredni sposób. Kopiowanie może być wykonane przez nakłuwanie igą powierzchni metalu przez umieszczoną na nim kartkę papieru z rysunkiem. Można też zamiast orginału użyć jego kopi sporządzonej na papierze kalkowym. Na metalu zostaje wyraźny, kropkowany zarys przenoszonego motywu. Poniżej przedstawiam jednak inną możliwość.


Potrzebny nam jest kawałek przejrzystej, plastikowej, cienkiej okładki używanej do bindowania dokumentów lub grubsza folia. Kiedyś używano odbarwionej kliszy fotograficznej. Plastik przykładamy do naszego projektu. Wycinamy igłą lub rysikiem traserskim delikatne rowki wzdłuż konturów naszego obrazu. Zauważcie , że plastik jest nacinany po niewłaściwej, drugiej stronie. Jeśli wyżłobilimy go tak, jak zaprojektowaliśmy nasz motyw a następnie strona ta będzie leżała na dole i przylegała do metalu, wtedy okaże się, że po dokonaniu transferu, mamy przeniesione lustrzane odbicie projektu. Trzeba o tym pamiętać.


W wyżłobienia wykonane przez rysik lub igłę wcieramy czarny proszek. Może być to na przykład sadza z komina lub osad (tzw. kopeć) z dymiącej lampy naftowej. Specjaliści używają czarnego proszku o nazwie "ivory black". Następnie powierzchnię metalu pokrywamy werniksem. Ja użuwam wspomnianego wcześniej werniksu damarowego. Gdy przyłożymy plastik wyżłobioną stroną do metalu, proszek przyklei się do werniksu na powierzchni i tym samym skopiuje nam rysunek.


Wycinając rysunek na nośniku, upewnijcie się, że rysik jest bardzo ostry. Dzięki temu praca nim przy wycinaniu cienkicj linii, jest dość łatwa do kontrolowania i nie wymaga dużego nacisku na materiał. Jeśli nie macie rysika traserskiego, możecie użyć zwykłej igły krawieckiej umieszczonej w miejsce grafitowego rysika w ołówku automatycznym. Pomimo niewielkich wymiarów, cienka linia będzie przy kopiowaniu zawierać wystarczającą ilość proszku, aby przenieść czarną linię na metal. Wytrasowana linia powinna być delikatna, ponieważ gdy jest zbyt gruba to zabierze zbyt dużo proszku i przeniesie linię, która jest tak szeroka, że utracimy dokładność rysunku i wiele drobnych szczegółów. Tak przygotowany nośnik możemy później wykorzystywać wielokrotnie.


Jeśli dokonujemy transferu na ciemną, oksydowaną powierzchnię broni, należy użyć białego lub żółtego pigmentu. W takiej sytuacji można użyć na przykład talku, lub prawie każdego innego białego proszku.


Barwnik wcieramy palcem w mini bruzdy wykonane przez rysik. Upewnijcie się, że wszystkie linie wypełnione są proszkiem. Nadmiar proszku usuwamy czystą, miękką szmatką na czystym palcu. Im drobniejsze linie uda nam się przenieść, tym łatwiej jest nam później wykonać dokładną pracę.


Po wtarciu pigmentu w wyżłobienia powstałe po trasowaniu igłą, przenosimy proszek na broń za pomocą werniksu Damar. Jest to lakier artystyczny, który można kupić w sklepach plastycznych. Wiele z dostępnych lakierów szybkoschnących, może być tu używanych ale zdaniem grawerów werniks Damar nadaje się do tego idealnie . Lakier jest szybkoschnący, a jeśli robi się zbyt gęsty w butelce, to można go rozcieńczyć terpentyną. Mała butelka wystarcza na kilka lat. Nakładamy cienką jego warstwę na obszar, na który chcemy nanieść pigment. Warstwa werniksu nie może być zbyt gruba, albowiem będzie spływała po powierzchni i stworzy nierówną powłokę. Przeniesiony rysunek będzie się też rozmazywał. Gruba warstwa lakieru po wyschnięciu może się odłupywać pod rylcem. Przy zbyt cienkiej powłoce, pigment nie przyklei się do lakieru, a wysuszony może odchodzić od powierzchni. Upewniamy się więc, że powłoka jest wystarczająco cienka, aby móc precyzyjnie przenieść cały wytrasowany rysunek, i czekamy chwilę, aby lakier stał się odpowiednio lepki, co trwa tylko chwilkę. Lepkość można sprawdzić, dotykając lekko polakierowanej powierzchni w miejscu, gdzie nie będzie przeniesiona żadna z linia. Gdy uznamy, że lakier osiągnął odpowiedni stopień kleistości, możemy przyłożyć nośnik i mocno przycisnąć do powierzchni metalu.


Plastik można dodatkowo docisnąć czy prasować gładzikiem plastycznym. Jeśli nie mamy profesjonalnego gładzika, możesz użyć dowolnego dysku lub walca, wykonanego dowolnych materiałów, takich jak metal, drewno itp. Można to także zrobić bokiem rylca onglette lub bardzo dobrze wypolerowaną na okrągło, końcówką sztychla. Prawie każde z narządzi z twardej, polerowanej stali narzędziowej, które nie ma ostrych krawędzi, może być użyte. Dociskanie nie wymaga dużej siły. Wszystko, co jest nam potrzebne, to dobre przyleganie między wyżłobieniami w negatywie wypełnionymi pigmentem a lepkim lakierem.


Po wykonaniu transferu, dobrze byłoby dla bezpieczeństwa, poprawić kontury rysikiem grawerskim, aby mieć pewność, że nie będzie on przypadkowo zniszczony. Gdy rysunek będzie już bezpiecznie wytrasowany w metalu, można usunąć lakier szmatką zwilżoną alkoholem.


I gotowe Uśmiech
Odpowiedz
#55
Dzisiaj ostatnie wejście na temat przenoszenia projektów grawerskich z papieru na metal. Tym razem bardzo prosty sposób z użyciem kalki.



Do grawerowanej płytki mocujemy za pomocą taśmy klejącej, kawałek kalki, trochę większej niż sama płytka. Kalkę przyklejamy z jednej strony tak, aby odchylała się na bok na kawałkach taśmy jak na zawiasach.


Teraz bierzemy ołówek i oznaczmy zewnętrzne krawędzie płyty. Następnie należy ustalić linie środkowe pionową i poziomą. Miejsce ich przecięcia wyznaczy nam środek płytki. Można też w razie potrzeby narysować dodatkowo kilka linii pomocniczych biegnących równolegle do lini środkowych.


Gdy mamy już odrysowaną płytkę, odrywamy kalkę od metalu i przykładamy do przygotowanego wcześniej projektu. Linie środkowe pozwalają na optymane ulokowanie przebijającego od spodu motywu na odrysowanej na kalce płytce. Za pomocą ołówka przerysowujemy nasz projekt na kalkę. Jeżeli motyw ma dużo drobnych szczegółów to pomijamy je aby nie zaciemniać rysunku. Tak sporządzoną kalkę można w przyszłości używać wielokrotnie.


Teraz przygotowujemy płytkę. Trzeba ją wypolerować, wyczyścić i odtłuścić. Następnie pokrywamy ją cienką warstwą białej farby samochodowej, werniksu, plakatówki czy kto tam co ma. Książki zlecają tzw. chińską biel, barwnik artystyczny rozcieńczony w wodzie.


Po przygotowywaniu płytki, możemy przenieść rysunek. Ponownie przyklejamy taśmą kalkę do metalu tak aby odchylałą sią jak na zawiasie. Musimy przykleić ją dokładnie w tym samym miejscu, tak aby narysowane na kalce krawędzie płytki pokrywały się idealnie z jej brzegami. Potem spodnią stronę kalki, tę przylegającądo metalu, pokrywamy za pomocą miękkiego ołówka warstwą grafitu. Można przetrzećkawałkiem szmatki lub papierowym ręcznikiem, aby rozprowadzić równomiernie i płynnie grafit na powierzchni papieru. Jeżeli nadmiar grafitu nie będzie usuwany, przypadkowy nacisk może spowodować błędy przy przenoszeniu projektu na metal. Przykładamy papier do metalu i na pomocą ołówka przesuwanego po liniach projektu tak jak byśmy chcieli poprawić rysunek, kopiujemy go na metal. Grafit na spodzie kalki przykleji się do pokrytej białą farbą powierzchni, dając wyrażne kontury. W każdej chwili można odchylić kalkę na zawiasie z taśmy aby skontrolować kopiowanie a potem wrócić do pracy.


Gdy zakończymy kopiowanie możemy przejść do grawerowania, ale to w następnym odcinku. Uśmiech
Odpowiedz
#56
Sposób z plastikową "matrycą" to już początki druku. Przyszło mi na myśl czy do małych detali można by zrobić pieczątki?
Grotku super temat. Będę drukował każdą "lekcję" i na końcu będzie fajna książka.
Czekam na następne.
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#57
Leszku, raczej wyjdzie z tego broszurka niż książka Uśmiech
Odpowiedz
#58
Dołączymy tutoriale Krissa i innych kolegów, ja dołożę trochę o emalii i można piękną książkę zrobić Rozmarzony 

Ja ręcznie grawerować już w tym roku nie dam rady. Od lutego jadę już tylko z emalią. Ale może w przyszłym roku dam radę jak zdrowie pozwoli.
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#59
Ja czekam na grawerunków i emalii ciąg dalszy. Chętnie zrobię okładkę do książki pod warunkiem że
jeden egzemplarz gratis dla mnie Ząbki
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#60
Teraz przejdziemy do następnego, trzeciego etapu czyli wycięcia ramki oraz wykonania wszystkich głównych linii i motywów. 

W tej części pracy używam młotka i dłutek. Praca młotkiem pozwala lepiej kontrolować i przyspiesza pracę. Jeśli ktoś ma grawerkę pneumatyczną to z powodzeniem może ją wykorzystać. Jeśli chodzi o młotki to sprawa jest prosta, najlepiej sprawdzi się grawerski lub cyzelerski. Co do dłutek to w zasadzie wystarczy nam jedno dłutko kwadratowe ale będzie je trzeba często ostrzyć. Ja mam ich kilka czy nawet kilkanaście w jednym kształcie, ostrzę je wszystkie przed pracą i pracuję tak długo aż mi się nie stępią, w ten sposób nie muszę się za często odrywać od pracy. W zależności od twardości grawerowanej stali ostrzę je pod kątem od 45 do 60 stopni. Przy późniejszym wybieraniu tła używam też dłutek płaskich i ostrzę je tak samo. Do wycinania linii można użyć też rylca typu onglette albo rombowego czy nożowego. Rylec i dłutko płaskie można też zrobić samemu z kwadratowej stalki tokarskiej HSS, potrzebny jest jednak do tego dobry sprzęt do kształtowania i ostrzenia narzędzi. Podstawowa trudność to dobrze wyprowadzić kąty i nie przegrzać stalki. Poniżej fotki narzędzi i początek grawerowania.


Załączone pliki Miniatury
               
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości