Papierośnica z emaliowanym herbem
Papierośnica z emaliowanym herbem
Zaczynamy zamek. Najpierw wycinam miejsce na zamek i po przymiarkach zameczka wlutuję pasek blachy z wąsami, które zawinięte będą trzymały sprężynę zamka. Cały czas to jest blacha 800 o grubości 1mm.
Wracamy do zameczka. Trzeba cargę nalutować na blachę i dolutować wąsy blokujące. Tu małe wyjaśnienie. Zdjęcia przedstawiają pierwszą wersję zameczka. Później okazało się, że popełniłem błąd i musiałem wykonać nowy zamek. Błąd polegał na za krótkich wąsach i za dużej niedokładności dopasowania go do otworu.
Przechodzimy do tego, co tygrysy lubią najbardziej. Herb, złoto, emalia. Najpierw przygotowałem blachę złotą pr. 750 o grubości 1,1 mm. Następnie obrysowałem kształt herbu razem z klejnotem bez pióropusza. Pióropusz będzie z białego złota i będzie zrobiony później. Najpierw robię ramkę na tarczę herbu, potem robię kołki za pomocą których przymocuję cały herb do korpusu. Te są nagwintowane, a to dlatego, że podczas wypalania emalii ryzyko ich odpadnięcia jest minimalne.
Mamy już wycięty kształt herbu, kołki, czas więc na opuszczenie powierzchni, które będą emaliowane. Robię to w taki sposób, mianowicie rylcem odcinam krawędzie wzoru a to co jest pomiędzy wybieram frezem.
(09-03-2017, 07:50 PM)silverpaul Wracamy do zameczka. Trzeba cargę nalutować na blachę i dolutować wąsy blokujące. Tu małe wyjaśnienie. Zdjęcia przedstawiają pierwszą wersję zameczka. Później okazało się, że popełniłem błąd i musiałem wykonać nowy zamek. Błąd polegał na za krótkich wąsach i za dużej niedokładności dopasowania go do otworu.
jako laik odrazu zapytam jaki rodzaj lutu stosuje się do takiej blachy ?(09-05-2017, 07:06 PM)silverpaul Przechodzimy do tego, co tygrysy lubią najbardziej. Herb, złoto, emalia. Najpierw przygotowałem blachę złotą pr. 750 o grubości 1,1 mm. Następnie obrysowałem kształt herbu razem z klejnotem bez pióropusza. Pióropusz będzie z białego złota i będzie zrobiony później. Najpierw robię ramkę na tarczę herbu, potem robię kołki za pomocą których przymocuję cały herb do korpusu. Te są nagwintowane, a to dlatego, że podczas wypalania emalii ryzyko ich odpadnięcia jest minimalne.
Mamy już wycięty kształt herbu, kołki, czas więc na opuszczenie powierzchni, które będą emaliowane. Robię to w taki sposób, mianowicie rylcem odcinam krawędzie wzoru a to co jest pomiędzy wybieram frezem.
(09-03-2017, 07:50 PM)silverpaul Wracamy do zameczka. Trzeba cargę nalutować na blachę i dolutować wąsy blokujące. Tu małe wyjaśnienie. Zdjęcia przedstawiają pierwszą wersję zameczka. Później okazało się, że popełniłem błąd i musiałem wykonać nowy zamek. Błąd polegał na za krótkich wąsach i za dużej niedokładności dopasowania go do otworu.
jako laik odrazu zapytam jaki rodzaj lutu stosuje się do takiej blachy ?(09-05-2017, 07:06 PM)silverpaul Przechodzimy do tego, co tygrysy lubią najbardziej. Herb, złoto, emalia. Najpierw przygotowałem blachę złotą pr. 750 o grubości 1,1 mm. Następnie obrysowałem kształt herbu razem z klejnotem bez pióropusza. Pióropusz będzie z białego złota i będzie zrobiony później. Najpierw robię ramkę na tarczę herbu, potem robię kołki za pomocą których przymocuję cały herb do korpusu. Te są nagwintowane, a to dlatego, że podczas wypalania emalii ryzyko ich odpadnięcia jest minimalne.
Mamy już wycięty kształt herbu, kołki, czas więc na opuszczenie powierzchni, które będą emaliowane. Robię to w taki sposób, mianowicie rylcem odcinam krawędzie wzoru a to co jest pomiędzy wybieram frezem.
Czekam na efekt końcowy. Szafir i ... niebieska emalia ?
, może dlatego, że kładę na złocie wysokiej próby? Opakowe emalie mają to do siebie, że nie lubią dużej ilości wypałów. Palą się wtedy na krawędziach, dokładanie i uzupełnianie nic nie dadzą. Żeby nie było, ja też ciągle mam problemy z emalią. Ktoś, kto kładzie emalię od kilku lat nic o niej nie wie.Witam ponownie.
Trwa opuszczanie powierzchni w herbie. Całość wygląda tak
, może dlatego, że kładę na złocie wysokiej próby? Opakowe emalie mają to do siebie, że nie lubią dużej ilości wypałów. Palą się wtedy na krawędziach, dokładanie i uzupełnianie nic nie dadzą. Żeby nie było, ja też ciągle mam problemy z emalią. Ktoś, kto kładzie emalię od kilku lat nic o niej nie wie.
Korpus wrócił ze złocenia i w związku z tym pierwsze przymiarki