Jak to zrobić?
Jak to zrobić?
Chciałabym zrobić pierścionek z koralem lub bursztynem który byłby przymocowany na sztyft. Mogę przylutować sztyft do obrączki ,ale jak nadzieję kamień ( taki miękki jak bursztyn na przykład) to jak przylutować na końcu sztyftu kuleczkę ,żeby nie uszkodzić kamienia palnikiem?. Może jakoś inaczej zakończyć ten sztyft, tylko jak? No i co zrobić żeby ten kamień nie obracał się???
często stosowana metoda nie jest to jakieś partaczenie.a z wystającym sztyfcikiem używasz nażynki gwintujesz kluke bądz przerjscie z rurki w kulke i do przodu.
dół sztyftu delikatnie na klej najelpiej dwuskladnikowy wtedy masz kamień unieruchomiony na amen
często stosowana metoda nie jest to jakieś partaczenie.a z wystającym sztyfcikiem używasz nażynki gwintujesz kluke bądz przerjscie z rurki w kulke i do przodu.
Nie umiem nagwintować niczego , więc może jak to inaczej zakończyć nie kulką? Ja nawet nie wiem co to nażynka ,może zrobić w kulce dziórkę i też na klej??? Widziałam taki pierścionek ,co miał końcówkę sztyftu nie na kulkę, ale jakby rozklepaną. Tylko czy nie rozklepię bursztynu??????
Jeśli w tym kamieniu jest dziurka na wylot robisz sztyft krótki żeby wszedł do połowy przyklejasz, robisz drugi półsztyft
z kulką i przyklejasz z drugiej strony i po sprawie.
Możesz również zamaskować dziurkę małym kapelusikiem wyklepanym na ance.
ale......Klej, klej, klej cudowne narzędzie papraczy i przekleństwo jubilerów.
Nie to żebym go nie używał
ale......
Jak każdy kij ma dwa końce a dokładnie starzenie i to dość szybkie parę miesięcy ewentualnie parę lat jak dobry klej i kamyczek wypada a klient przychodzi z reklamacją.
Można zawsze powiedzieć że to kolejny sposób aby znowu zarobić tylko czy klient się nie zrazi jak zgubi koral czy inny kamień wart dobrych parę złotych?
Patrząc też pod kontem ewentualnej naprawy - nikt jeszcze nie wynalazł cudownego środka aby "rozkuć" tak oprawiony kamień.
Co zatem, ano tak jak to robili kiedyś zwyczajnie zanitować, od góry kulka pukielka czy co tam kto sobie życzy, a nitujesz od spodu.
Fakt wymaga to pewnej wprawy ale to tak jak z całym złotnictwem są papracze i są fachowcy wybór należy do Ciebie.
(01-19-2012, 12:50 PM)Imenoq Patrząc też pod kontem ewentualnej naprawy - nikt jeszcze nie wynalazł cudownego środka aby "rozkuć" tak oprawiony kamień.
niestety nie byłem to ja więc nie wyjawię tego, ale da się, więc możesz sam próbować. 
(01-19-2012, 12:50 PM)Imenoq Co zatem, ano tak jak to robili kiedyś zwyczajnie zanitować, od góry kulka pukielka czy co tam kto sobie życzy, a nitujesz od spodu.
Fakt wymaga to pewnej wprawy ale to tak jak z całym złotnictwem są papracze i są fachowcy wybór należy do Ciebie.

(01-19-2012, 12:50 PM)Imenoq Patrząc też pod kontem ewentualnej naprawy - nikt jeszcze nie wynalazł cudownego środka aby "rozkuć" tak oprawiony kamień.
niestety nie byłem to ja więc nie wyjawię tego, ale da się, więc możesz sam próbować. 
(01-19-2012, 12:50 PM)Imenoq Co zatem, ano tak jak to robili kiedyś zwyczajnie zanitować, od góry kulka pukielka czy co tam kto sobie życzy, a nitujesz od spodu.
Fakt wymaga to pewnej wprawy ale to tak jak z całym złotnictwem są papracze i są fachowcy wybór należy do Ciebie.

Przyjmując koncepcję że klej jest badziewny można zanitować w ten sposób, wyklepać kapturek wywiercić w nim otworek o średnicy sztyfta następnie lekko sfazować otwór większym wiertłem, stworzymy miejsce na główkę nita składamy wszystko razem i bardzo delikatnie zaklepujemy.jak skończymy operację nadmiar szlifujemy, polerka i
jest cacy bez kleju.
Tylko potrzebny trening w nitowaniu i trochę więcej narzędzi niż przy sposobie badziewnym.
(01-19-2012, 05:20 PM)kageki Znalazł,niestety nie byłem to ja więc nie wyjawię tego, ale da się, więc możesz sam próbować.
(01-19-2012, 05:20 PM)kageki Znalazł,niestety nie byłem to ja więc nie wyjawię tego, ale da się, więc możesz sam próbować.
Klej nie jest zły jeśli jest dobry .Ja dostałam od mamy jeszcze w podstawówce pierścionek z turkusem przyklejonym klejem i do tej pory trzyma i się nie rusza a nawet nic nie wskazuje żeby miał puścić.Tylko jaki jest dobry????? Może jak zwykle w dawnych czasach to umieli lepiej kleić!!!! Napiszcie jaki klej jest naprawdę mocny do metalu. Jak robię to swoje badziewie na handel i wklejam końsówki to na cjanopan i nigdy od paru dobrych lat nie miałam reklamacji że coś puściło .Może są mocniejsze kleje napiszcie. bo na początek chyba zrobię na klej( jestem początkująca w srebrze). Po pewnym czasie się wezmę za trudniejsze rzeczy.