Art Clay- rozmaitości
Art Clay- rozmaitości
Jednak nie czytasz wszystkich moich postów. Ja pisałam ,że robię to co zdołam sprzedać i ,że lubię też eksperymentować w różnych technikach. Do tej pory od kiedy tu przyszłam na to forum , uczę się repusu , zrobiłam kilka rzeczy ,które sprzedałam, uczę sie srebra i zrobiłam kilka pierścionków ,które też sprzedałam co więcej mam zamówienia z galerii. Więc ja nie prowokuję czy nie wiem co robię tylko staram sie czegoś nauczyć a to forum jest wyjątkowe bo wiele osób mi w tym pomaga i myslę że nie tylko mnie, a o to chyba chodzi. Ja jestem bardzo ciekawą osobą i lubię próbować różnych technik, jeśli się okaże że mi pasuje coiś to to rozwijam a jeśli nie to szukam coś innego. W ogóle lubię nowe rzeczy i wyzwania. Tak jak np srebro. Jak zaczęłam to nie umiałam nawet niczego przylutować i teraz jestem w stanie zrobić pierscionek i doskonalę się pomału to dla mnie wielka satysfakcja jak mi się coś uda a jeszcze większa jak to wstawię do galerii i komuś obcemu się na tyle spodoba ,że to kupi. Więc nie prowokuję mnie na prawdę to rajcuje ta robota i nowe wyzwania. zobacz sobie co robię , są to różności a takie rzeczy się sprzedają , te wszystkie prawie co są na zdjęciach to rzeczy już sprzedane tu: http://www.facebook.com/#!/magda.shikeli?sk=photos
i tu: http://www.facebook.com/#!/pages/Galeria...8769848755 . A jeszcze rok temu nie umiałam zlutować kawałka blachy , tak dużo mi to forum dało. Dlatego tak dużo pytam. Czy to źle że lubię nowe wyzwania?


Robimy offtop w wątku Justy, ale nie mogę się oprzeć, żeby dorzucić swoje trzy grosze 
Wg mnie ciężko w życiu cokolwiek tak sobie z góry postanowić, pozamykać inne drzwi i iść tylko jedną ścieżką (np. tylko jedną techniką pracy). Ciekawość jest naturalna i bardzo rozwijająca, a znajomość wielu technik daje więcej możliwości. Można mieć jedną wiodącą, ale każda dodatkowa to nie tylko ogromna satysfakcja, ale i szersza oferta, elastyczne dopasowanie do zmieniających się mód. Nie wiem, jak wielu jest tu na forum złotników z wykształcenia, ale ja np. zaczynałam w zupełnie innej branży, a dzięki temu, że zaczęłam szukać odpowiedzi na pytania "a jak ta zawieszka jest zrobiona?" to po zaledwie kilku miesiącach doszłam do momentu, w którym kilka osób nosi zrobione przeze mnie ozdoby z obopólną radością 
A dzięki temu, że Magda zadaje dużo pytań, to uczy się nie tylko ona. Ja też skorzystałam z kilku rad udzielonych jej na forum, a nawet z jej pytań (np. z tym brązem ostatnio - nie wiedziałam, że to się da palnikiem wypalać i nawet nie przyszło mi do głowy, żeby o to pytać).
Właśnie o to chodzi żeby poszukiwać czegoś nowego, przecież te stare techniki to ktoś kiedyś właśnie wypróbował metodą prób i błędów i miał gorzej niż my bo nie miał takiego forum gdzie można dostać tyle dobrych rad. Ja też znam swoje mozliwości i nie łapię sie za oprawianie diamentów, ale bardzo fajnie jest sie czegoś nauczyć i eksperymentować. Mamy chociaż pasję w życiu a to bardzo ważne. Po malutku możemy ,w jakiejś technice się wyszkolic bardzo dobrze ,nawet bez szkoły jubilerskiej, przecież w starozytnosci szkół nie było a robili cuda. Samo dązenie do nauczenia sie czegoś jest fascynujące ,poszukiwanie itp. Do tego ta świadomość,że poznałaś bardzo życzliwych ludzi ,którzy pomogą też jest ważna . Dla mnie to forum jest bardzo ważne , śledzę większość wątków, wiem co kto robi i kto jest specem od czego. Na prawdę posądzenie mnie że tu jestem w celu prowokowania jest zupełnie nieprawdziwe. Ja naprawdę to lubię i potrzebuję bo oprócz pasji z tego muszę prozaicznie zarobić i popłacić rachunki. Takie życie. Wolałabym robić mniej i piękniejszych rzeczy jako hobby tylko się nie da.
to mój wątek a zrobiło się nie ciekawie. Madziu mi wcale nie przeszkadza że zadajesz tyle pytań i naprawdę nie rozumiem tej burzy. Piszmy o czymś miłym bo mi robota nie idzie jak to czytam
robisz postępy i to jest najważniejsze! A Sopelka to jak piorun trzaska te swoje cudeńka
aaaa teraz pokarzę komplet z brązu, już go nie ma
ale zrobiłam kilka fotek. pa.
Ejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj spokój mi tu !!!
to mój wątek a zrobiło się nie ciekawie. Madziu mi wcale nie przeszkadza że zadajesz tyle pytań i naprawdę nie rozumiem tej burzy. Piszmy o czymś miłym bo mi robota nie idzie jak to czytam
robisz postępy i to jest najważniejsze! A Sopelka to jak piorun trzaska te swoje cudeńka
aaaa teraz pokarzę komplet z brązu, już go nie ma
ale zrobiłam kilka fotek. pa.