Pierwsza próba repusowania.
Pierwsza próba repusowania.
(05-25-2012, 07:09 AM)angus Pete, nie chodziło mi o eksperymentalne robienie punc ale o dobieranie kształtu puncy do tworzenia zaprojektowanego rysunku. Każdy powinien samemu przez próby ustalić własne preferencje. Tak mnie nauczył Tom. Teraz po tych wszystkich klepaniach widzę, że to ma sens.
Mam nadzieję, że nie masz problemu ze zdobyciem materiału na punce.
Klucz imbusowy YATO 4 mm kosztuje 1.50 PLN. Stal CrV o twardości 58 HRC jest więcej niż zadowalająca. Z tego robię punce dla klientów. [zdjęcie 1]
Jak chcę trwalszy materiał na punce klasy profesjonalnej dla wymagających klientów albo na punce o najmniejszych rozmiarach to nabywam bity przedłużone tej samej firmy. Krótszy - 100 mm - około 5 zł, dłuższy - 200 mm - okolo 9 zł. [zdjęcie 2]. Te są ze stali S2 AISI kutej na zimno. 62 HRC i piekielnie wysoka odporność na ścieranie dają kapitalne parametry. Na zdjęciu 3 i 4 punce z tego materiału.
Wszelkiej maści pobijaki, punktaki też są ok.
Ostatnio zrobiłem kilka punc z pilników o kwadratowym przekroju [zdjęcia 5 i 6]. Te na zdjęciach służą do japońskiej i chińskiej sztuki rzeźbienia w metalu. /Przygotowuję właśnie nowy dział o tych metodach. Będzie niezła zabawa!/
(05-25-2012, 07:09 AM)angus Pete, nie chodziło mi o eksperymentalne robienie punc ale o dobieranie kształtu puncy do tworzenia zaprojektowanego rysunku. Każdy powinien samemu przez próby ustalić własne preferencje. Tak mnie nauczył Tom. Teraz po tych wszystkich klepaniach widzę, że to ma sens.
Mam nadzieję, że nie masz problemu ze zdobyciem materiału na punce.
Klucz imbusowy YATO 4 mm kosztuje 1.50 PLN. Stal CrV o twardości 58 HRC jest więcej niż zadowalająca. Z tego robię punce dla klientów. [zdjęcie 1]
Jak chcę trwalszy materiał na punce klasy profesjonalnej dla wymagających klientów albo na punce o najmniejszych rozmiarach to nabywam bity przedłużone tej samej firmy. Krótszy - 100 mm - około 5 zł, dłuższy - 200 mm - okolo 9 zł. [zdjęcie 2]. Te są ze stali S2 AISI kutej na zimno. 62 HRC i piekielnie wysoka odporność na ścieranie dają kapitalne parametry. Na zdjęciu 3 i 4 punce z tego materiału.
Wszelkiej maści pobijaki, punktaki też są ok.
Ostatnio zrobiłem kilka punc z pilników o kwadratowym przekroju [zdjęcia 5 i 6]. Te na zdjęciach służą do japońskiej i chińskiej sztuki rzeźbienia w metalu. /Przygotowuję właśnie nowy dział o tych metodach. Będzie niezła zabawa!/

Cześć, Ribicon. Przerobiłem kwadratowe pilniki ślusarskie firmy YATO. Zeszlifowałem zęby, wygładziłem powierzchnię, zrobiłem małą fazę na końcu do pobijania, dużą przy końcówce roboczej, ukształtowałem końcówkę roboczą ("koronę"), wygładziłem, wypolerowałem i gotowe.
O sztuce rzeźbienia w metalu będzie nawet dział a nie wątek. Powstanie wkrótce, gdy skończę zamówienia, nazbieram i usystematyzuję materiały.
Dział o repusowaniu będzie rozbudowany i rozszerzony o uporządkowane informacje, podzielone na zagadnienia. Na pierwszy ogień pójdą właśnie punce. Cierpliwości, kolego. 

Angus, a rozhartowales moze koniec puncy z pilnika ? Inaczej mlotek moze byc mocno poszkodowany i takim pokaleczonym zle sie pobija, daje dziwne wibracje, meczy reke. Precyzja uderzenia jest bardzo wazna. Tylko tyle , aby nie zasmiecac tematu z pierwsza blaszka 
Wszystkim się przyda.
No właśnie miałem Cię o to spytać, Tom. Czyli koniec puncy od strony do pobijania młotkiem ma być rozhatrowany? Wiem, że np młotki do japońskiego rzeźbienia w metalu są rozhartowane z tego samego powodu. Dzięki za ważną wskazówkę.
Wszystkim się przyda.
Teraz wiem jak ważny jest dobór odpowiednich punc do każdego projektu. Do kolczyka potrzebowałem mniejszych rozmiarów. I jeszcze dużo blachy muszę wyklepać żeby posługiwać się puncami precyzyjniej.Fotka gotowej zawieszki a do kompletu kolczyki. Na razie jeden bo na zrobienie drugiego brakło wolnego czasu. Zawieszkę bałem się oksydować ale próba na kolczyku wyszła chyba nie tak źle
Teraz wiem jak ważny jest dobór odpowiednich punc do każdego projektu. Do kolczyka potrzebowałem mniejszych rozmiarów. I jeszcze dużo blachy muszę wyklepać żeby posługiwać się puncami precyzyjniej.


Według mnie jest bardzo dobrze. Jest parę błędów jak ta wąska gruba rysa na jednym z płatków wisiora, w jednym miejscu wjechałeś z fakturą na płatek. Nic to.
Postaraj się następnym razem fakturując uderzać małą perłą gęściej i nieco delikatniej - efekt będzie lepszy. Trybując środek kwiatostanu zadbałbym o wytłoczenie wyraźnych półkolistych wgłębień ułożonych obok siebie ale nie zachodzących jeden na drugi. To dałoby bardziej realistyczny i plastyczny efekt.
Warto zadbać o ostrość rysunku, tworzenie ostrego konturu.
Wycinasz linię rysunku na licu?
Masz owcze kopytko?
Błędy są ale pozytywów więcej! Kolczyk już technicznie wyraźnie lepszy i to mnie cieszy. Działaj dalej, Pete! Trzymam kciuki. 


Wisiorek też, ale tak jak Angus powiedział - widać, że kolczyk jest lepszy.

gratuluję
Angus zaopiniował merytorycznie, to ja dorzucę tylko moje trzy grosze wrażeniowe - kolczyk jest przepiękny!
Wisiorek też, ale tak jak Angus powiedział - widać, że kolczyk jest lepszy.
Jak tak na niego patrzę to znów czuję to wiercenie, żeby spróbować w końcu tego repusu (niech tylko ktoś wydłuży dobę chociaż do 48 godzin) 
W każdym razie, kolczyk bardzo mi się podoba
gratuluję 