Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie MIEDZIANE FORUM REPUSOWANIE I RYTOWNICTWO GRAWEROWANIE

GRAWEROWANIE

GRAWEROWANIE

Strony (23): Wstecz 1 2 3 4 5 23 Dalej  
cactoos
Diamentowy
1,585
02-04-2013, 04:12 PM
#11
(02-04-2013, 02:54 PM)rubicon cactoos,pokaz tarsjowania,to jest inkrustacja?,ten drut to mosiądz ,czy inny stop?
Dawniej mówiono tarsja. Inkrustacja to pojecie ogólne. Tarsjowanie polega na zaklepywaniu drutu w rowek wycięty w kształcie odwróconej litery V - tzn. rowek jest szerszy na spodzie. Drut jest złoty.


ED
Zrobiłem literówkę - tausja się nazywa technika owa, albo damascenowanie.
Tak to jest gdy polega się tylko na swojej pamięci - z wiekiem coraz gorszej. Puść oczko
(Zasugerowałem się intarsją zapewne.)
Ostatni raz zetknąłem się z nią w pracowni rusznikarskiej, gdzieś w latach 80 ub. wieku Puść oczko i myślałem, że to już umiejętność zapomniana. A tu, bardzo proszę, firma Beretta stosuje nadal i jak słyszę od kolegi myśliwego - każda dobra strzelba takie ręczne zdobienia posiada. Wynika z tego, ze grawerów pochowałem przedwcześnie.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-04-2013, 06:16 PM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-04-2013, 04:12 PM #11

(02-04-2013, 02:54 PM)rubicon cactoos,pokaz tarsjowania,to jest inkrustacja?,ten drut to mosiądz ,czy inny stop?
Dawniej mówiono tarsja. Inkrustacja to pojecie ogólne. Tarsjowanie polega na zaklepywaniu drutu w rowek wycięty w kształcie odwróconej litery V - tzn. rowek jest szerszy na spodzie. Drut jest złoty.


ED
Zrobiłem literówkę - tausja się nazywa technika owa, albo damascenowanie.
Tak to jest gdy polega się tylko na swojej pamięci - z wiekiem coraz gorszej. Puść oczko
(Zasugerowałem się intarsją zapewne.)
Ostatni raz zetknąłem się z nią w pracowni rusznikarskiej, gdzieś w latach 80 ub. wieku Puść oczko i myślałem, że to już umiejętność zapomniana. A tu, bardzo proszę, firma Beretta stosuje nadal i jak słyszę od kolegi myśliwego - każda dobra strzelba takie ręczne zdobienia posiada. Wynika z tego, ze grawerów pochowałem przedwcześnie.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-04-2013, 10:48 PM
#12
Pokażę Wam moje "kundle". Szpiczasty, kwadratowy i fasetowy. Jak zwykle przy robieniu narzędzi towarzyszą mi dwie urocze asystentki: wiertarka i szlifierka kątowa. Nie są to znakomite rylce ale ale dobrze działają, o ile potrafię to ocenić. Szczególnie dobrze pracuje mi się szpiczastym. Wszystkie ze stali szybkotnącej HSS, ze stalek 3 x 10 x 160 mm z Allegro. Oprawki z uchwytów meblowych. Jutro dodam lepsze zdjęcia w naturalnym świetle.
Załączone pliki
Miniatury

angus
02-04-2013, 10:48 PM #12

Pokażę Wam moje "kundle". Szpiczasty, kwadratowy i fasetowy. Jak zwykle przy robieniu narzędzi towarzyszą mi dwie urocze asystentki: wiertarka i szlifierka kątowa. Nie są to znakomite rylce ale ale dobrze działają, o ile potrafię to ocenić. Szczególnie dobrze pracuje mi się szpiczastym. Wszystkie ze stali szybkotnącej HSS, ze stalek 3 x 10 x 160 mm z Allegro. Oprawki z uchwytów meblowych. Jutro dodam lepsze zdjęcia w naturalnym świetle.

Załączone pliki
Miniatury

rubicon
Platynowy
256
02-05-2013, 09:16 AM
#13
angus,odpuszczasz stalki,czy pracujesz na takich,jako rylce ok.czy można bez odpuszczania używać ich jako dłutka,czy nie powinno się zmniejszyć ich kruchliwość przez odpuszczenie?

pokaż zdjęcia rylcy z czoła,jaki kąt zachowujesz?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 09:19 AM przez rubicon.
rubicon
02-05-2013, 09:16 AM #13

angus,odpuszczasz stalki,czy pracujesz na takich,jako rylce ok.czy można bez odpuszczania używać ich jako dłutka,czy nie powinno się zmniejszyć ich kruchliwość przez odpuszczenie?


pokaż zdjęcia rylcy z czoła,jaki kąt zachowujesz?

angus
Super Moderator
611
02-05-2013, 10:18 AM
#14
Nie odpuszczam stalek. Ćwiczę i pracuję już parę miesięcy dłutkami ze stalek HSS do japońskiego rytownictwa (pobijanie młotkami) i sądzę, że nie ma najmniejszej potrzeby odpuszczania częściowego tej stali w tym kształcie i do takiej pracy. Nie słyszałem też, żeby robili to inni a kontaktuję się w tych sprawach z fachowcami w kraju i za granicą. Jedyna część dłutek japońskich wymagająca całkowitego odpuszczenia to końcówka do pobijania, chyba podobnie, jak w rytownictwie europejskim z użyciem dłutek i młotka. Japończycy idą jeszcze dalej w tym kierunku: wytwarzają młotki do pobijania, których obuchy nie są wcale zahartowane. Ale nie będę rozwijał tematu japońskich technik rytowniczych, bo dla nich planuję utworzyć odrębny wątek.
[Obrazek: p1050903y.jpg] ImageShack.us
[Obrazek: kihi.jpg] ImageShack.us
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 10:19 AM przez angus.
angus
02-05-2013, 10:18 AM #14

Nie odpuszczam stalek. Ćwiczę i pracuję już parę miesięcy dłutkami ze stalek HSS do japońskiego rytownictwa (pobijanie młotkami) i sądzę, że nie ma najmniejszej potrzeby odpuszczania częściowego tej stali w tym kształcie i do takiej pracy. Nie słyszałem też, żeby robili to inni a kontaktuję się w tych sprawach z fachowcami w kraju i za granicą. Jedyna część dłutek japońskich wymagająca całkowitego odpuszczenia to końcówka do pobijania, chyba podobnie, jak w rytownictwie europejskim z użyciem dłutek i młotka. Japończycy idą jeszcze dalej w tym kierunku: wytwarzają młotki do pobijania, których obuchy nie są wcale zahartowane. Ale nie będę rozwijał tematu japońskich technik rytowniczych, bo dla nich planuję utworzyć odrębny wątek.
[Obrazek: p1050903y.jpg] ImageShack.us
[Obrazek: kihi.jpg] ImageShack.us

cactoos
Diamentowy
1,585
02-05-2013, 10:18 AM
#15
(02-05-2013, 09:16 AM)rubicon angus,odpuszczasz stalki,czy pracujesz na takich,jako rylce ok.czy można bez odpuszczania używać ich jako dłutka,czy nie powinno się zmniejszyć ich kruchliwość przez odpuszczenie?

pokaż zdjęcia rylcy z czoła,jaki kąt zachowujesz?
Nie jestem co prawda Angusem ale powiem, ze nie ma uniwersalnego kąta. wszystko zależy od tego jak prowadzisz rękę. Najlepiej jest gdy czoło rylca i materiału są pod kątem ok.80 st (szyli 10 st od kąta prostego). Musisz potrenować i doświadczalnie zaostrzyć tak, aby rylec ciągnął nieprzerwany wiór zwijający się ciasno. Taki wiór jest potrzebny np. przy zakuwaniu kamieni "w korn".
U mnie kąt zaostrzenia to ok. 65 - 70 st ( przyjmując, że surowa stalka ma 90 st. - czyli - 30 - 35 st. pochylenia w stronę uchwytu).
Nie wiem czy dosyć jasno napisałem ?
Nie chce mi się robić zdjęć, ale moje sztychle mają kąty o 10 st mniej ostre niż ten pierwszy na poniższym zdjęciu. Nie lubię gdy "nurkuje" w materiał, ale przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze. I nie odpuszczam. Często robiłem sztychle z iglaków nożowych i sprawdzały się znakomicie.

[Obrazek: sztychle-rylce-grawerski_293.jpg]
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 10:35 AM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-05-2013, 10:18 AM #15

(02-05-2013, 09:16 AM)rubicon angus,odpuszczasz stalki,czy pracujesz na takich,jako rylce ok.czy można bez odpuszczania używać ich jako dłutka,czy nie powinno się zmniejszyć ich kruchliwość przez odpuszczenie?

pokaż zdjęcia rylcy z czoła,jaki kąt zachowujesz?
Nie jestem co prawda Angusem ale powiem, ze nie ma uniwersalnego kąta. wszystko zależy od tego jak prowadzisz rękę. Najlepiej jest gdy czoło rylca i materiału są pod kątem ok.80 st (szyli 10 st od kąta prostego). Musisz potrenować i doświadczalnie zaostrzyć tak, aby rylec ciągnął nieprzerwany wiór zwijający się ciasno. Taki wiór jest potrzebny np. przy zakuwaniu kamieni "w korn".
U mnie kąt zaostrzenia to ok. 65 - 70 st ( przyjmując, że surowa stalka ma 90 st. - czyli - 30 - 35 st. pochylenia w stronę uchwytu).
Nie wiem czy dosyć jasno napisałem ?
Nie chce mi się robić zdjęć, ale moje sztychle mają kąty o 10 st mniej ostre niż ten pierwszy na poniższym zdjęciu. Nie lubię gdy "nurkuje" w materiał, ale przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze. I nie odpuszczam. Często robiłem sztychle z iglaków nożowych i sprawdzały się znakomicie.

[Obrazek: sztychle-rylce-grawerski_293.jpg]


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-05-2013, 10:23 AM
#16
Rubikon, każdy z tych rylców ma kąt 45 st. Pierwszy - o kwadratowym przekroju miał początkowo 60 st. ale ćwiczenia z jego użyciem skończyły się dla mnie głębokim skaleczeniem u podstawy wskazującego palca lewej ręki. Potem wyczytałem, że kąt dla miękkich metali powinien być sporo mniejszy a Cactoos to potwierdził.

Wyraziłeś się bardzo jasno, Cactoos, tylko że to oznacza dla mnie potrzebę kolejnej zmiany kątów w moich kundlach. Hmmm...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 10:33 AM przez angus.
angus
02-05-2013, 10:23 AM #16

Rubikon, każdy z tych rylców ma kąt 45 st. Pierwszy - o kwadratowym przekroju miał początkowo 60 st. ale ćwiczenia z jego użyciem skończyły się dla mnie głębokim skaleczeniem u podstawy wskazującego palca lewej ręki. Potem wyczytałem, że kąt dla miękkich metali powinien być sporo mniejszy a Cactoos to potwierdził.


Wyraziłeś się bardzo jasno, Cactoos, tylko że to oznacza dla mnie potrzebę kolejnej zmiany kątów w moich kundlach. Hmmm...

cactoos
Diamentowy
1,585
02-05-2013, 10:42 AM
#17
Tak, dlatego właśnie sztychel ( kąt) dobiera się do grawerowanego materiału. Trzeba zachować cienką granicę miedzy miedzy ześlizgiwaniem się sztychla a zbytnim zagłębianiem w materiał, ponieważ po zbyt głębokim wcięciu się, przestaje ciągnąć wiór i najczęściej ułamuje czubek. No i w grawerunku zostaje nam brzydki farfocel.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 10:44 AM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-05-2013, 10:42 AM #17

Tak, dlatego właśnie sztychel ( kąt) dobiera się do grawerowanego materiału. Trzeba zachować cienką granicę miedzy miedzy ześlizgiwaniem się sztychla a zbytnim zagłębianiem w materiał, ponieważ po zbyt głębokim wcięciu się, przestaje ciągnąć wiór i najczęściej ułamuje czubek. No i w grawerunku zostaje nam brzydki farfocel.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-05-2013, 10:43 AM
#18
"ok. 65 - 70 st"
"przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze."

Cactoos, masz na myśli palec wskazujący ręki trzymającej rylec, oparty na grzbiecie rylca blisko ostrza?
Załączone pliki
Miniatury

angus
02-05-2013, 10:43 AM #18

"ok. 65 - 70 st"
"przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze."

Cactoos, masz na myśli palec wskazujący ręki trzymającej rylec, oparty na grzbiecie rylca blisko ostrza?

Załączone pliki
Miniatury

cactoos
Diamentowy
1,585
02-05-2013, 10:51 AM
#19
(02-05-2013, 10:43 AM)angus "ok. 65 - 70 st"
"przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze."

Cactoos, masz na myśli palec wskazujący ręki trzymającej rylec, oparty na grzbiecie rylca blisko ostrza?
Tak właśnie. Ja opieram palec wskazujący na ostrzu - kontrolując tym sposobem zagłębianie w materiał.

PS
Nie na ostrzu a na grzbiecie oczywiście.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2013, 10:57 AM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-05-2013, 10:51 AM #19

(02-05-2013, 10:43 AM)angus "ok. 65 - 70 st"
"przy takim zaostrzeniu trzeba trochę mocniej naciskać palcem na ostrze."

Cactoos, masz na myśli palec wskazujący ręki trzymającej rylec, oparty na grzbiecie rylca blisko ostrza?
Tak właśnie. Ja opieram palec wskazujący na ostrzu - kontrolując tym sposobem zagłębianie w materiał.

PS
Nie na ostrzu a na grzbiecie oczywiście.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-05-2013, 10:56 AM
#20
Kacza zupa! Czyli znów muszę zatrudnić moje urocze asystentki. :/
angus
02-05-2013, 10:56 AM #20

Kacza zupa! Czyli znów muszę zatrudnić moje urocze asystentki. :/

Strony (23): Wstecz 1 2 3 4 5 23 Dalej  
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości