Jubiler - zawód
Jubiler - zawód
szkolą.......w domyśle oni.czyli kto?
szkoły? czy złotnicy z papierami mistrzowskimi?
o szkołach nie wiem nic dokładniej ale słyszałemze jeszce gdzies wypuszczane są roczniki z zawodem złotnik,jubiler itp, kilka dni temu spotkałem chłopaczka co narzekał ze nie może sie wbić na praktyke.
jesli chodzi o złotników z papierami mistrzowskimi to słyszałem ze szolą ale -w zaleznosci od człowieka- za duze, srednie,albo ogromne pieniądze,rzędu 8-12 tys miesiecznie
Maniek - w moim przypadku tak - bede robil bizuterie do konca mich dni. A tak calkiem nikim to Tez nie jestem - mam za soba kilka wywiadöw w niemieckiej telewizji a na kurs zlotniczy w marcu przyjezdzaja ludzie z Australji. Sam sie zdziwilem ze sie na mnie zdecydowali. Wyksztalcenie jest naprawde wazne ale tylko tytul dzisiaj niewiele pomoze. Dzis liczy sie poswiecenie z jakim wykonujesz to co robisz - obojetnie co by to nie bylo a zawöd zlotnika to tez zawöd jak kazdy inny.
W sumie to teraz każdy robi studia, może to chodzi o to, żeby nie robić ich? Może potrzebna jest bardziej dobra praktyka? Gdybym prowadził zakład złotniczy to raczej przyjmowałbym na podstawie umiejętności a nie wykształcenia.
Może nie jestem świetnym złotnikiem, ale to co potrafię zawdzięczam rozmowom i pracy z profesjonalistami, literaturze i YouTube.
, to się zresztą dosyć często zdarza i okazuje się że fach zostaje na całe życie, a do tego najczęściej jest pasja, ciężka praca, później dopiero fach. Ja najpierw co prawda zrobiłem studia (takie) ale z perspektywy czasu - tak widać miało być, bo coraz bardziej zaczynam je dziś doceniać i jedno mogę napisać - nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny.
Można się też "przyuczyć"
, to się zresztą dosyć często zdarza i okazuje się że fach zostaje na całe życie, a do tego najczęściej jest pasja, ciężka praca, później dopiero fach. Ja najpierw co prawda zrobiłem studia (takie) ale z perspektywy czasu - tak widać miało być, bo coraz bardziej zaczynam je dziś doceniać i jedno mogę napisać - nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny.