Jak urządzić warsztat jubilerski ?
Jak urządzić warsztat jubilerski ?
Za dawnych czasöw pracowalo sie w dzien w warsztacie a po robocie na "Jamie" prywatnie dla siebie gdzies w piwnicy.
najczesciej bez okien. Wtedy nie zauwazylem röznicy.W innej pracowni mialem stöl przy oknie i musialem zamalowac czesc szyby bo w sloneczne dni nie widzialem plomienia i wlasnie wtedy odczuwalem meczacy nadmiar swiatla dziennego. (Teraz wstawil bym z checia to zölte usmiechniete kölko tylko miewiem jak. )
Kombinacja kalwiszy - Shift / dwukropek i Shift / prawy nawias (ten nad zerem ) 
.no jasne ze nie każdy ma swierk i sroke i drzewa ine itp ale wydaje mi sie ze to zdrowe pracowac przy swietle , psychicznie inaczej funkcjinujesz, mi odrazu lepiej sie pracowało przy ładnej pogodznie, a jak pracujesz w ciemnej -nawet niby oswietlonej swietlówkami norze to przynajmniej mi odrazu chumor siadał
siadam wygodnie, plecionka w łape i jedziemy,moge tak siedziec popijając kawke całe godziny i skrecac i pleśc.odnosnie światła okna, jasne ze potrzebujesz! ja siebie nie wyobrazam zeby nie miał okna, choc na chwile odrerwac wzrok od płomienia, od stołu, pogimnastykowac oczy, popodglądac sroke co na swierku załozyła gniazdo
.no jasne ze nie każdy ma swierk i sroke i drzewa ine itp ale wydaje mi sie ze to zdrowe pracowac przy swietle , psychicznie inaczej funkcjinujesz, mi odrazu lepiej sie pracowało przy ładnej pogodznie, a jak pracujesz w ciemnej -nawet niby oswietlonej swietlówkami norze to przynajmniej mi odrazu chumor siadał
inna sprawa to zalecenia lekarskie, jakie chcesz mieć swiatło w pracowni? świetlówki rutowe-liniowe?
no to dobrej zabawy, zwykłymi swietlówami przepalisz sobie oczy odrazy, rozmawiałem z kilkoma osobami odnosnie swiatła,swietlówek, ich widma itp i potwierdziły ze niszczą oczy,światło mryga a to męczy a dodatkowo zła barwa swiatła.
siedze dosyć powaznie w akwarystyce, znam rozkłady widmowe róznych źródeł swiatła, i najblizej dzienego jest kompaktowa philips master o kodzie barwy 865-oznacza barwe-temp w kelwinach taką jak dzienne swiatło.
ale i tak nic cnie zastąpi okna.
a ze swieci słońce i palnika nie widac? ROLETY.
urzywam od lat i żaden problem ,przygotowujesz robote, ruszasz tyłek z krzesła, zaciagasz rolete, lutowanie i podnosisz.
wiem wiem niby upierdliwe i zalezy ile masz lutowania, ja w plecionkach nie mam wiele, mam za to niezastapione wyposazenie pracowni, porzadna wygodna kanapa
siadam wygodnie, plecionka w łape i jedziemy,moge tak siedziec popijając kawke całe godziny i skrecac i pleśc.
minusem okna jest bezpieczeństwo, kraty alarmy itp.
inna sprawa ze dzieki temu że mam okno kiedyś jak sie palnik przytkał i gaz wałił bokiem dyszy robiac piekną kule ognia to własnie oknem wyrzucałem na ogródek butle gazową,palnik i cały palacy sie kłab węza.
Jakiś czas temu przerabiałem sposób oświetlenia stanowiska pracy.
Oczywiście najlepsze jest światło dzienne ale nie zawsze możemy je mieć.
Oświetlałem kiedyś stanowisko zwykłą lampką biurową i żarówka 100w ale niestety przyszedł czas pogarszania się wzroku i szukałem innego oświetlenia.
Wybór padł jadnak na świetlówki te nowej generacji tak nie mrugają jak stare a porządna "polecana" lampa nad stół dla złotników jubilerów jest dość droga ok 700-800 zł
Poszukałem u wójka google odpowiedniej oprawy i świetlówek. Mimo i tak pogarszającego się wzroku z obecnego oświetlenia jestem zadowolony polecam świetlówki o temperaturze barwowej od 4500 do 6500 kelwina tzn. światło dzienne i conajmniej 2 szt powyżej 1200lumenów
Tanie.....czy napewno?
Anolker znasz sie troche na świetle?
dla oka człowieka przyjazna jest barwa w okolicach 6500 -6700K
poniżej to ciepłe zóltawe powyżej zimne niebieskawe,białe itp
Świetlówka świetlówce nie równa ,zajmuje sie akwarystyką, używałem zawsze dobrych ale i drogich kompaktowych philipsów o barwie 650K , znalazłem jakieś no name o tej samej barwie, cena 20%, philipsy 33W kosztowały około 45zł te noname około 9zł, kupiłem, efekt po tygodniu, żółknące rośliny i zachamowanie wzrostu ( łączna ilośc światłą jaką podawałem na zbiornik byłą taka sama jak wczesniej przy drogich philipsach.
Dodatkowo miałem te świetlówki w swojej lampie do pracy, oczy zaczeły mnie boleć i szczypać po kilku dniach.
wywaliłęm noname,zminiłem na philipsy o wszystko wróciło do normy, rośliny ruszyły a mi zaczeło sie dobrze pracowac bez "piasku w oczach "
sprawdziłem z ciekawości jaką barwe miały no name....szwagier jest doktorem na uczelni technicznej i ma dostep do sprzetu badawczego, okazało sie ze owszem....ogólną barwe to noname miały odpowiednią-deklarowaną- ale składowe były idiotyczne ,za duzo jednej barwy za mało innej itp.
po sprawdzeniu philipsów okazało sie ze mają bardzo zblizoną barwę i spektrum-składowe- do barwy swiatła dziennego.
podsumowując ten długawy wywód: nie ryzykowałbym ledów, z tego co wiem to lady o odpowiedniej barwie są drogie
a kombinujac z niesprawdzonym w ajkimś zastosowaniu światłem łatwo możesz napytać sobie bidy.
chesz eksperymentowac, szukaj an forach,np eletroda i innych info o ledach i temp barwowej.