Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tak to wyszło.
#11
@szamek ładna robota. Teraz w erze masowej produkcji tylko odlewy bo to tanie Smutny Jak mi się trafi taka robota niektóre powierzchnie matuje diamentówką, lub rylcem matownikiem dla urozmaicenia powierzchni.
Odpowiedz
#12
Kriss, zgadzam sie z perspektywy czasu widzę, że za dużo płaskości jest Uśmiech
Odpowiedz
#13
(06-11-2015, 09:17 AM)szamek napisał(a): Leszku jest jeszcze dział " jak to jest zrobione" .  Nie mam zdjęć z pracy,  to było kiedyś.

Szkoda bo lubię dużo zdjęć ( wzrokowiec). Wyszło super Love gratuluję :-)
.
Pozdrawiam Leszek :-)
Odpowiedz
#14
a jak przenosisz rysunek wycinanki na wywinieta blache? najpierw rylec albo cos ostrego i lecisz po sladach, czy przed wyklepaniem?
przyblizona wartosc to od PIŃCET do MYLJOOOOOOOOOOOOONA. Wycena moze sie znacznie roznic od rzeczywistej wartosci  Smutny
Odpowiedz
#15
Ty Szamek chyba gustujesz w kameach bo to już drugi taki wyrób spod twojej ręki widzę . Z jakich okolic jesteś , parenaście lat temu pamiętam OLBRZYMI szał na takie sztuki był w Radomiu i jego okolicach .
Odpowiedz
#16
(06-11-2015, 11:23 AM)kfadrat napisał(a): a jak przenosisz rysunek wycinanki na wywinieta blache? najpierw rylec albo cos ostrego i lecisz po sladach, czy przed wyklepaniem?

Ja nic nie rysuje, ten kształt jest prosty i powtarzalny. Jedynie rysikiem mozna oznaczyć sobie koniec tzw "pieska"
Odpowiedz
#17
(06-11-2015, 12:40 PM)kolorowy napisał(a): Ty Szamek chyba gustujesz w kameach bo to już drugi taki wyrób spod twojej ręki widzę . Z jakich okolic jesteś , parenaście lat temu pamiętam OLBRZYMI szał na takie sztuki był w Radomiu i jego okolicach .

Uśmiech ja robię na zlecenie klienta ... chce mieć muszle - ma muszle, będzie chciał perłę - też dobrze Uśmiech
Ja podlegam pod Urząd Probierczy w Krakowie Uśmiech
Odpowiedz
#18
Uśmiech ja robię na zlecenie klienta ... chce mieć muszle - ma muszle,    będzie chciał perłę - też dobrze Uśmiech
Ja podlegam pod Urząd Probierczy w Krakowie Uśmiech

Krakusy zawsze mieli wysokie kwalifikacje i talenta do tej sztuki zdobniczej . Chylę czoła Mistrzu  Rozmarzony
Odpowiedz
#19
Dziękuję Kolorowy. Na początku mojej pracy zaglądałem do katalogów, które klienci przywozili mi z zachodu, potem szukałem wzorców w Desach przeglądając starą biżuterię, teraz jest internet - kopalnia wzorów, narzędzie chyba zbyt doskonałe, można dostać kręćka od tych wzorów, pomysłów, designu... Ale ostatnio byłem w skarbcu Dominikanów w Lublinie, jest tam ciekawa monstrancja. Złotnik nie stopił ofiarowanych pierścionków, tylko użył je montując do korpusu. http://grabekwlublinie.pl/pl/baza-wiedzy...-lubelskie
Odpowiedz
#20
Nie przepadam za tymi wystającymi paniami, ale wycinanka bardzo mi się podoba. Gratulacja!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości