Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pękający złoty pierścionek
#1
Witam,
zalogowałam się, bo już nie wiem gdzie szukać pomocy. Dostałam pierścionek zaręczynowy, stary, tak zwane ruskie złoto. Ciocia mojego męża nie nosiła go w ogóle. Męczę się już od trzech lat, ponieważ pęka- w linii prostej (zdjęcie poniżej). Pierścionek pękł już 5 razy albo więcej (chyba przestałam liczyć). Co chwilę zanoszę go do złotnika, który go scala, zalewa złotem pęknięcia, ale pojawiają się nowe w innym miejscu, nie w tym samym. 
Złotnik zaproponował przetopienie na taki sam lub inny.
Myślałam o tym, ale jak następny zacznie pękać? Przeczytałam, że przetopienie czasami jest ze złota, które złotnik posiada na stanie, a nie z tego pierścionka, który jest mu dany. Rozumiem to w pełni, bo może się nie opłacać, natomiast jeśli już będę zmuszona do przetopienia to chciałabym chociaż zachować oczko. 

Zatem pytanie- czy macie Państwo jakieś pomysły dlaczego on pęka i co można z tym zrobić? 

Proszę o pomoc i pozdrawiam.


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#2
To pęknięcie jest zbyt równe. Pękło na lutowaniu. Pierścionek mógł być powiększany przez wstawienie kawałka obrączki,
więc te pęknięcia mogą pojawiać się w dwóch niby różnych miejscach. Złotnicy raczej mają swój materiał na stanie, ale nie
o to chodzi. Nie mogę mówić za wszystkich ale sam najczęściej robię wyroby z nowego stopu po rafinacji złota. Jeżeli zdarzy
się taka wpadka z pękaniem złota, to materiał idzie do ponownej rafinacji. Radzę odwiedzić innego złotnika i posłuchać co
powie. Kamień zawsze można zachować i oprawić w nowym pierścionku, chociaż to syntetyk o niewielkiej wartości.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#3
(09-24-2018, 12:59 PM)kriss napisał(a): To pęknięcie jest zbyt równe. Pękło na lutowaniu. Pierścionek mógł być powiększany przez wstawienie kawałka obrączki,
więc te pęknięcia mogą pojawiać się w dwóch niby różnych miejscach. Złotnicy raczej mają swój materiał na stanie, ale nie
o to chodzi. Nie mogę mówić za wszystkich ale sam najczęściej robię wyroby z nowego stopu po rafinacji złota. Jeżeli zdarzy
się taka wpadka z pękaniem złota, to materiał idzie do ponownej rafinacji. Radzę odwiedzić innego złotnika i posłuchać co
powie. Kamień zawsze można zachować i oprawić w nowym pierścionku, chociaż to syntetyk o niewielkiej wartości.

Na pierścionku widzę 5 lutowań w różnych miejscach (to są pęknięcia, które ja przeżyłam przez te trzy lata), więc pękł 5 razy (co najmniej, chyba, że dwa razy w tym samym miejscu).
Dodam jeszcze, że kawałek pierścionka złotnik odciął, przetopił i od nowa wprawił, mimo to nadal pęka. 

ps. kamyk ma po prostu wartość sentymentalną, a jak wiadomo ta chyba jest najważniejsza :-)
Odpowiedz
#4
Jeżeli pierścionek pęka tylko na obrączce i to na pewnej długości, to najlepiej wstawić nową szynę ( określenie złotnicze )
Jest to zwykła usługa złotnicza. Nie mówię o kawałku obrączki. Na fotce jestem w stanie dojrzeć trzy miejsca lutowania.
Wygląda że pierścionek był kiedyś powiększany przez wstawkę ( 2 lutowania ), później Pani go zmniejszyła na swój rozmiar
i złotnik wyciął kawałek ze środka ( 1 lutowanie ) Mamy razem trzy. Jeżeli złotnik uparcie lutuję w miejscu pęknięcia wcześniejszego
lutowania, beż usunięcia poprzedniego lutu, to sytuacja będzie się powtarzała w nieskończoność. Szkoda Pani czasu i pieniędzy.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#5
-- /Szkoda Pani czasu i pieniędzy./- - 100% prawdy
wypieprzyć to na złom . Kamień można oprawić ładnie z dwoma-trzema rzędami białych i różowych kamyków 1,25mm w tedy można beż wstydu założyć go na rękę.
Jest kilka przyczyn pękania złota, jabym obstawiał na kontakty z rtęcią (krem kosmetyczny, zbity termometr ) i przy czym kontakt mógł być dawno temu. Rtęć wchłania złoto i co gorzej na odwrót, prawda nie tak jak aluminium https://youtu.be/qcuUnsv3ofA i plastyczność złota zamienia się w kruche szkło.
lutowanie cyną, za to trzeba po łapach majstrów bić.
no i przyczyny co wymienił Kriss
Oprawiam ...
Odpowiedz
#6
-----
Odpowiedz
#7
-----
Odpowiedz
#8
Ja bym obstawiał zmęczenie materiału niż jakiś kontakt z rtęcią, Pierscionek wielokrotnie zminiał rozmiar, szkoda że nie ma zdjecia z boku bo wydaje się mocno znieksztalcony. Pekniecie ewidentnie na miejscu lutowania co nie dziwi przy takiej ilości tych miejsc. Możliwe jeszcze jedno wyscie jesli pierścionek ma pozostać taki jaki jest to wlutować od spodu drugą szynynę jak najwyzej i powiększyć do żadanego rozmairu. To go pogrubi i wzmocni.
Odpowiedz
#9
Jeżeli byłby kontakt pierścionka z rtęcią, to powstały amalgamat uległby szybko rozkładowi przy kolejnych lutowaniach i pozostałoby czyste złoto a rtęć by wyparowała.
Radzę iść do innego zakładu złotniczego, bo wyraźnie występuje tutaj niewłaściwa naprawa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości