Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ŁAŃCUCH
#21
(03-30-2021, 11:55 PM)Gziutek napisał(a): Kolega Krzemian w obłokach buja.
Pojęcia o lutowaniu nie ma , ale za łańcuch się bierze.
Naoglądałeś się kolego filmów na YT i wszystko proste, sam zrobię.
Przejdź się po zakładach jubilerskich i popytaj czy robią łańcuchy.
Pomyśl dlaczego jeden na dziesięć (max) robi, ale tylko niektóre wzory.
Jeśli masz materiał, to idziesz do jubilera i negocjujesz cenę za usługę.
Tylko nie mów, że łańcuch robić będziesz, bo albo Cie wyśmieją, albo pogonią szaleńca.
Pewnie bardzo młody jesteś i wierzysz, że to takie proste jak na filmach z sieci.
POWODZENIA.

Wyślij mi jakiś film bo żadnego nie widziałem. Z lutowaniem kicha to prawda. Bedę próbował na srebrze bo przecież tanie, a ty jeśli faktycznie taki dobry z lutowania jesteś to pokaż jak to zrobić albo wytłumacz.
Odpowiedz
#22
(03-31-2021, 01:08 AM)krzemian napisał(a): a ty jeśli faktycznie taki dobry z lutowania jesteś to pokaż jak to zrobić albo wytłumacz.

Odpowiem za kol. Gziutka.
Tego się nie da pokazać, a tym bardziej nauczyć on line. Bierzesz palnik w łapę i się uczysz. Innej drogi nie ma.


PS
Idę w poduchi. Dobranoc państwu.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#23
Dobra Panowie.
Na tym etapie pomogliście mi więcej aniżeli bym sobie życzył. Wezmę palnik i zacznę rzeźbić. Odezwę się z kolejnymi problemami które jak sądzę wychodzić będą na bieżąco.

PODZĘKOWAŁ
Odpowiedz
#24
-----
Odpowiedz
#25
Ja już pisałem, że w złocie blisko kilogram na karku.
Apebepe "Flaszka" Głódź rzekłby, że złoty a skromny. Biggrin
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
#26
Jak robisz królewski to pamiętaj żeby stosunek średnicy wewnętrznej do grubości druta wynosił 3.33. Czyli jak robisz z druta 2.1 to nawijasz kółeczka na trzpień 7mm....7:2.1=3.33.
jak będzie więcej niż 3.33 to splot będzie się rozkładał. Jak mniej to możesz nie złożyć. Ale da rade nieco mniej też ok 3.2

Jak chcesz królewski kwadratowy to każde kółeczko lutujesz, później walcujesz trzymając z tyłu żeby krzywo pod walce nie weszło. Najlepiej jeszcze jest przeciągnąć przez przeciągadło kwadratowe ale nie jest to warunek konieczny. Później z każdej strony pilnik i poler.

Jak chcesz się poedukować to szukaj na youtubie użytkowników: Matson, Morgun albo Dynamis. Najlepsi "łańcuszniki" moim zdaniem na YT Uśmiech

Mam dwóch "sztyftów", którzy jeszcze w styczniu nie trzymali nigdy palnika w ręku a w tej chwili bez problemu wywijają garibaldki i królewskie.

Pamiętaj, że pierwsze podejścia to nauka. Najprawdopodobniej wyrób trafi spowrotem do tygla. Nie ma co się zniechęcać, trzeba ćwiczyć. To co na filmiku jest proste, Tobie za pierwszym razem będzie się wydawało, że masz dwie lewe ręce z lekkim porażeniem. Trzeba się spażyć, trzeba się skaleczyć, trzeba na głos powyzywać Rząd! Powodzenia.

Łaćuch złoty królewski na kwadrat, po szlifowaniu, pr. 585, 60cm z drutu 2 wyjdzie ok 360g
Odpowiedz
#27
Dziękuję za pomoc kolego Ryszardzie. Wiele wnosi.

Na ten moment. Kupiłem wszystko co potrzebowałem. Rozpakowałem się i stworzyłem moją małą pracownie w garażu Język Na razie próbuję ze srebrem.
Mam problem na samym starcie, gdyż nie potrafię stopić kruszcu w tyglu. Mam zwykły palnik za stówę na propan butan. Dodałem boraksu, nie idzie. Wytrawiłem kruszec w siarkowym bo mógł się utlenić. Nie idzie. Są momenty w którym metal przyjmuje formę plastyczną, ale dalej nie ciekłą. W efekcie wychodzi grysik. Próbowałem parę godzin. Dalej nic. Tak jakby brakowało mi temperatury. Dodam że topiłem niewielkie ilości , rzędu 10-20 gram. Drodzy koledzy co robię źle ? Uśmiech Za wcześnie na frustrację lecz człowiek nabiera pokory gdy nie potrafi czegoś co wydawało by się oczywiste.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#28
(04-24-2021, 09:55 PM)krzemian napisał(a): Dziękuję za pomoc kolego Ryszardzie. Wiele wnosi.

Na ten moment. Kupiłem wszystko co potrzebowałem. Rozpakowałem się i stworzyłem moją małą pracownie w garażu Język Na razie próbuję ze srebrem.
Mam problem na samym starcie, gdyż nie potrafię stopić kruszcu w tyglu. Mam zwykły palnik za stówę na propan butan. Dodałem boraksu, nie idzie. Wytrawiłem kruszec w siarkowym bo mógł się utlenić. Nie idzie. Są momenty w którym metal przyjmuje formę plastyczną, ale dalej nie ciekłą. W efekcie wychodzi grysik.


Próbowałem parę godzin. Dalej nic. Tak jakby brakowało mi temperatury.  Dodam że topiłem niewielkie ilości , rzędu 10-20 gram. Drodzy koledzy co robię źle ? Uśmiech Za wcześnie na frustrację lecz człowiek nabiera pokory gdy nie potrafi czegoś co wydawało by się oczywiste.
Pozdrawiam
   
Odpowiedz
#29
Czy ktoś z was przyjąłby mnie na sztyfta ? Wszystko jest do dogadania. Jestem w stanie się poświęcić. Mogę zaproponować zbyt oraz dostęp do taniego surowca.
Dolnośląśkie - Śląskie - Małopolskie
Odpowiedz
#30
(04-24-2021, 09:56 PM)krzemian napisał(a): Mam problem na samym starcie, gdyż nie potrafię stopić kruszcu w tyglu. Mam zwykły palnik za stówę na propan butan. Dodałem boraksu, nie idzie. Wytrawiłem kruszec w siarkowym bo mógł się utlenić. Nie idzie. Są momenty w którym metal przyjmuje formę plastyczną, ale dalej nie ciekłą. W efekcie wychodzi grysik.


Próbowałem parę godzin. Dalej nic. Tak jakby brakowało mi temperatury.  Dodam że topiłem niewielkie ilości , rzędu 10-20 gram. Drodzy koledzy co robię źle ? Uśmiech Za wcześnie na frustrację lecz człowiek nabiera pokory gdy nie potrafi czegoś co wydawało by się oczywiste.
Pozdrawiam

Moze wrzuc zdjecie tego palnika, albo jest za slaby albo cieplo ci się rozprasza za mocno,
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości