Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Srebro, a mosiądz posrebrzany i inne mieszanki, pomocy!
#1
Cześć!
Nie znam się na jubilerstwie, ale chciałem zakupić sobie jakiś łańcuszek. Czytając różne opisy zamiast srebra produkują: srebrzony mosiądz czy tam 95% mosiądz 5% płótno powlekane, czy inne mieszanki.
Oczywiście mowa tutaj o znanych firmach modowych, a nie tam jakiś amatorkach.
Do rzeczy: chodzi mi czy takie mieszanki mosiądzowe są jakiejś gorszej jakości w stosunku do srebra w codziennym użytkowaniu, czy szybciej się niszczą. Jak to wygląda z perspektywy ekspertów. Jeśli będzie trzeba mogę podać przykłady.
Pozdrawiam,
Tomek.
Odpowiedz
#2
Podaj przykłady.
Odpowiedz
#3
np. https://www.vitkac.com/pl/p/mosiezny-nas...ba-1130999
albo: https://en.louisvuitton.com/eng-nl/produ...rod710061v
Odpowiedz
#4
ludzki pot ma kwaśny odczyn i wszystkie metale gorsze od srebra rozpuszczają się. Po kilku latach użytkowania będzie wyglądał jak by był trawiony w kwasie.
Czyli dziury i wżery. Albo srebro i trwałość na wiele lat albo namiastki na chwilę. Nie wspominam o złocie, czy platynie. Przeraża mnie zaufanie klientów, do
tych niby "top marek" Produkują tandetę dla kasy.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#5
Wy tak na poważnie? ponad 1600 zł za mosiężny naszyjnik !!!. Zrobienie tego wisiorka ze srebra 925 i naturalnego kamienia czarny spinel ,plus srebrny łańcuszek kosztowało mnie max 300 zł. https://i.imgur.com/KO3XeAt.jpg


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#6
większość ludzi myśli że jak do "malucha" przypnie znaczek mercedesa, to będzie jeździć mercedesem. Jest tyle pięknej i trwałej
biżuterii zrobionej ze szlachetnych materiałów, ale znaczek firmowy jest cenniejszy. Wszech obecna reklama, promuje markę i to się tylko liczy.
Smutne Smutny
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#7
(05-11-2021, 07:48 PM)kriss napisał(a): większość ludzi myśli że jak do "malucha" przypnie znaczek mercedesa, to będzie jeździć mercedesem. Jest tyle pięknej i trwałej
biżuterii zrobionej ze szlachetnych materiałów, ale znaczek firmowy jest cenniejszy. Wszech obecna reklama, promuje markę i to się tylko liczy.
Smutne Smutny

Bo liczy się jak nigdy wizerunek. Klient biznesowy patrzy, czy masz najnowszy model "ogryzka", czy nie daj panbuk - Hujaweja.
Zegarek być musi Omega Speedmaster, a lepiej Rolex w złocie. Trzewiki też markowe, a spod marynarki dyskretnie haftowany
na koszuli zawodnik polo. Mnie kiedyś inspektorka Sanepidu - życząca sobie oczywiście odbiór i odstawienie spod inspektoratu
powiedziała - taksując czym po Jej Wysokość przyjechałem, że niżej BMW się nie spodziewała. Było BMW. Marki, loga, itd.
pozycjonują nas w stadzie. Wyznaczają, jak to nazywał ze staropolska pisarz Konwicki - "traktament". Rozmówca po tzw. znamionach
luksusu wie jak nas traktować. Dla własnej więc korzyści, do Urzędu Skarbowego zakładamy garniak, a na negocjacje biznesowe
cały markowy rynsztunek. Nikt, a zwłaszcza w przaśnej Polsce, nie siądzie do negocjacji z gościem w t-shircie i wytartych jeansach
- tym bardziej nie od Korsa, albo Kleina. Zresztą dlaczego niby srebrny, czy złoty miałyby być jakimkolwiek wyznacznikiem, skoro
akrylowy wisior od znanego projektanta jest 10 x droższy? Przecież złoto jest pożądane dlatego, że jest drogie. Jeśli "szajsmetal"
ze znanym logo sprzedaje się za więcej niż podobny ze szlachetnego kruszcu ale bez topowego logo, to jest więcej warty i koniec
dyskusji. Wartość określa popyt i nic więcej. Gdyby ktoś odkrył żyłę złota wielkości kilku tysięcy ton i rzucił to złoto na rynek,
to nagle kultowe stałyby się inne rzadsze metale. No może nie nagle, bo podaż trzeba trochę nakręcić. Jest np. wiele, a nawet
większość kamieni szlachetnych bardziej efektownych od diamentu, a nawet cyrkonia bywa "ładniejsza" od brylantu niższych
klas, ale jednak liczy się cena i tylko cena. Nawet nie rzadkość występowania, bo taki jeremiejewit jest wiele rzadszy od brylantu,
a do tego bardziej efektowny, ale nie tak "modny" i dlatego prawie nikt o nim nie słyszał. Dlatego blaszany wisiorek od Versace
jest więcej wart niż srebrny, wystrugany przez "no name" w Pierdziszewie na ulicy Wąskiej 5. Człowiek już tak ma, że chce innym
pokazać - patrzcie, to jest moje i mnie na to stać. Choćby było ze słomy jak ten "Miś", ale drogie.
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości