Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierścionek zaręczynowy - pierwsze kroki
#1
Witam. Na wstępie - mój najpoważniejszy kontakt z jubilerstwem to lutowanie pourywanych wisiorków i kolczyków. Ogólnie bawię się trochę w rysunek ( inkognito09.digart.pl ), z zawodu jestem elektronikiem (aktywnie pracującym w zawodzie). Przyszedł czas na... oświadczyny ukochanej kobiecie i stwierdziłem że nie zamierzam jak każdy inny - pójść do sklepu, wydać wypłatę na pierścionek i żeby się babka mogła chwalić ile to jej narzeczony zarabia. To zbyt "tradycyjne", schematyczne i rutynowe. Z resztą drogie prezenty nie działają na nią. Ze wszystkich prezentów najbardziej ucieszyła się z rysunku który z antyramką za 2.99 z OBI kosztował mnie 3zł i kilka godzin pracy.

Moja prośba polega na wsparciu merytorycznym całego przedsięwzięcia. Potrzebne głównie rady, korygowanie mojej jakże skromnej na ten moment wiedzy o jubilerstwie. Na początek opiszę pi razy oko, jak widzę cały projekt.

Zwinąłem swojej kobiecie jej pierścionek (zmyślną intrygą sprawdziłem czy pasuje jej na palec serdeczny - poprawcie mnie jeśli nie na nim nosi się pierścionek zaręczynowy). Mając dostęp do precyzyjnych narzędzi w pracy, pomierzyłem dokładnie jego wymiary. To wyszła mniej więcej elipsa o wymiarach 18,3x17,1mm. Dysponuję frezarką CNC (również w pracy) na której zamierzam wyciąć wzornik na którym będę robił pierścionek. To tak jako "przygotowanie"

Teraz, jak wyobrażam sobie pierścionek?

Zamierzam wziąć drut 1,3 lub 1,5mm (1,5 najłatwiej zdobyć, ale wygląda trochę masywnie) zawinąć go na wzorniku mniej więcej tak:
[Obrazek: 1521441500_1311433133_thumb.jpg]
Trochę sposób zwijania przypomina kółko od kluczy. Takie coś będę lutować żeby się jakoś "trzymało kupy". Tylko, czy to mi się nie rozleci? Nie zacznie wyginać przy grzaniu ręcznym palnikiem? Czy ręczny palnik starczy? Czy może powinienem przed lutowaniem przytrzymać jakimiś krokodylkami lub pętelkami ze stalowego, cienkiego drutu?

[Obrazek: 3651456500_1311433133_thumb.jpg]
Tak mniej więcej ma to wyglądać, koszyczek wykonany będzie z Art Clay. Wyobrażam to sobie tak, że zroluję masę do cienkich, mniej/więcej milimetrowych drucików i doczepie do małej kulki tak żeby od kulki rozchodziło się w 4 strony świata. To potem ułożę w miejscu schodzenia się drutu, "ponakładam" nadmiar na ucięte końcówki drutu, żeby się trzymało i odcisnę w nim kamień. Cztery "trzymadełka" kamienia również do niego dopasuje. I teraz pytanie. Czy powinienem wyjąć kamień, wypiec pierścionek po czym wetknąć go i pozaginać koszyczek? Czy mogę bez obaw wkładać np. szafir z ułożonym na stałe koszyczkiem do pieca?

Tak, pi razy oko, sobie wyobrażam "proces produkcyjny", jako amator, nie zdziwię się jeśli wypisuję jakieś głupoty Język

Bardziej zaawansowany etap: zakupy
http://www.artclaysilver.pl/p447,lut-sre...l?info=447
http://www.artclaysilver.pl/p614,drut-sr...-10cm.html
http://www.artclaysilver.pl/p37,art-clay...ry-7g.html
To była część srebrna, a tu "serce pierścionka":
http://www.gemeo.pl/shop/29-825-0-ok--0-...5%82y.html

Takie coś poznajdowałem. Czy się nada?

Ogólnie to tyle co chciałem napisać, mam nadzieje że uczynni ludzie mi pomogą w wielu kwestiach Puść oczko Od razu mówię - ze względu na to że mieszkam z dziewczyną w mieszkaniu bez internetu, a całe przedsięwzięcie jest ścisłą tajemnicą, moje odpisywanie będzie co najmniej rzadkie, a cała produkcja będzie się wlec. Z każdym odpisaniem itp muszę się zbierać do domu rodziców, gdzie mogę swobodnie pracować. Ogólnie rzecz biorąc - nie śpieszę się, wolę poczekać i mieć lepszy efekt końcowy Puść oczko

Pozdrawiam, Krzysiek.
Odpowiedz
#2
Życzę wam wszystkiego najlepszego oczywiście. Jednak zanim weźmiesz się za ten wyśniony pierścionek, spróbuj najpierw czegoś prostszego. Nawet Art Clay nie jest taki prosty i oczywisty, raz próbowałem i nawet wstydziłam się komuś pokazać te próbyUśmiech
Odpowiedz
#3
Skoro Ci się nie spieszy to bym zrezygnował ze srebra i art clay.
Jeżeli zaręczynowy to ze złota, zloty drut też można kupić. Jeżeli nie w Polsce, (nie widziałem jeszcze możliwości kupna mniejszych ilości ale może słabo szukałem) to za granica np. http://www.cooksongold.com/Wire/-Alloy=1...rdsearch=y (pierwszy link z google, możesz lepiej poszukać) lub popytać po jubilerach, może odsprzedadzą kawałek.
Skoro to ma wyglądać jak kółko do kluczy to można to zrobić z 2 drutów złotych, żółtego i białego, a w miejscu połączenia zrobić koszyczek na kamyk. Tak samo kamyk bym poszukał na ebay lub na jakiś zagranicznych stronkach bo w tej cenie można znaleźć brylant podobnej wielkości SI2. Chyba że to musi być szafir, tylko 0,09ct to straszne maleństwo. Puść oczko
Złotego lutu pewnie nie dostaniesz w takiej malej ilości chyba że u jubilera lub sam zrobisz.

Chyba ze strasznie chcesz akurat ze srebra i koszty złota były by zbyt duże to myślę że sobie poradzisz, nawet wypalić taka kruszynkę z art clay to pewnie nie problem bo i tak byś miał blok 10g a z tego by wyszło takich koszyczków pewnie ze 100 więc za którymś razem na pewno sie uda. Puść oczko
Co do wypalania z kamieniem to ja bym tego nie robil, ze wzgledu na to ze kamien moze troche zmienić kolor. Ja kiedyś jak lutowałem spinkę ze szmaragdem i nie chciało mi się go wyjmować to go "ulepszyłem" i teraz ma inny kolor niż ten w drugiej spince. :S
Na innym forum dziewczyny zajmujace sie art clay pakuja kamienie i wypalaja razem i im te kamienie zmieniaja czasem kolor. Art clay kurczy sie po wypaleniu wiec przed wypaleniem musial bys zrobic troszeczke wiekszy koszyczek.

P.S.
Ja również zainteresowałem się złotnictwem przez swoją zonę. Puść oczko Ale niestety już miała pierscionek i obrączkę, teraz pewnie tez bym sie staral wykonać je własnoręcznie. Puść oczko
Odpowiedz
#4
Widzę że podszedłeś do sprawy metodycznie. Rozmiar jest ważny jednak nie uzyskasz takiego jak planujesz jeśli drut będzie sprężysty, dobrze by było związać jakoś przed lutowaniem a i 'wzornik' powinien być ciut mniejszy. Nie znam się na Art Clay ale z tego co czytałem nie za specjalnie łatwo połączyć trwale ze srebrnym drutem. Kolejnym problemem to temperatura topnienie lutu niższa niż wypalania, może się wszystko posypać.
Co do kamienia gdyby to był naturalny szafir, nie ulepszamy cieplnie nie byłoby problemu.
A tak nie wiadomo. Myślę że bez problemu znajdziesz równie ładny kamień, dużo tańszy.
Poza tym gdy ktoś pisze że 'mystic topaz' to naturalny kamień to już dla mnie jest naciągaczem.
Odpowiedz
#5
(07-23-2011, 09:01 PM)Imenoq napisał(a): Rozmiar jest ważny jednak nie uzyskasz takiego jak planujesz jeśli drut będzie sprężysty

A jeżeli go wyżarzy wcześniej? 999 jest raczej mało sprężysty, poza tym 999 nie jest zbyt miękki? Nie lepiej użyc 925?

(07-23-2011, 09:01 PM)Imenoq napisał(a): Kolejnym problemem to temperatura topnienie lutu niższa niż wypalania, może się wszystko posypać.

Wystarczy że zmieni lut na jakiś twardszy. LS800 czy LS900 ten pierwszy to 810stopni a ten drugi 860. Czyli mamy różnice 200 stopni co już powinno w zupełności wystarczyć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości