Biżuteria ze straganów
Biżuteria ze straganów
(11-08-2009, 01:32 PM)KrZyS taaaa...zawsze kiedy oglądam takie stragany nie moge wyjsc ze zdumienia....
ale ludzie kupują ....... pózniej to przetapiam......
Ale w sumie przecież te wszystkie stragany nie są takie złe. Biżuteria taka jest czasami jedyna w swoim rodzaju. Weźmy tylko dla przykładu pierwszą lepszą giełdę, np. koło Warszawa. Za 200 zł bo tyle miałem kupiłem 300 gram sieczki bursztynowej, supełkowany sznur bursztynu, supełkowany perły rzecznej, niesupełkowany sznur perły rzecznej, srebrny łańcuszek - rybie ości, bogaty wisior z koralu chińskiego, kilka bursztynowych figurek i trochę srebra tylko na przetop. Widziałem jeszcze kilka ładnych rzeczy ale nie miałem pieniędzy. W sumie nawet trochę zarobiłem na tej transakcji bo potem sprzedałem kilka rzeczy, a bursztyn jako materiał już prawie się kończy.
Oczywiście że na straganach są czasem bardzo fajne rzeczy które można przerobić ,tak żeby nie były całkiem z drąga. Ja robię bizuterię właśnie z ocynowanej blachy i wierzcie mi to się sprzedaje bardzo dobrze, a o to właśnie chodzi. Pewnie ,że wolałabym być wielką artystką, robiącą cuda ale bym z tego nie dała rady żyć na jakim takim poziomie. Teraz w ramach hobby uczę się dopiero robić ze srebra, ale to zawsze będzie tylko hobby.