Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Jak to jest zrobione? Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Obrączka dwukolorowa (moja pierwsza)

Strony (4): Wstecz 1 2 3 4 Dalej
Greg
Platynowy
211
05-10-2014, 10:35 AM
#11
Powis jak na pół roku w jubilerce to dobrze idzie i czekamy na dalsze zdjęcia.
Każdą z metod uzyskiwania stycznych przed lutowaniem które opisujecie stosowałem i stosuje w zależności od grubości materiału no jeszcze jedną (najczęściej) zakładam na prostnice tarczki z papieru ściernego i nimi uzyskuje idealną styczną.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 10:40 AM przez Greg.
Greg
05-10-2014, 10:35 AM #11

Powis jak na pół roku w jubilerce to dobrze idzie i czekamy na dalsze zdjęcia.
Każdą z metod uzyskiwania stycznych przed lutowaniem które opisujecie stosowałem i stosuje w zależności od grubości materiału no jeszcze jedną (najczęściej) zakładam na prostnice tarczki z papieru ściernego i nimi uzyskuje idealną styczną.

kriss
Diamentowy
2,210
05-10-2014, 03:13 PM
#12
(05-10-2014, 10:35 AM)Greg Powis jak na pół roku w jubilerce to dobrze idzie i czekamy na dalsze zdjęcia.
Każdą z metod uzyskiwania stycznych przed lutowaniem które opisujecie stosowałem i stosuje w zależności od grubości materiału no jeszcze jedną (najczęściej) zakładam na prostnice tarczki z papieru ściernego i nimi uzyskuje idealną styczną.
Twoja metoda też jest bardzo dobra. A po zatem masz rację każdej z metod używamy zależnie od zaistniałej sytuacji. Przy bardzo grubych obrączkach ja robię wcięcie coś na zasadzie pióra i wpustu, żeby podczs profilowania nie pękały na lutowaniu.
kriss
05-10-2014, 03:13 PM #12

(05-10-2014, 10:35 AM)Greg Powis jak na pół roku w jubilerce to dobrze idzie i czekamy na dalsze zdjęcia.
Każdą z metod uzyskiwania stycznych przed lutowaniem które opisujecie stosowałem i stosuje w zależności od grubości materiału no jeszcze jedną (najczęściej) zakładam na prostnice tarczki z papieru ściernego i nimi uzyskuje idealną styczną.
Twoja metoda też jest bardzo dobra. A po zatem masz rację każdej z metod używamy zależnie od zaistniałej sytuacji. Przy bardzo grubych obrączkach ja robię wcięcie coś na zasadzie pióra i wpustu, żeby podczs profilowania nie pękały na lutowaniu.

szafir
Platynowy
605
05-10-2014, 08:07 PM
#13
Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.
szafir
05-10-2014, 08:07 PM #13

Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.

powis
Złoty
92
05-10-2014, 08:15 PM
#14
(05-10-2014, 01:02 AM)cactoos ...Ciekawi mnie jakie masz ubytki, robiąc obrączki na tokarce?
Cóś mnie się widzi, że za dużo tam szczelin i smaru do którego
mogą się wiórki poprzyklejać. Aliści mogę się przecież mylić.

Ubytki materiału podczas toczenia są różne. Można jedynie delikatnie wyrównać o ok 0,2mm lub zebrać dużo więcej, żeby obrączka ważyła mniej, czy też nadać jej idealny kształt. W zależności co chcemy osiągnąć, ważny jest proces tworzenia na początku. Szynę można idealnie wywalcować i wówczas nie trzeba toczyć.
Jeżeli chodzi o straty materiału w postaci przyklejania. Uważam, że więcej go tracę przy ścieraniu prostnicą niż przy toczeniu. Wykonałem prowizoryczną tubę (osłonę) z pleksi, żeby nie tracić ani jednego wiórka. Na zdjęciu widać ile się tam tego uzbierało po przez pewien czas.
Ogólnie złoto i tak rafinuję dlatego nie ma to dla mnie zbyt dużego znaczenia. Wiórów z tokarki nie mieszam z innymi gdyż obrabiam wyłącznie próbę 585.
Na wrzecionie można zauważyć jakiś nalot w kolorze złota. Jest to jednak mosiądz z którego robiłem mocowania do obrączek dla tokarki. Pył powstał przy cięciu frezarką.
Jeżeli będziecie zainteresowani mogę pokazać krok po kroku jak je wykonywałem. Koszt takiego mocowania w sklepie to 700zł netto. Samemu można wykonać za 10zł.

[Obrazek: 33.jpg]
[Obrazek: 34.jpg]
[Obrazek: 35.jpg]

(05-10-2014, 07:11 AM)kriss (...)
Jak na pół roku jubilerstwa masz już niezły park maszynowy i na pewno szybko pokonasz wszystkie problemy i dojdziesz do wprawy. Powodzenia.
(..)

Mój mały warsztacik Uśmiech

[Obrazek: 36.jpg]

(05-10-2014, 09:34 AM)szafir A na czym polega ,, składającą się z dwóch kolorów".? Co do uwag myślę, że widoczność lutowania ma jeszcze związek z kolorem lutu względem koloru materiału no i trochę słabo wygląda ta zwalcowana szyna. Waga oczywiście musi się zgadzać z życzeniem klienta.

Zgadza się. Obrączka nie jest robiona na życzenie klienta, tylko dla mnie.
Z założenia wyszedłem, że będę wyrównywał na tokarce. Dlatego szyna nie miała dla mnie większego znaczenia. Na zdjęciu widać po przetoczeniu, że mimo iż szyna była nierówna, obrączką ma idealną ściankę.

CD..

Next na obrączkach trasowałem linie. Szerokość oczywiście dowolna. Męska miała po 2mm.

[Obrazek: 13.jpg]

[Obrazek: 14.jpg]

Następnym krokiem było wytoczenie po środku obrączki rowek.

[Obrazek: 16.jpg]

[Obrazek: 15.jpg]

W między czasie odlałem pręt z czerwonego złota.

[Obrazek: 17.jpg]

Wywalcowałem go na cienką blaszkę

[Obrazek: 18.jpg]

[Obrazek: 19.jpg]

Uciąłem na odpowiednią długość i zlutowałęm (minimalnie mniejszą niż średnica obrączki).

[Obrazek: 20.jpg]

Do odpowiedniego rozmiaru (na ścisk z obrączką) poszerzyłem.

[Obrazek: 21.jpg]

Nasunąłem jedną na drugą.

[Obrazek: 22.jpg]

CDN..

Jak zauważyliście luty wykonywałem po zewnętrznej stronie obrączki. Z założenia wyszedłem, że będę ostatecznie wyrównywał na tokarce, dlatego nie przeszkadzały mi przy dalszej pracy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 09:09 PM przez powis.
powis
05-10-2014, 08:15 PM #14

(05-10-2014, 01:02 AM)cactoos ...Ciekawi mnie jakie masz ubytki, robiąc obrączki na tokarce?
Cóś mnie się widzi, że za dużo tam szczelin i smaru do którego
mogą się wiórki poprzyklejać. Aliści mogę się przecież mylić.

Ubytki materiału podczas toczenia są różne. Można jedynie delikatnie wyrównać o ok 0,2mm lub zebrać dużo więcej, żeby obrączka ważyła mniej, czy też nadać jej idealny kształt. W zależności co chcemy osiągnąć, ważny jest proces tworzenia na początku. Szynę można idealnie wywalcować i wówczas nie trzeba toczyć.
Jeżeli chodzi o straty materiału w postaci przyklejania. Uważam, że więcej go tracę przy ścieraniu prostnicą niż przy toczeniu. Wykonałem prowizoryczną tubę (osłonę) z pleksi, żeby nie tracić ani jednego wiórka. Na zdjęciu widać ile się tam tego uzbierało po przez pewien czas.
Ogólnie złoto i tak rafinuję dlatego nie ma to dla mnie zbyt dużego znaczenia. Wiórów z tokarki nie mieszam z innymi gdyż obrabiam wyłącznie próbę 585.
Na wrzecionie można zauważyć jakiś nalot w kolorze złota. Jest to jednak mosiądz z którego robiłem mocowania do obrączek dla tokarki. Pył powstał przy cięciu frezarką.
Jeżeli będziecie zainteresowani mogę pokazać krok po kroku jak je wykonywałem. Koszt takiego mocowania w sklepie to 700zł netto. Samemu można wykonać za 10zł.

[Obrazek: 33.jpg]
[Obrazek: 34.jpg]
[Obrazek: 35.jpg]

(05-10-2014, 07:11 AM)kriss (...)
Jak na pół roku jubilerstwa masz już niezły park maszynowy i na pewno szybko pokonasz wszystkie problemy i dojdziesz do wprawy. Powodzenia.
(..)

Mój mały warsztacik Uśmiech

[Obrazek: 36.jpg]

(05-10-2014, 09:34 AM)szafir A na czym polega ,, składającą się z dwóch kolorów".? Co do uwag myślę, że widoczność lutowania ma jeszcze związek z kolorem lutu względem koloru materiału no i trochę słabo wygląda ta zwalcowana szyna. Waga oczywiście musi się zgadzać z życzeniem klienta.

Zgadza się. Obrączka nie jest robiona na życzenie klienta, tylko dla mnie.
Z założenia wyszedłem, że będę wyrównywał na tokarce. Dlatego szyna nie miała dla mnie większego znaczenia. Na zdjęciu widać po przetoczeniu, że mimo iż szyna była nierówna, obrączką ma idealną ściankę.

CD..

Next na obrączkach trasowałem linie. Szerokość oczywiście dowolna. Męska miała po 2mm.

[Obrazek: 13.jpg]

[Obrazek: 14.jpg]

Następnym krokiem było wytoczenie po środku obrączki rowek.

[Obrazek: 16.jpg]

[Obrazek: 15.jpg]

W między czasie odlałem pręt z czerwonego złota.

[Obrazek: 17.jpg]

Wywalcowałem go na cienką blaszkę

[Obrazek: 18.jpg]

[Obrazek: 19.jpg]

Uciąłem na odpowiednią długość i zlutowałęm (minimalnie mniejszą niż średnica obrączki).

[Obrazek: 20.jpg]

Do odpowiedniego rozmiaru (na ścisk z obrączką) poszerzyłem.

[Obrazek: 21.jpg]

Nasunąłem jedną na drugą.

[Obrazek: 22.jpg]

CDN..

Jak zauważyliście luty wykonywałem po zewnętrznej stronie obrączki. Z założenia wyszedłem, że będę ostatecznie wyrównywał na tokarce, dlatego nie przeszkadzały mi przy dalszej pracy.

cactoos
Diamentowy
1,585
05-11-2014, 12:10 AM
#15
Jedno Wam powiem Panie Powis - tutki pierwsza klasa i szacun za metodykę nauczania. Szkoda, że Westwind się nie udziela.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
05-11-2014, 12:10 AM #15

Jedno Wam powiem Panie Powis - tutki pierwsza klasa i szacun za metodykę nauczania. Szkoda, że Westwind się nie udziela.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

szafir
Platynowy
605
05-11-2014, 12:17 AM
#16
Czy Westwind to Nordwind, pewnie sezon zaczyna?
szafir
05-11-2014, 12:17 AM #16

Czy Westwind to Nordwind, pewnie sezon zaczyna?

helmet
Platynowy
283
05-11-2014, 09:08 AM
#17
Poproszę o ciąg dalszy, bowiem fajnie się czyta i ogląda Uśmiech
helmet
05-11-2014, 09:08 AM #17

Poproszę o ciąg dalszy, bowiem fajnie się czyta i ogląda Uśmiech

kriss
Diamentowy
2,210
05-11-2014, 12:37 PM
#18
(05-10-2014, 08:07 PM)szafir Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.
Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Szafir jestem pełen uznania jak na pół roku nauki zawodo. Oby tak dalej. To tylko moja uwaga, ja takie obrączki spawam z 3 pasków. Wtedy podczas powiększania i zmniejszania jest mniejsza szansa, że coś pójdzie nie tak, i nawet po 20 latach noszenia dalej będą dwa kolory.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2014, 12:44 PM przez kriss.
kriss
05-11-2014, 12:37 PM #18

(05-10-2014, 08:07 PM)szafir Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.
Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Szafir jestem pełen uznania jak na pół roku nauki zawodo. Oby tak dalej. To tylko moja uwaga, ja takie obrączki spawam z 3 pasków. Wtedy podczas powiększania i zmniejszania jest mniejsza szansa, że coś pójdzie nie tak, i nawet po 20 latach noszenia dalej będą dwa kolory.

Imenoq
Platynowy
539
05-11-2014, 05:20 PM
#19
(05-11-2014, 12:37 PM)kriss Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Zgadam się z Kriss'em, tu nawet nie chodzi o luty ale nawet różne kolory złota mają różną twardość i różną szybkość utwardzania.
Imenoq
05-11-2014, 05:20 PM #19

(05-11-2014, 12:37 PM)kriss Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Zgadam się z Kriss'em, tu nawet nie chodzi o luty ale nawet różne kolory złota mają różną twardość i różną szybkość utwardzania.

antoni
Złoty
186
05-11-2014, 09:08 PM
#20
(05-11-2014, 12:37 PM)kriss
(05-10-2014, 08:07 PM)szafir Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.
Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Szafir jestem pełen uznania jak na pół roku nauki zawodo. Oby tak dalej. To tylko moja uwaga, ja takie obrączki spawam z 3 pasków. Wtedy podczas powiększania i zmniejszania jest mniejsza szansa, że coś pójdzie nie tak, i nawet po 20 latach noszenia dalej będą dwa kolory.

z ciekawoście zapytam czym spawasz?? na jakim urządzeniu?
antoni
05-11-2014, 09:08 PM #20

(05-11-2014, 12:37 PM)kriss
(05-10-2014, 08:07 PM)szafir Dobrze zlutowana obrączka nie ma prawa pękać przy profilowaniu, czy obróbce kowalskiej nawet.
Nie będę się spierał, ale jestem innego zdania. Lut jest materiałem o trochę innym składzie, niż rodzimy stop i nawet najlepsze lutowanie nie wytrzyma, jeżeli nie będziemy często żarzyć. Robię naprawdę dużo napraw i widzę jak są łączone elementy i ile jest w stanie wytrzymać lutowane połączenie

Szafir jestem pełen uznania jak na pół roku nauki zawodo. Oby tak dalej. To tylko moja uwaga, ja takie obrączki spawam z 3 pasków. Wtedy podczas powiększania i zmniejszania jest mniejsza szansa, że coś pójdzie nie tak, i nawet po 20 latach noszenia dalej będą dwa kolory.

z ciekawoście zapytam czym spawasz?? na jakim urządzeniu?

Strony (4): Wstecz 1 2 3 4 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości