Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Jak nie zostać złotnikiem

Jak nie zostać złotnikiem

Jak nie zostać złotnikiem

Strony (5): Wstecz 1 2 3 4 5
kfadrat
dyjament
731
05-15-2014, 01:52 PM
#41
@Erddill
chcialbym pojedyncza sztuke dla mnie, ale nie wierze w te wszystkie "dusze". Ze zdjeciem troche kiepska analogia, bo zdjecie/obraz sa nijak uzytkowe a bizuteria juz tak. I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje sie obiektem do ktorego mam walic konia a nie uzywac. Bzdura. Tak samo jak mam robione kapelusze na miare i wg swoich kolorow, tak samo chce miec sygnet dla mnie, ale to nie oznacza, ze mam np. znac szwaczke z imienia i nazwiska, albo wiedziec kto robi matryce. Tutaj generalnie chodzi raczej o cos w stylu "skrojone na miare" niz o "wymysl mi pan cos specjalnie dla mnie bo ja nie wiem, a najlepiej natchnij sie w gorach patrzac na wschod slonca i zrob cos co mi sie bedzie podobalo".

Jesli chodzi o pojedyncze podejscie do klienta, to ja to rozumiem troche inaczej. Wpadam, i mowie/pokazuje co chce, potem pytanie "na kiedy i za ile" i na tym konczy sie wlasciwie cala rozmowa.
kfadrat
05-15-2014, 01:52 PM #41

@Erddill
chcialbym pojedyncza sztuke dla mnie, ale nie wierze w te wszystkie "dusze". Ze zdjeciem troche kiepska analogia, bo zdjecie/obraz sa nijak uzytkowe a bizuteria juz tak. I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje sie obiektem do ktorego mam walic konia a nie uzywac. Bzdura. Tak samo jak mam robione kapelusze na miare i wg swoich kolorow, tak samo chce miec sygnet dla mnie, ale to nie oznacza, ze mam np. znac szwaczke z imienia i nazwiska, albo wiedziec kto robi matryce. Tutaj generalnie chodzi raczej o cos w stylu "skrojone na miare" niz o "wymysl mi pan cos specjalnie dla mnie bo ja nie wiem, a najlepiej natchnij sie w gorach patrzac na wschod slonca i zrob cos co mi sie bedzie podobalo".

Jesli chodzi o pojedyncze podejscie do klienta, to ja to rozumiem troche inaczej. Wpadam, i mowie/pokazuje co chce, potem pytanie "na kiedy i za ile" i na tym konczy sie wlasciwie cala rozmowa.

Erddill
wytwórca chińskich podróbek
674
05-15-2014, 02:50 PM
#42
(05-15-2014, 01:52 PM)kfadrat @Erddill
chcialbym pojedyncza sztuke dla mnie, ale nie wierze w te wszystkie "dusze". Ze zdjeciem troche kiepska analogia, bo zdjecie/obraz sa nijak uzytkowe a bizuteria juz tak. I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje sie obiektem do ktorego mam walic konia a nie uzywac. Bzdura. Tak samo jak mam robione kapelusze na miare i wg swoich kolorow, tak samo chce miec sygnet dla mnie, ale to nie oznacza, ze mam np. znac szwaczke z imienia i nazwiska, albo wiedziec kto robi matryce. Tutaj generalnie chodzi raczej o cos w stylu "skrojone na miare" niz o "wymysl mi pan cos specjalnie dla mnie bo ja nie wiem, a najlepiej natchnij sie w gorach patrzac na wschod slonca i zrob cos co mi sie bedzie podobalo".

Jesli chodzi o pojedyncze podejscie do klienta, to ja to rozumiem troche inaczej. Wpadam, i mowie/pokazuje co chce, potem pytanie "na kiedy i za ile" i na tym konczy sie wlasciwie cala rozmowa.

Qumam ,qumam ... troche Cie prowokowałem sorry Puść oczko
Ciekawi mnie ,czy Masz coś takiego (mi się to często zdarza ) ze widzisz osobę i już wiesz w czym by jej było do twarzy ...taka ja wiem... niezamierzona inspiracja ... nawet jeśli klient chce co innego . Czesto robilem cos ,dla kogos ... kogo widzialem kilka minut ,ale wrazenie bylo tak silne ,ze pomysł został w głowie aż do realizacji .

"I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje się obiektem do którego mam walić konia a nie używać. Bzdura."

Po co spłycać ? Robiąc zwykły pierścionek z drucikami decydujesz jak to będzie wyglądać i jesteś tam poniekąd tym Geppettem ,który struga swojego Pinocchia ..czyli dajesz coś od siebie ...
No ale oczywiscie ,trzeba zachowac umiar i tzw zloty srodek , nie można popadać w przesadę i doszukiwać się mistycyzmu w przeciąganiu drutu Ząbki , nie jestem zwolennikiem budowania ideologij .
Pozdrawiam

nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Erddill
05-15-2014, 02:50 PM #42

(05-15-2014, 01:52 PM)kfadrat @Erddill
chcialbym pojedyncza sztuke dla mnie, ale nie wierze w te wszystkie "dusze". Ze zdjeciem troche kiepska analogia, bo zdjecie/obraz sa nijak uzytkowe a bizuteria juz tak. I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje sie obiektem do ktorego mam walic konia a nie uzywac. Bzdura. Tak samo jak mam robione kapelusze na miare i wg swoich kolorow, tak samo chce miec sygnet dla mnie, ale to nie oznacza, ze mam np. znac szwaczke z imienia i nazwiska, albo wiedziec kto robi matryce. Tutaj generalnie chodzi raczej o cos w stylu "skrojone na miare" niz o "wymysl mi pan cos specjalnie dla mnie bo ja nie wiem, a najlepiej natchnij sie w gorach patrzac na wschod slonca i zrob cos co mi sie bedzie podobalo".

Jesli chodzi o pojedyncze podejscie do klienta, to ja to rozumiem troche inaczej. Wpadam, i mowie/pokazuje co chce, potem pytanie "na kiedy i za ile" i na tym konczy sie wlasciwie cala rozmowa.

Qumam ,qumam ... troche Cie prowokowałem sorry Puść oczko
Ciekawi mnie ,czy Masz coś takiego (mi się to często zdarza ) ze widzisz osobę i już wiesz w czym by jej było do twarzy ...taka ja wiem... niezamierzona inspiracja ... nawet jeśli klient chce co innego . Czesto robilem cos ,dla kogos ... kogo widzialem kilka minut ,ale wrazenie bylo tak silne ,ze pomysł został w głowie aż do realizacji .

"I teraz chodzi o to, ze przez to ze niby posiada "dusze" staje się obiektem do którego mam walić konia a nie używać. Bzdura."

Po co spłycać ? Robiąc zwykły pierścionek z drucikami decydujesz jak to będzie wyglądać i jesteś tam poniekąd tym Geppettem ,który struga swojego Pinocchia ..czyli dajesz coś od siebie ...
No ale oczywiscie ,trzeba zachowac umiar i tzw zloty srodek , nie można popadać w przesadę i doszukiwać się mistycyzmu w przeciąganiu drutu Ząbki , nie jestem zwolennikiem budowania ideologij .
Pozdrawiam


nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .

05-15-2014, 02:54 PM
#43
che,che...ja mam świstek pt. artysta plastyk, a ściślej magister sztuk plastycznych ...brzmi jak ze skeczu Monty Pythona Ząbki
...i przyznaję, że od pewnego czasu wycieram sobie gębę tym tytułem, bo w pewnych kręgach działa on jak PIN w bankomacie

świat sztuki to generalnie "ściema" ,nic nie jest takie jak być powinno, ciężko to ogarnąć obiektywnie myślącym rozumem, wymaga raczej podejścia irracjonalnego (im bardziej tym lepiej)...to zadanie dla tych, którym Bozia w łapkach nie dała - czyli krytykom i historykom sztuki

moja definicja mistrzostwa jest prosta...gdy patrząc na jakiś przedmiot zastanawiam się jak do cholery on/ona to wykonał/a ,to jest dla mnie mistrzostwo

fajna dysputa, ale zaczyna rzypominać mi te znane ze "środowiska"
... prwadziwy artysta współczesny nigdy nie przelicza sztuki na pieniądze (co jest oczywiście czystą hipokryzją) a nam chodzi przecież o to żeby z czegoś żyć ?
Nieczar
05-15-2014, 02:54 PM #43

che,che...ja mam świstek pt. artysta plastyk, a ściślej magister sztuk plastycznych ...brzmi jak ze skeczu Monty Pythona Ząbki
...i przyznaję, że od pewnego czasu wycieram sobie gębę tym tytułem, bo w pewnych kręgach działa on jak PIN w bankomacie

świat sztuki to generalnie "ściema" ,nic nie jest takie jak być powinno, ciężko to ogarnąć obiektywnie myślącym rozumem, wymaga raczej podejścia irracjonalnego (im bardziej tym lepiej)...to zadanie dla tych, którym Bozia w łapkach nie dała - czyli krytykom i historykom sztuki

moja definicja mistrzostwa jest prosta...gdy patrząc na jakiś przedmiot zastanawiam się jak do cholery on/ona to wykonał/a ,to jest dla mnie mistrzostwo

fajna dysputa, ale zaczyna rzypominać mi te znane ze "środowiska"
... prwadziwy artysta współczesny nigdy nie przelicza sztuki na pieniądze (co jest oczywiście czystą hipokryzją) a nam chodzi przecież o to żeby z czegoś żyć ?

kriss
Diamentowy
2,209
05-15-2014, 03:02 PM
#44
@ erddill
Przytaczam fragment swojego bloga
" Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy przedmiot ma już zapisaną historię. Jest w tym chyba trochę prawdy. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli zrobię coś wymuszonego przedmiot nie znajdzie swojego właściciela. Czasami po parę razy podchodzę do tematu i odkładam go, aż przyjdzie moment gdy koncepcja się krystalizuje i widzę finalny wyrób. Wtedy siadam i kończę, wiedząc, że kontynuuję zapisaną historię. Taki przedmiot szybko odnajduje swojego właściciela. Ludzie mówią, że to jest ładne, bo emanuje swoja energią. "
tak ja czuję to o czym mówisz.

(05-15-2014, 02:54 PM)Nieczar che,che...ja mam świstek pt. artysta plastyk, a ściślej magister sztuk plastycznych ...brzmi jak ze skeczu Monty Pythona Ząbki
...i przyznaję, że od pewnego czasu wycieram sobie gębę tym tytułem, bo w pewnych kręgach działa on jak PIN w bankomacie

świat sztuki to generalnie "ściema" ,nic nie jest takie jak być powinno, ciężko to ogarnąć obiektywnie myślącym rozumem, wymaga raczej podejścia irracjonalnego (im bardziej tym lepiej)...to zadanie dla tych, którym Bozia w łapkach nie dała - czyli krytykom i historykom sztuki

moja definicja mistrzostwa jest prosta...gdy patrząc na jakiś przedmiot zastanawiam się jak do cholery on/ona to wykonał/a ,to jest dla mnie mistrzostwo

fajna dysputa, ale zaczyna rzypominać mi te znane ze "środowiska"
... prwadziwy artysta współczesny nigdy nie przelicza sztuki na pieniądze (co jest oczywiście czystą hipokryzją) a nam chodzi przecież o to żeby z czegoś żyć ?
podoba mi się Twoje podejście do papierków, ja tak samo je traktuje. Dla mnie liczy się człowiek i jego umiejętności bez względu jak go zaszufladkujemy Uśmiech
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-15-2014, 03:08 PM przez kriss.
kriss
05-15-2014, 03:02 PM #44

@ erddill
Przytaczam fragment swojego bloga
" Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy przedmiot ma już zapisaną historię. Jest w tym chyba trochę prawdy. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli zrobię coś wymuszonego przedmiot nie znajdzie swojego właściciela. Czasami po parę razy podchodzę do tematu i odkładam go, aż przyjdzie moment gdy koncepcja się krystalizuje i widzę finalny wyrób. Wtedy siadam i kończę, wiedząc, że kontynuuję zapisaną historię. Taki przedmiot szybko odnajduje swojego właściciela. Ludzie mówią, że to jest ładne, bo emanuje swoja energią. "
tak ja czuję to o czym mówisz.


(05-15-2014, 02:54 PM)Nieczar che,che...ja mam świstek pt. artysta plastyk, a ściślej magister sztuk plastycznych ...brzmi jak ze skeczu Monty Pythona Ząbki
...i przyznaję, że od pewnego czasu wycieram sobie gębę tym tytułem, bo w pewnych kręgach działa on jak PIN w bankomacie

świat sztuki to generalnie "ściema" ,nic nie jest takie jak być powinno, ciężko to ogarnąć obiektywnie myślącym rozumem, wymaga raczej podejścia irracjonalnego (im bardziej tym lepiej)...to zadanie dla tych, którym Bozia w łapkach nie dała - czyli krytykom i historykom sztuki

moja definicja mistrzostwa jest prosta...gdy patrząc na jakiś przedmiot zastanawiam się jak do cholery on/ona to wykonał/a ,to jest dla mnie mistrzostwo

fajna dysputa, ale zaczyna rzypominać mi te znane ze "środowiska"
... prwadziwy artysta współczesny nigdy nie przelicza sztuki na pieniądze (co jest oczywiście czystą hipokryzją) a nam chodzi przecież o to żeby z czegoś żyć ?
podoba mi się Twoje podejście do papierków, ja tak samo je traktuje. Dla mnie liczy się człowiek i jego umiejętności bez względu jak go zaszufladkujemy Uśmiech

Erddill
wytwórca chińskich podróbek
674
05-15-2014, 04:23 PM
#45
@kriss
" Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy przedmiot ma już zapisaną historię. Jest w tym chyba trochę prawdy. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli zrobię coś wymuszonego przedmiot nie znajdzie swojego właściciela. Czasami po parę razy podchodzę do tematu i odkładam go, aż przyjdzie moment gdy koncepcja się krystalizuje i widzę finalny wyrób. Wtedy siadam i kończę, wiedząc, że kontynuuję zapisaną historię. Taki przedmiot szybko odnajduje swojego właściciela. Ludzie mówią, że to jest ładne, bo emanuje swoja energią. "
tak ja czuję to o czym mówisz."

To co Piszesz , to cos podobnego trafiało mi się jak "bawiłem się" z bursztynem ,często bryłka leżała i czekała ,aż w mojej glowie odpowiednia szuflada się otworzyła (cholera muszę się wybrać do Polski po zdjęcia) .To jak znalezienie brakującego puzzla , np. jedziesz tramwajem , stoi kobieta .... i po prostu nagle wiesz co powinna mieć na szyi ... ciężko to dokładnie opisać ... Potrafisz wziąć ołówek i dokończyć brakujące kreski w rysunku .

nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Erddill
05-15-2014, 04:23 PM #45

@kriss
" Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy przedmiot ma już zapisaną historię. Jest w tym chyba trochę prawdy. Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli zrobię coś wymuszonego przedmiot nie znajdzie swojego właściciela. Czasami po parę razy podchodzę do tematu i odkładam go, aż przyjdzie moment gdy koncepcja się krystalizuje i widzę finalny wyrób. Wtedy siadam i kończę, wiedząc, że kontynuuję zapisaną historię. Taki przedmiot szybko odnajduje swojego właściciela. Ludzie mówią, że to jest ładne, bo emanuje swoja energią. "
tak ja czuję to o czym mówisz."

To co Piszesz , to cos podobnego trafiało mi się jak "bawiłem się" z bursztynem ,często bryłka leżała i czekała ,aż w mojej glowie odpowiednia szuflada się otworzyła (cholera muszę się wybrać do Polski po zdjęcia) .To jak znalezienie brakującego puzzla , np. jedziesz tramwajem , stoi kobieta .... i po prostu nagle wiesz co powinna mieć na szyi ... ciężko to dokładnie opisać ... Potrafisz wziąć ołówek i dokończyć brakujące kreski w rysunku .


nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .

kriss
Diamentowy
2,209
05-15-2014, 06:21 PM
#46
@erddill widzę, że mówimy tym samym językiem Uśmiech czujesz temat.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-15-2014, 06:25 PM przez kriss.
kriss
05-15-2014, 06:21 PM #46

@erddill widzę, że mówimy tym samym językiem Uśmiech czujesz temat.

kfadrat
dyjament
731
05-16-2014, 11:02 AM
#47
@Erddill
Wlasnie o tym mowie, ja chce zeby cos bylo DLA MNIE tak jak JA CHCE a nie jak ktos sobie wymarzy. Nie jestem nijak uzdolniony plastycznie, ale jestem w stanie w dosc prostych slowach opisac co chce i jak chce zeby to wygladalo. To co polecialo w dalszych postach z SZ.U Kriss to juz dla mnie artyzm i wizja wlasna "artysty" ktorej chce uniknac.
kfadrat
05-16-2014, 11:02 AM #47

@Erddill
Wlasnie o tym mowie, ja chce zeby cos bylo DLA MNIE tak jak JA CHCE a nie jak ktos sobie wymarzy. Nie jestem nijak uzdolniony plastycznie, ale jestem w stanie w dosc prostych slowach opisac co chce i jak chce zeby to wygladalo. To co polecialo w dalszych postach z SZ.U Kriss to juz dla mnie artyzm i wizja wlasna "artysty" ktorej chce uniknac.

Erddill
wytwórca chińskich podróbek
674
05-16-2014, 12:31 PM
#48
(05-16-2014, 11:02 AM)kfadrat @Erddill
Wlasnie o tym mowie, ja chce zeby cos bylo DLA MNIE tak jak JA CHCE a nie jak ktos sobie wymarzy. Nie jestem nijak uzdolniony plastycznie, ale jestem w stanie w dosc prostych slowach opisac co chce i jak chce zeby to wygladalo. To co polecialo w dalszych postach z SZ.U Kriss to juz dla mnie artyzm i wizja wlasna "artysty" ktorej chce uniknac.

No i gra gitara .. klient płaci i klient wymaga . Takie pytanie ,skoro Twierdzisz ,ze nie masz uzdolnień plastycznych , to czy Jesteś na tyle elastyczny ,żeby rozważyć sugestie ( nie mowie tu o zmianie Twojej koncepcji ,jedynie o tzw kosmetycznych poprawkach )

tak na marginesie
Co do uzdolnień plastycznych , jestem samoukiem ,a warsztatu uczyłem się podpatrując kolegów w pracowni . Świetni fachowcy z wieloletnim bogatym doświadczeniem i zerowym widzeniem plastycznym .

nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Erddill
05-16-2014, 12:31 PM #48

(05-16-2014, 11:02 AM)kfadrat @Erddill
Wlasnie o tym mowie, ja chce zeby cos bylo DLA MNIE tak jak JA CHCE a nie jak ktos sobie wymarzy. Nie jestem nijak uzdolniony plastycznie, ale jestem w stanie w dosc prostych slowach opisac co chce i jak chce zeby to wygladalo. To co polecialo w dalszych postach z SZ.U Kriss to juz dla mnie artyzm i wizja wlasna "artysty" ktorej chce uniknac.

No i gra gitara .. klient płaci i klient wymaga . Takie pytanie ,skoro Twierdzisz ,ze nie masz uzdolnień plastycznych , to czy Jesteś na tyle elastyczny ,żeby rozważyć sugestie ( nie mowie tu o zmianie Twojej koncepcji ,jedynie o tzw kosmetycznych poprawkach )

tak na marginesie
Co do uzdolnień plastycznych , jestem samoukiem ,a warsztatu uczyłem się podpatrując kolegów w pracowni . Świetni fachowcy z wieloletnim bogatym doświadczeniem i zerowym widzeniem plastycznym .


nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .

kfadrat
dyjament
731
05-16-2014, 01:44 PM
#49
Moze inaczej, nie interesuje mnie jaka technika zostanie uzyta, czy kamien zakuja tak czy siak, czy grawerowac bedzie recznie czy na maszynie. Ma wygladac tak jak ja chce i koniec. Oczywiscie, nie twierdze, ze jestem wszechwiedzacy i jakis pomysl moze mi sie spodobac, natomiast generalna koncepcja musi i tak zostac moja.
kfadrat
05-16-2014, 01:44 PM #49

Moze inaczej, nie interesuje mnie jaka technika zostanie uzyta, czy kamien zakuja tak czy siak, czy grawerowac bedzie recznie czy na maszynie. Ma wygladac tak jak ja chce i koniec. Oczywiscie, nie twierdze, ze jestem wszechwiedzacy i jakis pomysl moze mi sie spodobac, natomiast generalna koncepcja musi i tak zostac moja.

Strony (5): Wstecz 1 2 3 4 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 1 gości