Do czego służy ta maszynka ? :-)
Do czego służy ta maszynka ? :-)
@Cactoos silnik krokowy działa skokowo i nawet element przygotowany do maszyny analogowej na maszynie cyfrowej będzie działał analogowo, bo każdy element przeniesienia napędu na końcówkę przyrządu posiada błąd niedokładności który się sumuje. W maszynach cyfrowych próbuje się to wyeliminować przez zwiększenie dokładności. Dla tego każdy kto pracuje na maszynie analogowej musi się jej nauczyć. One posiadają duszę.
A różnica jest taka jak miedzy pierścionkiem wykonanym ręcznie przez złotnika o tandetnym odlewem, w którym jest pełno porów i nierówności .
(09-15-2014, 09:14 AM)cactoos(09-15-2014, 06:09 AM)Leszek po dodaniu kilku podzielnic można robić bryły
No pewnie, że można. Można też usypać autostradę gołymi rękoma, ale koparka, spychacz i walec zrobią to szybciej.
Ta maszynka fajna jest jako pamiątka inwencji technicznej, ale dzisiaj frezarka CNC, drukarka 3d i laser zrobią to szybciej i lepiej.
Gdyby 100 lat temu patrzono wstecz, to dzisiaj nadal jeżdżono by konno - co najwyżej i biżuterię lutowano dmuchawką.
Te urządzenia, były kiedyś odpowiednikiem dzisiejszych drukarek 3d, więc nie powinniśmy się dzisiaj bronic przed postępem technicznym.
Maszynki są bardzo fajne, ale to zabytek i ciekawostka tylko.
(09-15-2014, 09:33 AM)kriss @ Cactoos nie zgodzę się z tobą. Ta maszyna działa analogowo, a wszystkie współczesne działają cyfrowo. Tu mamy płynne przejścia i powierzchnia jest idealna a przy cyfrówkach będą schody. Tu nie ma warstw jak w cyfrówkach. Mimo, że tamte zrobią to szybciej, ale różnica w jakości jest olbrzymia
(09-15-2014, 09:53 AM)cactoos Niby analogowo a szablon dla dłutownicy trzeba zrobić. Czym to się różni od projektu na komputerze. Tu i tu następuje powielenie wzoru.
A jakość? Zapewniam Cię, że 5-osiowa frezarka CNC wykona taki sam grawerunek szybciej, dokładniej, obustronnie, wewnątrz itd.
Mam w ręku wydruki z najnowszej drukarki fotopolimerowej DWS. Żadnych schodów! To jest 100 lat postępu technicznego!
Zdjęcie z mikroskopu. Wys. literek ok.1 mm.
(09-15-2014, 10:11 AM)kriss @Cactoos obejrzyj sobie kiedyś pod mikroskopem rzeczy zrobione na maszynach cyfrowych i analogowych. To dwa swiaty
(09-15-2014, 10:34 AM)cactoos(09-15-2014, 10:11 AM)kriss @Cactoos obejrzyj sobie kiedyś pod mikroskopem rzeczy zrobione na maszynach cyfrowych i analogowych. To dwa swiaty
Już nie. I ta równowaga zmieni się na niekorzyść analogowych, ponieważ narzędzie zawsze
zostawi ślad a już niedługo, modele "cyfrowe" będą budowane z pojedynczych atomów.
Już dzisiaj, dokładność powierzchni niektórych drukarek 3d, jest poniżej ziarnistości masy formierskiej.
I wytłumacz mi jaka jest różnica, między analogową maszyną w której dłuto jest poruszane systemem cięgieł
a cyfrową frezarką, w której tego samego dokonują silniki krokowe? Wiesz jaka? 100 lat.

(09-15-2014, 11:07 AM)kriss @Cactoos silnik krokowy działa skokowo i nawet element przygotowany do maszyny analogowej na maszynie cyfrowej będzie działał analogowo, bo każdy element przeniesienia napędu na końcówkę przyrządu posiada błąd niedokładności który się sumuje. W maszynach cyfrowych próbuje się to wyeliminować przez zwiększenie dokładności. Dla tego każdy kto pracuje na maszynie analogowej musi się jej nauczyć. One posiadają duszę.
A różnica jest taka jak miedzy pierścionkiem wykonanym ręcznie przez złotnika o tandetnym odlewem, w którym jest pełno porów i nierówności .
(09-15-2014, 09:14 AM)cactoos(09-15-2014, 06:09 AM)Leszek po dodaniu kilku podzielnic można robić bryły
No pewnie, że można. Można też usypać autostradę gołymi rękoma, ale koparka, spychacz i walec zrobią to szybciej.
Ta maszynka fajna jest jako pamiątka inwencji technicznej, ale dzisiaj frezarka CNC, drukarka 3d i laser zrobią to szybciej i lepiej.
Gdyby 100 lat temu patrzono wstecz, to dzisiaj nadal jeżdżono by konno - co najwyżej i biżuterię lutowano dmuchawką.
Te urządzenia, były kiedyś odpowiednikiem dzisiejszych drukarek 3d, więc nie powinniśmy się dzisiaj bronic przed postępem technicznym.
Maszynki są bardzo fajne, ale to zabytek i ciekawostka tylko.
(09-15-2014, 09:33 AM)kriss @ Cactoos nie zgodzę się z tobą. Ta maszyna działa analogowo, a wszystkie współczesne działają cyfrowo. Tu mamy płynne przejścia i powierzchnia jest idealna a przy cyfrówkach będą schody. Tu nie ma warstw jak w cyfrówkach. Mimo, że tamte zrobią to szybciej, ale różnica w jakości jest olbrzymia
(09-15-2014, 09:53 AM)cactoos Niby analogowo a szablon dla dłutownicy trzeba zrobić. Czym to się różni od projektu na komputerze. Tu i tu następuje powielenie wzoru.
A jakość? Zapewniam Cię, że 5-osiowa frezarka CNC wykona taki sam grawerunek szybciej, dokładniej, obustronnie, wewnątrz itd.
Mam w ręku wydruki z najnowszej drukarki fotopolimerowej DWS. Żadnych schodów! To jest 100 lat postępu technicznego!
Zdjęcie z mikroskopu. Wys. literek ok.1 mm.
(09-15-2014, 10:11 AM)kriss @Cactoos obejrzyj sobie kiedyś pod mikroskopem rzeczy zrobione na maszynach cyfrowych i analogowych. To dwa swiaty
(09-15-2014, 10:34 AM)cactoos(09-15-2014, 10:11 AM)kriss @Cactoos obejrzyj sobie kiedyś pod mikroskopem rzeczy zrobione na maszynach cyfrowych i analogowych. To dwa swiaty
Już nie. I ta równowaga zmieni się na niekorzyść analogowych, ponieważ narzędzie zawsze
zostawi ślad a już niedługo, modele "cyfrowe" będą budowane z pojedynczych atomów.
Już dzisiaj, dokładność powierzchni niektórych drukarek 3d, jest poniżej ziarnistości masy formierskiej.
I wytłumacz mi jaka jest różnica, między analogową maszyną w której dłuto jest poruszane systemem cięgieł
a cyfrową frezarką, w której tego samego dokonują silniki krokowe? Wiesz jaka? 100 lat.

(09-15-2014, 11:07 AM)kriss @Cactoos silnik krokowy działa skokowo i nawet element przygotowany do maszyny analogowej na maszynie cyfrowej będzie działał analogowo, bo każdy element przeniesienia napędu na końcówkę przyrządu posiada błąd niedokładności który się sumuje. W maszynach cyfrowych próbuje się to wyeliminować przez zwiększenie dokładności. Dla tego każdy kto pracuje na maszynie analogowej musi się jej nauczyć. One posiadają duszę.
A różnica jest taka jak miedzy pierścionkiem wykonanym ręcznie przez złotnika o tandetnym odlewem, w którym jest pełno porów i nierówności .
Nie chce mi się odpowiadać na pojedyncze zdania, więc zsumuję wszystko do twierdzenia, że cały czas mówimy o różnych rodzajach frezarek.
Przecież diamenciarka, jest tak naprawdę frezarką. Wirujące ostrza skrawają materiał, czyż nie? A czymże jest frez, jak nie kilkoma dłutkami
zespolonymi na jednej osi? O ile frezarką można wykonać np. cały pierścionek, to diamenciarką tylko ozdobić fragment jego powierzchni. I tyle.
Nie twierdzę, że to niepotrzebne urządzenie, ale to sprzęt wyłącznie do zdobienia powierzchni biżuterii i nie można go przyrównywać do urządzenia,
którym można wykonać biżuterię jako całość. Do "zrobienia" kobiety potrzeba trochę więcej niż sprzęt do makijażu, chociaż bez niego to nie to samo.
(09-15-2014, 03:17 PM)cactoos Nie twierdzę, że to niepotrzebne urządzenie, ale to sprzęt wyłącznie do zdobienia powierzchni biżuterii ............

![[Obrazek: Vacheron+Constantin+M%25C3%25A9tiers+d%2...4%2529.jpg]](http://3.bp.blogspot.com/-ABXBNqrupSA/UghxSEgTSkI/AAAAAAAAQUg/kcMzk0BQi5U/s640/Vacheron+Constantin+M%25C3%25A9tiers+d%2527Art+Floril%25C3%25A8ge+enamel+porchet+%25284%2529.jpg)










Kris - liczę na ciebie :-) Ja mogę tylko technicznie bo talentu artysty nie mam. :-(
Mam nadzieję że wiesz ????.... że taka tarcza ( jak jest wyżej na zdjęciach) to mistrzostwo na miarę Faberge. 



Tu nie chodzi o kasę.. ale o jakość i SŁAWĘl ...........i piękno tych cudownych DZIEŁ . 





PS. co to kuta szyna to nie wiem. Laikiem jestem - buduję mosty :-)())))))))))))))))))))))))))))))))))))

Tak na marginesie, to ja tak całkiem nowoczesny nie jestem bo mam 100 letnią tokarkę,
na której czasem coś tam toczę, nawet "z ręki" i dzięki licznym przystawkom mogę
wyoblać/drykować a nawet toczyć po łuku. Podobno służyła w Powstaniu warszawskim
jako przenośny warsztat rusznikarski. Przenośny bo w 5 minut można ją rozebrać na części,
do udźwignięcia przez jednego człowieka. Trzymam z sentymentu.
A! Tak wygląda.
(09-15-2014, 07:55 PM)cactoos Tak na marginesie, to ja tak całkiem nowoczesny nie jestem bo mam 100 letnią tokarkę,
na której czasem coś tam toczę, nawet "z ręki" i dzięki licznym przystawkom mogę
wyoblać/drykować a nawet toczyć po łuku. Podobno służyła w Powstaniu warszawskim
jako przenośny warsztat rusznikarski. Przenośny bo w 5 minut można ją rozebrać na części,
do udźwignięcia przez jednego człowieka. Trzymam z sentymentu.
A! Tak wygląda.

- ale z chęcią odkupię :-)))))

(09-15-2014, 07:55 PM)cactoos Tak na marginesie, to ja tak całkiem nowoczesny nie jestem bo mam 100 letnią tokarkę,
na której czasem coś tam toczę, nawet "z ręki" i dzięki licznym przystawkom mogę
wyoblać/drykować a nawet toczyć po łuku. Podobno służyła w Powstaniu warszawskim
jako przenośny warsztat rusznikarski. Przenośny bo w 5 minut można ją rozebrać na części,
do udźwignięcia przez jednego człowieka. Trzymam z sentymentu.
A! Tak wygląda.

- ale z chęcią odkupię :-)))))
