Pytanie o próbę srebra- i jak z tym pracować...
Pytanie o próbę srebra- i jak z tym pracować...
(09-24-2014, 07:11 PM)Vanir To jest tak prosta konstrukcja, że nie m tam czego zepsuć.
(09-24-2014, 07:11 PM)Vanir To jest tak prosta konstrukcja, że nie m tam czego zepsuć.
Hm, może masz rację. Faktycznie otworzyłem raz jeszcze ofertę i rzeczywiście bez łałów. Jaki tygiel najlepiej? Cermiczny, grafitowy, węglowy? Mam tylko palnik na propan-butan, w dodatku przerobiony na palnik kowalski (tzn w każdej chwili mogę odkręcić nasadę i przykręcić zwykłą dyszę, ale nie wiem czy płomień z dyszy 17mm będzie dość gorący do topienia srebra), wiec chciałbym coś co wytrzyma dużą temperaturę. W sensie wyższą niż te 900-1000 stopni. Wiem, że grafit tyle wytrzymuje bez problemu, ale znowuż nie wiem jak z jego wytrzymałością mechaniczną, żeby bezpiecznie wyciągnąć go z paleniska.
Co do walcarki jeszcze- identyczne produkują w USA (takie znalazłem n YT), więc zadzwonię i zapytam o produkcję, jak będzie z Indii to odpuszczę. Choć faktycznie ta grubość walcowania mnie nie satysfkcjonuje.
Znalazłem teraz na allegro taką http://allegro.pl/walcarka-jubilerska-du...54300.html i wygląda solidnie + fajna grubość walcowania, ale niestety widzę, że to chyba samoróbka (brak precyzyjnej śruby do regulacji) + nie ma okrągłych rowków. Rzuciła mi się w oczy z powodu ceny, ale chyba nie warto. Polecacie coś do powiedzmy 500-600zł? Nie musi być nowa.
dobra nowa walcarka do jakieś 2 tysie wzwyż, taniej dobrego i nowego sprzętu nie kupisz
Ale dobrą używkę kupisz w cenie tej nowej ale to trzeba poczekać bo tak na szybko się nie da.
Co do tygli to zależy jakie ilości i czego zamierzasz topić ja używam z glinki ale każdy tygiel odbiera ciepło i trzeba go też dobrać do możliwości palnika.
W piecu osiągam do 1400-1500, samym palnikiem nie wiem.
Chciałbym odlewać srebro, brąz oraz miedź (miedź głównie na blaszki).
Ogólnie w obróbce metali taki zielony nie jestem, jedynie z odlewnictwem i srebrem dopiero startuję, a że na narzędziach jubilerskich się nie znam to dlatego tak Was męczę. Także wybaczcie 
Vanir widać z Twoich wpisów, że myślisz o poważnej zabawie więc jak wydasz kilkaset złotych na chłam którym nic nie zrobisz to szkoda. Można spotkać naprawdę fajne walcarki nawet elektryczne w świetnej cenie. Ręczna używana Rodent powinna kosztować nie więcej jak 1500-2000 w zeszłym roku takie widywałem. Poczekaj cierpliwie i kup porządny sprzęt. Ja pierwszą swoją ręczną używaną kupiłem w Rodencie, oni kiedyś handlowali używkami, zadzwoń i pogadaj może coś mają ?
Vanir pytaj śmiało o co chcesz na forum. Tygielek możesz zrobić nawet z kawałka brykietu węgla drzewnego takiego pod grilla. wydrążysz dołek i kanałek i nawet w tym możesz stopić z odrobiną boraksu miewielką ilość srebra. Tygle mozesz porobić z kawałków skamoleksu ( to jest płytka na której się lutuje). A w zasadzie poco sie z tym pier... zamów sobie średniej wielkości z 3 szt bo przecież to nieduży wydatek.
Narzędzia wszystkie wykonuję sam, materiały przerabiam sam itd. Co trzeba kupić to trzeba oczywiście, choć robię wszystko z przyjemności, a jak czasem grosik z tego wpadnie to jest dobrze. Fakt, że myślę o poważniejszej zabawie, choć do takich warsztatów jakie tu niektórzy mają to mi daleko jest i będzie, chociaż kto wie.Lubie się pier... ze sprzętem, bo frajda wtedy większa z używania
Narzędzia wszystkie wykonuję sam, materiały przerabiam sam itd. Co trzeba kupić to trzeba oczywiście, choć robię wszystko z przyjemności, a jak czasem grosik z tego wpadnie to jest dobrze. Fakt, że myślę o poważniejszej zabawie, choć do takich warsztatów jakie tu niektórzy mają to mi daleko jest i będzie, chociaż kto wie.
Na razie zajmuję się wszystkim co dotyczy rzemiosła, ale zamierzam skupić się tylko n metalach wszelkich. Wracając jednak do tematu- dzięki Szafir za namiar, myślę, że się zacznę orientować w temacie bardziej, choć elektryczna mi niepotrzebna. Co do tygla to zrobiłem sobie nawet formę do zrobienia ceramiczno-szamotowego i chyba się za to niebawem wezmę. Szacuję po formie pojemność na 40ml, więc malutki.
Mam teraz inne pytanie. Czy srebro bardzo się utlenia? Przy stali wiem jak to działa, przy miedzi też, ale ze srebrem zauważyłem spory ubytek wagowy. Grudka (ta pierwsza pierwsza) ważyła 68g. Dziś, po dorzuceniu jeszcze odrobiny materiału, waży 51g. 17g straty to bardzo dużo. I teraz pytanie- to kwestia dodatków stopowych typu miedź i przede wszystkim cynk i nikiel, czy srebro samo w sobie się tak wytraca? Jesli tylko dodatki, to czy istnieje szansa, że wzrostła mi próba? Zauważyłem, z resztąpo zdjęciach też widzicie, że srebro jest jakby mniej żółte. Dlaczego tak?
Cholera wie co to za srebro i co w nim było, ale tu w Twoim pytaniu jest i odpowiedź. Nie ma sensu pieprzyć się z jakimś pierdołem, bo w czasie który zmarnujesz zrobiłbyś coś fajnego. Pewne prace trzeba od razu starać się wykonywać właściwie, żeby nie nabrać złych nawyków, żeby je poprawnie wykonać i żeby sitkiem nie wylewać wody z jeziora. Wiele podstawowych narzędzi a i bardziej zaawansowanych używano na świecie od bardzo dawna więc nawet proste prace czegoś wymagają. Widzisz jak kupisz tygle i zaczniesz robić wszystko jak trzeba to ubytki są niezauważalne. A takimi metodami to nie tylko wypalisz ale i zwyczajnie nagubisz tego srebra. Takie srebra niepewne daje się do odzysku lub zamienia na porządne srebro z dopłatą podobno w firmie Proma, kiedyś Bart pisał.
Skoro kiedyś ich nie kupowali tylko robili, to czemu mnie się ma nie udać, tym bardziej, że podstawy ceramiki (a może trochę wiecej) znam.
Dopytałem kolegi i srebro które obecnie posiadam to srebro lutownicze techniczne 75%. Dokładnego składu nie zna, ale obiecał, że się dopyta o symbol techniczny, wtedy sam się poorientuję.
Co do tygli to i tak i tak spróbuję zrobić samemu
Skoro kiedyś ich nie kupowali tylko robili, to czemu mnie się ma nie udać, tym bardziej, że podstawy ceramiki (a może trochę wiecej) znam.
Ja tam wychodzę z założenia, że człowiek najlepiej uczy się na błędach i to daje mu najwięcej doświadczenia. Wystarczy tylko trochę oliwy w głowie. Ale fakt, pomoc zawsze w cenie i chętnie jeszcze będę zasięgał Waszych porad. 