Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM JUBILERSTWO Jak to jest zrobione? Przygoda z Bursztynem.

Przygoda z Bursztynem.

Przygoda z Bursztynem.

Strony (11): Wstecz 1 3 4 5 6 7 11 Dalej  
Nordwind
Platynowy
470
04-09-2015, 08:27 PM
#41
Te ciemne plamy to pozostalosci kory no i pare niezbyt tu pozadanych lusek - ale muwiono mi ze przy tej metodzie tak sie dzieje one sa duzo ciemniejsze niz te kture powstaja podczas wygrzewania. Poza tym jestem zadowolony - kamien czysty jak szklo z lekkim zölto-zielonkawym kolorem.
[Obrazek: 044_zpsxaobt07e.jpg]
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2015, 08:29 PM przez Nordwind.
Nordwind
04-09-2015, 08:27 PM #41

Te ciemne plamy to pozostalosci kory no i pare niezbyt tu pozadanych lusek - ale muwiono mi ze przy tej metodzie tak sie dzieje one sa duzo ciemniejsze niz te kture powstaja podczas wygrzewania. Poza tym jestem zadowolony - kamien czysty jak szklo z lekkim zölto-zielonkawym kolorem.
[Obrazek: 044_zpsxaobt07e.jpg]

Nordwind
Platynowy
470
04-09-2015, 08:31 PM
#42
A tu jeszcze po kolei :


[Obrazek: 055_zpsoivonk1k.jpg]
Nordwind
04-09-2015, 08:31 PM #42

A tu jeszcze po kolei :


[Obrazek: 055_zpsoivonk1k.jpg]

Nordwind
Platynowy
470
04-09-2015, 08:35 PM
#43
Jutro wygrzewanie wyklarowanych Bursztynöw i poruwnanie z tymi tylko wygrzewanymi.
Nordwind
04-09-2015, 08:35 PM #43

Jutro wygrzewanie wyklarowanych Bursztynöw i poruwnanie z tymi tylko wygrzewanymi.

olax
Platynowy
592
04-09-2015, 09:04 PM
#44
(04-09-2015, 08:35 PM)Nordwind Jutro wygrzewanie wyklarowanych Bursztynöw i poruwnanie z tymi tylko wygrzewanymi.

Norwid, nie gniewaj się, ale moim zdaniem takie klarowanie nie ma sensu.
Własciwie to je wygrzałeś i to całkiem mocno, tak że łuski są właśnie spalone.
Jak z wygrzanych zeszlifujesz kolor, to będą wyglądały tak samo, tyle że nie będą miały wypalonych łusek.
A jak te znowu wypalisz, to będą takie jak te tylko wypalone. Tylko już nie dostana więcej łusek a te, co są będą ciemniejsze.

Dlatego ja nigdy sama nie klarowałam. Albo po prostu sama od razu wygrzewałam, albo oddawałam najpierw do klarowania.

I jeszcze coś. Jak wygrzewasz wypolerowany bursztyn,to łuski zostają w środku.
A jak taki wygrzano - wyklarowany musisz później szlifować, to łuska "wychodzi" na wierzch, co nie jest zawsze pożądane.
Zwłaszcza, że takie łuski lubią odpryskiwać od powierzchni.

A tak swoja drogą, to dzisiaj widzę, jaką drogę przeszedł bursztyn. Kiedyś takie kawałki z ciemnymi łuskami poszłyby do kosza.
Mi się co prawda zawsze bardziej podobały takie dziwniejsze kawałki, właśnie te, które lądowały w koszu, ale jak widać po powyższej wypowiedzi, zostałam trochę skażona zawodowoZąbki

Edit

Właśnie przedyskutowałam z mężem temat klarowania w piecu.
Podpowiedział mi coś, o czym nie wiedziałam. Przy klarowaniu w piecu możesz spróbować owinąć bursztyn w folie aluminiową.
Chodzi o to, żeby przy grzaniu nie było dostepu powietrza do bursztynu. Bo to własnie tlen powoduje ciemnienie - czyli właściwie przypalanie na powierzchni bursztynu. Podobno bursztyniarze tak kombinowali z folią i zdawało to egzamin.
W autoklawie właśnie bursztyn się klaruje pod ciśnieniem, w wysokiej temperaturze, ale bez dostępu tlenu - w osłonie azotu.
I taki wyklarowany bursztyn robi się przeźroczysty, ale praktycznie całkiem jasny.
Jak ma być wyłuskiwany - to pod koniec wtłacza sie zimne powietrze.
Czasem np. jest potrzebny niewyłuskowany - np. na kamejki, ale generalnie się zamawia wyłuskowany, wygrzany na kolor, lub nie.
 Bez koloru z kolei bursztyn jest potrzebny, jak chcesz z niego zrobić zielony - musi mieć łuskę, ale nie może mieć koloru.
Ale szczerze mówiąc, nie wiem, czym ten zielony jest malowany od spodu, czy przygrzewany.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2015, 09:31 PM przez olax.
olax
04-09-2015, 09:04 PM #44

(04-09-2015, 08:35 PM)Nordwind Jutro wygrzewanie wyklarowanych Bursztynöw i poruwnanie z tymi tylko wygrzewanymi.

Norwid, nie gniewaj się, ale moim zdaniem takie klarowanie nie ma sensu.
Własciwie to je wygrzałeś i to całkiem mocno, tak że łuski są właśnie spalone.
Jak z wygrzanych zeszlifujesz kolor, to będą wyglądały tak samo, tyle że nie będą miały wypalonych łusek.
A jak te znowu wypalisz, to będą takie jak te tylko wypalone. Tylko już nie dostana więcej łusek a te, co są będą ciemniejsze.

Dlatego ja nigdy sama nie klarowałam. Albo po prostu sama od razu wygrzewałam, albo oddawałam najpierw do klarowania.

I jeszcze coś. Jak wygrzewasz wypolerowany bursztyn,to łuski zostają w środku.
A jak taki wygrzano - wyklarowany musisz później szlifować, to łuska "wychodzi" na wierzch, co nie jest zawsze pożądane.
Zwłaszcza, że takie łuski lubią odpryskiwać od powierzchni.

A tak swoja drogą, to dzisiaj widzę, jaką drogę przeszedł bursztyn. Kiedyś takie kawałki z ciemnymi łuskami poszłyby do kosza.
Mi się co prawda zawsze bardziej podobały takie dziwniejsze kawałki, właśnie te, które lądowały w koszu, ale jak widać po powyższej wypowiedzi, zostałam trochę skażona zawodowoZąbki

Edit

Właśnie przedyskutowałam z mężem temat klarowania w piecu.
Podpowiedział mi coś, o czym nie wiedziałam. Przy klarowaniu w piecu możesz spróbować owinąć bursztyn w folie aluminiową.
Chodzi o to, żeby przy grzaniu nie było dostepu powietrza do bursztynu. Bo to własnie tlen powoduje ciemnienie - czyli właściwie przypalanie na powierzchni bursztynu. Podobno bursztyniarze tak kombinowali z folią i zdawało to egzamin.
W autoklawie właśnie bursztyn się klaruje pod ciśnieniem, w wysokiej temperaturze, ale bez dostępu tlenu - w osłonie azotu.
I taki wyklarowany bursztyn robi się przeźroczysty, ale praktycznie całkiem jasny.
Jak ma być wyłuskiwany - to pod koniec wtłacza sie zimne powietrze.
Czasem np. jest potrzebny niewyłuskowany - np. na kamejki, ale generalnie się zamawia wyłuskowany, wygrzany na kolor, lub nie.
 Bez koloru z kolei bursztyn jest potrzebny, jak chcesz z niego zrobić zielony - musi mieć łuskę, ale nie może mieć koloru.
Ale szczerze mówiąc, nie wiem, czym ten zielony jest malowany od spodu, czy przygrzewany.

kriss
Diamentowy
2,208
04-09-2015, 09:30 PM
#45
@Nordwind napracowałeś się dzisiaj Uśmiech Muszę poeksperymentować na swoich kamykach Uśmiech
Pytanie, czy da sie klarować tak, żeby uniknąć łusek ?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2015, 09:31 PM przez kriss.
kriss
04-09-2015, 09:30 PM #45

@Nordwind napracowałeś się dzisiaj Uśmiech Muszę poeksperymentować na swoich kamykach Uśmiech
Pytanie, czy da sie klarować tak, żeby uniknąć łusek ?

Nordwind
Platynowy
470
04-09-2015, 09:35 PM
#46
olax - Nie ma mowy o gniewie ciesze sie ze sie dzielisz swoja wiedza . Uwazam ze moje bledy pomoga innym i mi nastepnym razem zrobic prawidlowo.
I znowu musze zmienic punkt widzenia . Jutro zdjecia kncowe . Ale ogulnie uwazam ze z wasza pomoca zrobilismy kawalek dobrej roboty .
Ja jednak jak do tej pory Bende kupowal juz gotowy Bursztyn od szlifiezy . ( pod tym haslem zaröb i daj zarobic ).
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2015, 09:59 PM przez Nordwind.
Nordwind
04-09-2015, 09:35 PM #46

olax - Nie ma mowy o gniewie ciesze sie ze sie dzielisz swoja wiedza . Uwazam ze moje bledy pomoga innym i mi nastepnym razem zrobic prawidlowo.
I znowu musze zmienic punkt widzenia . Jutro zdjecia kncowe . Ale ogulnie uwazam ze z wasza pomoca zrobilismy kawalek dobrej roboty .
Ja jednak jak do tej pory Bende kupowal juz gotowy Bursztyn od szlifiezy . ( pod tym haslem zaröb i daj zarobic ).

Nordwind
Platynowy
470
04-09-2015, 09:43 PM
#47
kriss - Z tego co do mnie dotarlo to tylko w autoklawie - ale lepiej jak by olax podala pelna odpowiedz .
Nordwind
04-09-2015, 09:43 PM #47

kriss - Z tego co do mnie dotarlo to tylko w autoklawie - ale lepiej jak by olax podala pelna odpowiedz .

Erddill
wytwórca chińskich podróbek
674
04-09-2015, 09:46 PM
#48
@olax zielony najlepiej wychodzi jak ma korę od spodu . Znam dwia sposoby jeden to przypalanie bursztynowego pyłu po szlifowaniu na spodzie (najlepiej na korze ) ale to ryzyko i niewiadoma w kwestii koloru , lub ordynarnie pomalowanie czarna farba ( jeden z moich byłych pracodawców używał czarnej farby do podwozi zamochodowych Ząbki ) ten "zielony " który ja wrzuciłem jest lekko podmalowany na korze . Zwykłego szklaka niespalonego po klarowanie tez jak pomalujesz od spodu to zrobisz na zielono/seledynowo . Zależy od jakości farby i samego kamienia .

nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .
Erddill
04-09-2015, 09:46 PM #48

@olax zielony najlepiej wychodzi jak ma korę od spodu . Znam dwia sposoby jeden to przypalanie bursztynowego pyłu po szlifowaniu na spodzie (najlepiej na korze ) ale to ryzyko i niewiadoma w kwestii koloru , lub ordynarnie pomalowanie czarna farba ( jeden z moich byłych pracodawców używał czarnej farby do podwozi zamochodowych Ząbki ) ten "zielony " który ja wrzuciłem jest lekko podmalowany na korze . Zwykłego szklaka niespalonego po klarowanie tez jak pomalujesz od spodu to zrobisz na zielono/seledynowo . Zależy od jakości farby i samego kamienia .


nie wiem, nie znam sie ...ale sie chetnie wypowiem .

olax
Platynowy
592
04-09-2015, 09:47 PM
#49
(04-09-2015, 09:35 PM)Nordwind Nie ma mowy o gniewie ciesze sie ze sie dzielisz swoja wiedza . Uwazam ze moje bledy pomoga innym i mi nastepnym razem zrobic prawidlowo.
I znowu musze zmienic punkt widzenia . Jutro zdjecia kncowe . Ale ogulnie uwazam ze z wasza pomoca zrobilismy kawalek dobrej roboty .
Ja  jednak jak do tej pory Bende kupowal juz gotowy Bursztyn od szlifiezy . ( pod tym haslem zaröb i daj zarobic ).

Chyba niepotrzebnieUśmiech Twoje wygrzane bursztyny wyglądają naprawdę pięknie.
Szlifierze maja zresztą zawsze tendencje szlifowania wszystkiego, a te kawałki kory to właśnie coś, co daje uroku bursztynowi.

Kriss:

Można wyklarować bez łuski, tak jak pisałam wyżej, ale tylko pod ciśnieniem.
Podobno nawet da sie bursztyn "odłuskować" właśnie w autoklawie, ale nie wiem, czy to akurat nie jest legendaUśmiech
Chociaż z drugiej strony sklejka się "skleja" w autoklawie, więc kto wie?
olax
04-09-2015, 09:47 PM #49

(04-09-2015, 09:35 PM)Nordwind Nie ma mowy o gniewie ciesze sie ze sie dzielisz swoja wiedza . Uwazam ze moje bledy pomoga innym i mi nastepnym razem zrobic prawidlowo.
I znowu musze zmienic punkt widzenia . Jutro zdjecia kncowe . Ale ogulnie uwazam ze z wasza pomoca zrobilismy kawalek dobrej roboty .
Ja  jednak jak do tej pory Bende kupowal juz gotowy Bursztyn od szlifiezy . ( pod tym haslem zaröb i daj zarobic ).

Chyba niepotrzebnieUśmiech Twoje wygrzane bursztyny wyglądają naprawdę pięknie.
Szlifierze maja zresztą zawsze tendencje szlifowania wszystkiego, a te kawałki kory to właśnie coś, co daje uroku bursztynowi.

Kriss:

Można wyklarować bez łuski, tak jak pisałam wyżej, ale tylko pod ciśnieniem.
Podobno nawet da sie bursztyn "odłuskować" właśnie w autoklawie, ale nie wiem, czy to akurat nie jest legendaUśmiech
Chociaż z drugiej strony sklejka się "skleja" w autoklawie, więc kto wie?

olax
Platynowy
592
04-09-2015, 09:53 PM
#50
(04-09-2015, 09:46 PM)Erddill @olax zielony najlepiej wychodzi jak ma korę od spodu . Znam dwia sposoby jeden to przypalanie bursztynowego pyłu po szlifowaniu na spodzie (najlepiej na korze ) ale to ryzyko i niewiadoma w kwestii koloru , lub ordynarnie pomalowanie czarna farba ( jeden z moich byłych pracodawców  używał czarnej farby do podwozi zamochodowych Ząbki ) ten "zielony " który ja wrzuciłem jest lekko podmalowany na korze . Zwykłego szklaka niespalonego po klarowanie tez jak pomalujesz od spodu to zrobisz na zielono/seledynowo . Zależy od jakości farby i samego kamienia .

No własnie chodzi mi o takie bez kory.
Podmalowywać, to ja też podmalowywałam w chwilach desperacjiZąbki
Ale jak bursztyn ma mało łusek i jest mocno klarowny, to mazak od góry widać. I przebijają czarne maźnięcia.
Co prawda do robienia zielonych używa sie głównie takich mocno wyłuskowanych, ale chodziło mi raczej o rodzaj tej farby.
Ona wygląda bardziej jak przypalony spód.
O przypalaniu pyłu nie słuszałam, ale to chyba trzeba znac sposób. Żeby bursztyn był zielony, nie może mieć w ogóle koloru.
Jak złapie chociaż trochę brązu, to zieleń praktycznie znikaSmutny


Przepraszam za dwa posty pod sobą, nie umiem paru cytatów wklejać w jeden post i tak mi to czasem wyskoczy...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-09-2015, 09:55 PM przez olax.
olax
04-09-2015, 09:53 PM #50

(04-09-2015, 09:46 PM)Erddill @olax zielony najlepiej wychodzi jak ma korę od spodu . Znam dwia sposoby jeden to przypalanie bursztynowego pyłu po szlifowaniu na spodzie (najlepiej na korze ) ale to ryzyko i niewiadoma w kwestii koloru , lub ordynarnie pomalowanie czarna farba ( jeden z moich byłych pracodawców  używał czarnej farby do podwozi zamochodowych Ząbki ) ten "zielony " który ja wrzuciłem jest lekko podmalowany na korze . Zwykłego szklaka niespalonego po klarowanie tez jak pomalujesz od spodu to zrobisz na zielono/seledynowo . Zależy od jakości farby i samego kamienia .

No własnie chodzi mi o takie bez kory.
Podmalowywać, to ja też podmalowywałam w chwilach desperacjiZąbki
Ale jak bursztyn ma mało łusek i jest mocno klarowny, to mazak od góry widać. I przebijają czarne maźnięcia.
Co prawda do robienia zielonych używa sie głównie takich mocno wyłuskowanych, ale chodziło mi raczej o rodzaj tej farby.
Ona wygląda bardziej jak przypalony spód.
O przypalaniu pyłu nie słuszałam, ale to chyba trzeba znac sposób. Żeby bursztyn był zielony, nie może mieć w ogóle koloru.
Jak złapie chociaż trochę brązu, to zieleń praktycznie znikaSmutny


Przepraszam za dwa posty pod sobą, nie umiem paru cytatów wklejać w jeden post i tak mi to czasem wyskoczy...

Strony (11): Wstecz 1 3 4 5 6 7 11 Dalej  
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości