Naczynia miedziane, bielenie, cynowanie.
Naczynia miedziane, bielenie, cynowanie.
(07-24-2011, 08:05 PM)kamson Akurat praca w miedzi jaką zajmuje się Tom wydaje mi się bardzo trafiona,sklepy z srebrną biżuterią są niemal na każdym rogu,ostatnio nawet jedna z pań skwitowała że korali to u mnie przewlekać nie będzie bo w biedronce taniej.A wracając gdzie można znaleźć sklep z pracami w miedzi?-nie łatwo.a wydaje mi się że sporo osób było by czymś takim zainteresowana,oczywiście na tak oryginalną biżuterię potrzeba równie oryginalnego klienta ale.....Myślę że dobrymi klientami były by osoby z bractw rycerskich których odnoszę wrażenie jest dość sporo,a szykując swój ubiór wyroby w miedzi były by strzałem w 10- może się mylę
(07-24-2011, 08:05 PM)kamson Akurat praca w miedzi jaką zajmuje się Tom wydaje mi się bardzo trafiona,sklepy z srebrną biżuterią są niemal na każdym rogu,ostatnio nawet jedna z pań skwitowała że korali to u mnie przewlekać nie będzie bo w biedronce taniej.A wracając gdzie można znaleźć sklep z pracami w miedzi?-nie łatwo.a wydaje mi się że sporo osób było by czymś takim zainteresowana,oczywiście na tak oryginalną biżuterię potrzeba równie oryginalnego klienta ale.....Myślę że dobrymi klientami były by osoby z bractw rycerskich których odnoszę wrażenie jest dość sporo,a szykując swój ubiór wyroby w miedzi były by strzałem w 10- może się mylę
O ile ja wiem to ani miedź ani cyna jako materiał na naczynia nie są szkodliwe, wręcz przeciwnie. Kageki, chodzi Ci o efekt estetyczny? Niezły pomysł! Tylko nie wiem, czy umiałbym się za to zabrać. Chyba przydałby się palnik???
(11-19-2011, 07:53 PM)novator Kageki, a naczynia cynowane nie są szkodliwe dla zdrowia?
Pytam z czystej ciekawości. Nie jestem w temacie.
A swoją drogą faktycznie, powrót do materiałów "pierwotnych" to fajna sprawa. Miedź, brąz, jakiś len, konopie ...
(11-19-2011, 08:10 PM)angus O ile ja wiem to ani miedź ani cyna jako materiał na naczynia nie są szkodliwe, wręcz przeciwnie. Kageki, chodzi Ci o efekt estetyczny? Niezły pomysł! Tylko nie wiem, czy umiałbym się za to zabrać. Chyba przydałby się palnik???
A swoja drogą to może być spojrzenie na temat w nowy sposób. gdyby tak cynować część powierzchni biżuterii z miedzi tworzonej techniką repusowania i trybowania! Kurde, niezła myśl!
Myślę, że byś umiał, Romi dają rade to Ty byś nie dał?
echh ta bieda. 
(11-19-2011, 07:53 PM)novator Kageki, a naczynia cynowane nie są szkodliwe dla zdrowia?
Pytam z czystej ciekawości. Nie jestem w temacie.
A swoją drogą faktycznie, powrót do materiałów "pierwotnych" to fajna sprawa. Miedź, brąz, jakiś len, konopie ...
(11-19-2011, 08:10 PM)angus O ile ja wiem to ani miedź ani cyna jako materiał na naczynia nie są szkodliwe, wręcz przeciwnie. Kageki, chodzi Ci o efekt estetyczny? Niezły pomysł! Tylko nie wiem, czy umiałbym się za to zabrać. Chyba przydałby się palnik???
A swoja drogą to może być spojrzenie na temat w nowy sposób. gdyby tak cynować część powierzchni biżuterii z miedzi tworzonej techniką repusowania i trybowania! Kurde, niezła myśl!
Myślę, że byś umiał, Romi dają rade to Ty byś nie dał?
echh ta bieda. 
...choć faktem jest ,że czysta miedz zmienia zmak niektorych pitych napojów ,stąd cynowanie jest wskazane - stopem cyny bez dodatku olowiu
miedź (a w zasadzie niektore jej zwiazki) jest szkodliwa w reakcji z niektorymi kwasami tłuszczowymi ,ktore zachodzą zwlaszcza w wyższych temperaturach
a ogolnie ...jesli komuś smakuje piwo lub niektore gatunki sera (choćby nasz oscypek) ...a w domu ma miedzianą instalację wodną - to niech sam sobie odpowie
...choć faktem jest ,że czysta miedz zmienia zmak niektorych pitych napojów ,stąd cynowanie jest wskazane - stopem cyny bez dodatku olowiu
miedziane garnki należą do najwyżej cenionych i stosowane są w najbardziej renomowanych kuchniach ...więc myślę nie ma obaw
(11-21-2011, 06:26 PM)angus Czyli wszystkie naczynia miedziane powinny być cynowane? Cóż, kolejne wyzwanie - fajnie! Ino skąd wziąć czystą cynę; może wiecie? Ta do lutowania chyba ma domieszkę ołowiu, prawda?


(11-21-2011, 06:26 PM)angus Czyli wszystkie naczynia miedziane powinny być cynowane? Cóż, kolejne wyzwanie - fajnie! Ino skąd wziąć czystą cynę; może wiecie? Ta do lutowania chyba ma domieszkę ołowiu, prawda?


W necie znalazłem na innym forum kilka wypowiedzi na ten temat. Oto one:
"Cygańska technika polegała, z tego co pamiętam z opowieści ojca, na rozgrzaniu patelni, wysypaniu topnika z opiłkami cyny i ... rozprowadzeniu tego zwykłą szmatą."
"Bielenie miedzi cyną jest procesem stosunkowo prostym. Należy oczyszczoną mechanicznie powierzchnię wytrawić np. chlorkiem cynku lub chlorkiem amonu, po czym w temperaturze około 160 st, C umieszczona w naczyniu cyna powinna się rozpłynąć po powierzchni naczynia. Zewnętrzną część garnka polerujemy i czyścimy z resztek cyny."
"Stosuje się jeszcze luty cynowo-miedziowe. Ilości miedzi czy srebra są małe; służą do polepszenia właściwości lutu. Luty te są przeznaczone do instalacji wody pitnej zimnej i gorącej - nie stanowią zagrożenia. Topniki przeznaczone w tym celu są całkowicie rozpuszczalne - po wymyciu naczynia i zagotowaniu w nim wody nie pozostaje z nich ani śladu."
"Stopem miedziowo - srebrowym pobiela się patelnie. Naczynia miedziane bieli się cyną."
post: "Czysta cyna[...] ma też wadę - łatwo krystalizuje - spożywanie kryształków cyny też nie wygląda na zdrowe"
re.: "Nie ma żadnych kryształków. A bielenie służy izolacji miedzi od przygotowywanej potrawy i zapobiega powstawaniu trujących związków miedzi."
"[Należy] poszukać lutu ROHS compliant, nie ma ołowiu. Do tego jest topnik (kalafonia). Nie wiem dlaczego patelnia ma być trawiona chlorkiem żelazowym, chyba żadnych wzorków na patelni nie chcesz mieć? Przed pocynowaniem wystarczy ją porządnie odtłuścić, ale nie środkiem do trawienia, tylko czyszczenia płytek. Np. salmiakiem. Też do kupienia w sklepach z instalacjami."
"Groźne to jest długotrwałe podtruwanie nadmiernymi dawkami miedzi, bo całkowity brak miedzi jest równie groźny - prowadzi do głębokiego odwapnienia organizmu, [...] do przyswajania wapnia potrzebne są drobne ilości miedzi."
"Srebro metaliczne nie jest trujące - bo zbyt wolno wchodzi w reakcje i w normalnych warunkach jego przenikanie do środowiska jest znikome. Na dokładkę srebro nie gromadzi się w organizmie."
"Najpierw trzeba sobie załatwić cynę o zawartości Sn powyżej 98 %. Następnie garnek lub kubek zmatowić od wewnątrz, kwasem bądź papierkiem ściernym. Odtłuścić wapnem gaszonym, benzyną lub acetonem. Trzeba sobie sporządzić granulat cynowy (tu tajemnicy nie zdradzę jak to zrobić, co by wam za łatwo nie poszło). Smarujemy takie naczynie na gorąco kalafonią lub innym naturalnym topnikiem. Robimy to w rękawicach aby się nie poparzyć, najlepiej na żarach węgla drzewnego. Sypiemy do środka po garści takiego granulatu i energicznie wcieramy cynę pakułami konopnymi Przy tym staramy się nie dawać zbyt grubej warstwy, trzeba nadmiar rozetrzeć. w razie problemu z przyleganiem w pewnych miejscach, to wystarczy przetrzeć tamponem z kwasem, może być nawet ocet, pokryć topnikiem i jeszcze raz próbować natrzeć cynę i tak do skutku."
Uff! Ten granulat to zapewne efekt kapania płynnej cyny do wody. Przydałby się jakiś sposób jasno i klarownie sformułowany.

Dzięki. 
Wytrawić można pewnie jeszcze w kwasie siarkowym (elektrolit do akumulatora do kupienia na stacji), a odtłuścić sodą kaustyczną (ług, popularny kret).
Hum, a co zmienia to czy to będą granulki czy pocięty drut?
Granulować pewnie można tak jak srebro czyli w sproszkowanym węglu drzewnym, topić małe ścinki drutu itp.
Nad bieleniem patelni też się zastanawiałem czy cyna będzie dobra (wyższe temp.) jak widać nie. 