Lutówka w paście.
Lutówka w paście.
Czy ktoś z Was używał lutówki w paście, takiej jak ta?
http://www.wkociuba.pl/LUTOWKA-W-PASCIE-...48%29.aspx
Chodzi mi o konsystencję, czy jest to jakiś żel w miarę spójny i gładki w gradacji, czy to coś takiego, jak boraks z wodą?
Niestety w sklepie powyżej Pan nie miał zielonego pojęcia co sprzedaje.
Opis jest dość ubogi a cena nie taka mała.
Lutówka w paście jest chyba lepsza bo nie spływa. Widziałam filmy z jej urzyciem:
http://www.youtube.com/watch?v=zyk7bBQSo...=endscreen
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=S7fF...=endscreen
http://www.youtube.com/watch?v=gijeDfECq...creen&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=1LGmu-J2l...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=NFcAiMeql...re=related
http://www.youtube.com/watch?v=NFcAiMeql...re=related
http://www.youtube.com/watch?feature=end...9CSu62rZwM
Zobacz jak się tym fajnie lutuje jak nie spływa. Ja niestety nie kupię bo lutówki i boraksu mam na całą wieczność.
Do lutowania twardego w niskich temperaturach ? To przeczy jedno drugiemu. Bylbym ostrozny, niedawno naciolem sie na lutowke w plynie, na flaszce pisalo ze do "high temperature", a powyzej 450 stopni czarniala i syf sie robil, jedynie do cyny nakladanej lutownica jest przydatna.
Dawno, dawno temu na moim terenie dzialala firma Luna, handlowali sprzetem technicznym, obrabiarkami, narzedziami i cala reszta. Oferowali tez szwedzkie lutowki w pascie ze zmielona cyna lub srebrem. To bylo dobre, nie splywalo, nie pryskalo. Rozne zakresy temperatury, czyli zroznicowanie twardosci lutu, same zalety.
A teraz znalazlem podobna paste, ze sladowa iloscia cyny (chociaz pisze ze jest "free"), jest dobra do lutow miekkich
Kiedys podalem link.
A te filmiki to w polsce krecone ? Bo jak nie to szukaj towaru w Angli lub u niemca, bo to co widzialem na alegro lub w tych linkach ze sklepow internetowych w 80 % przypadkow wola o pomste. No comments.
Podalem nazwe firmy, moze jeszcze jest na rynku.
A do srebra nie uzywam pasty tylko plynnnej lutowki, jest lepsza i tez nie splywa
Kiedys podalem link.
.
Antyutleniacz i lutowka, zastosowanie do srebra, miedzi, mosiadzu, do zlota tez sie nadaje.Dobra, zdradze sklad tej mikstury. To jest stary trik, jak to napisze to tak jakbym podal numer konta i haslo do banku
.
To nie jest pasta tylko plyn:
trzyfosforan sodu, boraks i kwas borowy rozpuszczone w wodzie destylowanej
Nanosze to pedzelkiem lub natryskuje jonizatorem na lekko rozgrzany metal, odparowujac zamienia sie w krysztalki, pokrywajac dokladnie powierzchnie cieniutka skorupka i zabezpiecza przed utlenianiem. Jak podgrzeje mocniej zaczyna plynac jak szkliwo z boraksu, takie dwa w jednym
Antyutleniacz i lutowka, zastosowanie do srebra, miedzi, mosiadzu, do zlota tez sie nadaje.
Chyba to jakos odzaluje i mam nadzieje ze zbyt wielu "hobbystow" nie bedzie tego stosowac, bo jakos tak trudno sie zdradza najwieksze tajemnice.
(04-20-2012, 11:42 PM)Tom Oldsmith Dobra, zdradze sklad tej mikstury. To jest stary trik, jak to napisze to tak jakbym podal numer konta i haslo do bankuCzy już pisałem Tom, że jesteś WIELKI ?.
To nie jest pasta tylko plyn:
trzyfosforan sodu, boraks i kwas borowy rozpuszczone w wodzie destylowanej
Nanosze to pedzelkiem lub natryskuje jonizatorem na lekko rozgrzany metal, odparowujac zamienia sie w krysztalki, pokrywajac dokladnie powierzchnie cieniutka skorupka i zabezpiecza przed utlenianiem. Jak podgrzeje mocniej zaczyna plynac jak szkliwo z boraksu, takie dwa w jednymAntyutleniacz i lutowka, zastosowanie do srebra, miedzi, mosiadzu, do zlota tez sie nadaje.
Chyba to jakos odzaluje i mam nadzieje ze zbyt wielu "hobbystow" nie bedzie tego stosowac, bo jakos tak trudno sie zdradza najwieksze tajemnice.





(04-20-2012, 11:42 PM)Tom Oldsmith Dobra, zdradze sklad tej mikstury. To jest stary trik, jak to napisze to tak jakbym podal numer konta i haslo do bankuCzy już pisałem Tom, że jesteś WIELKI ?.
To nie jest pasta tylko plyn:
trzyfosforan sodu, boraks i kwas borowy rozpuszczone w wodzie destylowanej
Nanosze to pedzelkiem lub natryskuje jonizatorem na lekko rozgrzany metal, odparowujac zamienia sie w krysztalki, pokrywajac dokladnie powierzchnie cieniutka skorupka i zabezpiecza przed utlenianiem. Jak podgrzeje mocniej zaczyna plynac jak szkliwo z boraksu, takie dwa w jednymAntyutleniacz i lutowka, zastosowanie do srebra, miedzi, mosiadzu, do zlota tez sie nadaje.
Chyba to jakos odzaluje i mam nadzieje ze zbyt wielu "hobbystow" nie bedzie tego stosowac, bo jakos tak trudno sie zdradza najwieksze tajemnice.




