Naturalny Tanzanit - sprzedam
Naturalny Tanzanit - sprzedam
Witam,
Sprzedam wyjątkowy naturalny Tanzanite. Kamień kupiony
osobiście w Tanzanii. Najwyższa jakość, piękny głęboki kolor.
Szczegóły:
Waga: 2,05 ct
Cut: Owal
Kamień certyfikowany.
W razie pytań proszę o kontakt.
Dodatkowo ponizej znajdują się zdjęcia:
taaaaa..... ani dzieńdobry w jakimś innym poście albo kilka słow o sobie.... opis kamienia pomijam bo sie nie znam ...zdjecia by sie może przydały lepsze ...bo nie sprzedajesz marchewki za 2 zł kilogram.
certyfikowany....a może byś napisał przez kogo? Bo z tego co wiem to certyfikaty teraz sie pojawiają masowo, niekonieczne wydawane przez ludzi mających pojecie o czym opiniują.
A ostatni post no to juz bezsens....albo oferujesz albo nie, po cholere pytać czy oferowanie tutaj ma sens.... jak ma to ma, jak nie ma to nie ma i zwijaj post, sam sobie odpowiedz.
Ogólnie nie wiem czy jest sens pisać o sobie. Poprostu mam kamień bardzo wysokiej jakości który oferuję sprzedać.
Jak dotąd w polsce byłem u kilku jubierów nie widziałem lepszego.
Jeżeli ktoś się naprawdę zna na Tanzanite to dobrze wie, że spcyfikacja AAA/VVS itd zupełni nic nie mówi a kamieni są tylko
dwa rodzaje, doskonałe bądź nie.
Certyfikat wystawiony przez jednego z największych dealerów w Tanzanii Curtural Heritage.
No to kolego się troszkę mylisz, bo z tego co ja wiem wycena kamieni kolorowych jest zbliżona do diamentów, przez 4C.
Kamień certyfikowany, gdzie? HRD? GIA? Gemmolog? Jeżeli gemmolog to kto?
Nie ma sensu pisać o sobie, wyobraź sobie internet jako wielkie miasto z forami, jako place gdzie ludzie rozmawiają na jakieś tematy, sklepami jak sklepy, blogami jak ludzkie sprawy. I teraz nagle na plac wchodzi x w długim płaszczu i kapeluszu, wygląd z krainy dreszczowców i mówi:
-Psst... Nie chcesz kupić kamienia? Tanzanit, naturalny z Tanzanii. Dam Ci tanio, daj pięć stów i uciekaj.
Nie chcę już całkiem wymądrzać się(ale i tak to robię i zrobię), ale w handlu są pewne zasady. Gdyby wyglądało to tak:
Dzień dobry!
Nazywam się Geralt Riwiński(z firmy DIM, która z rynkiem związana jest już xx lat) i chciałem sprzedać Tanzanit. Kamień...
Cechy kamienia:
Masa: 2.05 ct (Waga to urządzenie do mierzenia masy)
Szlif: Owalny
Kolor: AAA
Czystość: VVS
Cechy dodatkowe(może, ale nie musi to kogoś interesować):
Luminescencja itp.
//Pamiętaj, że pierwsze wrażenie się robi raz. A jeżeli za drugim razem jeszcze dopisujesz czy warto się ogłaszać to właśnie strzeliłeś sobie w kolano, bo warto. //
W razie pytań proszę o kontakt:
Geralt Riwiński
Riwia
ul. Takaataka
numer:
mail:
Czy to było aż tak trudne?
Przykro mi, że mówię to w taki sposób a nie inny, ale szczerze mówiąc, razi mnie to jako klienta.
PS Może dajmy koledze, o ile zechce rzecz jasna drugą szansę, ktoś jest za? A jeszcze kolego chciałem dopowiedzieć taką rzecz, jeżeli liczysz na to, że dzień po wystawieniu czegokolwiek zostaniesz zasypany ofertami, to troszkę jesteś w błędzie. Z taką dostępnością towarów w kraju jaką mamy obecnie, to wcale nie jest łatwe sprzedać coś, chyba, że wyróżnikiem twojej działalności jest cena.
Gdybym to przedstawił w formie którą podałeś nikt by na to nie zwrócił uwagi bo takich ofert jest dużo i pisanie
"cześć jestem z firmy i chce na was zrobić biznes" też nie jest moim zdaniem efektywna.
Sprawa jest prosta, mam naprawdę wyjątkową perełkę która chce sprzedać. Mogę spotkać się osobiście jeżeli
ktoś jest zainteresowany i jest z warszawy lub wrocławia.
Gerald, a jak uważasz, co jest bardziej efektywne, przyjść do kogoś i powiedzieć mu wprost o co Ci chodzi, czy owijać w bawełnę i potem pisać takie głupie posty z takimi szczeniakami jak ja? Przynajmniej byś czasu nie tracił, a czas jak wiadomo to pieniądz, a nietrafione działania w doborze miejsca czy gospodarki czasem to niestety ich strata. I to nie jest wiedza podręcznikowa, tylko samo życie, które też przecież znasz.
Jeżeli chodzi o mnie, przepraszam, bo masz prawo czuć się urażony moimi wypowiedziami, nie miej mi tego za złe, po prostu lubię się "droczyć" co niektórzy nie wiedzieć czemu nazywają kłótniami 
Gerald, chłopaki mają rację - sprzedając coś w stylu, który zaprezentowałeś w pierwszym poście, przypominasz takiego gościa na targu, który przechodząc obok uchyla torbę i szepcze "markowe perfumy, tanio".
Owszem - zwracam wtedy uwagę na gościa, myślę sobie "podróby albo kradzione" i omijam szerokim łukiem. Sorry, ale tak jest.
To takie trochę niepoważne traktowanie klienta. Jeśli masz towar dobrej jakości, nic do ukrycia i zwracasz się do znawców, bo wielu użytkowników tutaj na forum zna się na rzeczy, to na pewno wzbudzisz większe zaufanie ogłaszając się tak, jak zasugerował Przemek. Takich ogłoszeń wcale nie ma aż tak dużo.