miedziany listek
miedziany listek
Popełniłem kilka narzędzi, potrzebnych do nauki grawerowania.
- dwa sztychle, romb i płaski,
- gładzik polerski,
- deseczkę - klocek z cienką warstewką laku,
- skrobak podstawowy (japoński "hisage"),
- płaskie stalowe kowadełko,
- oczywiście punce repuserskie i młotki cyzelerskie,
- rysik traserskie - igłę z hartowanej stali narzędziowej,
- kółko z mosiężnego drutu.
Niedługo pokażę też narzędzia do japońskiej odmiany rytownictwa.
Link do albumu zdjęć.http://imageshack.us/g/1/9995448/
![[Obrazek: p1050937r.jpg]](http://img705.imageshack.us/img705/1222/p1050937r.jpg)
![[Obrazek: p1060148s.jpg]](http://img26.imageshack.us/img26/8863/p1060148s.jpg)
![[Obrazek: p1060115e.jpg]](http://img138.imageshack.us/img138/7457/p1060115e.jpg)
Rubicon, to jest inna praca niż poprzednia - z poprzedniego postu. I ta też jest wykonana w japońskiej technice rytowniczej. Użyłem tych dłutek:
Kebori - do wycięcia konturów:
![[Obrazek: p1050937r.jpg]](http://img705.imageshack.us/img705/1222/p1050937r.jpg)
Shishiai bori - do wycinania zbędnego materiału tam, gdzie należało, czyli głównie na tle dookoła konturu.
![[Obrazek: p1060148s.jpg]](http://img26.imageshack.us/img26/8863/p1060148s.jpg)
Do wygładzenia powierzchni po ścinaniu nadmiaru materiału użyłem skrobaka - hisage:
![[Obrazek: p1060115e.jpg]](http://img138.imageshack.us/img138/7457/p1060115e.jpg)
Widok odwrocia:
![[Obrazek: p1060504.jpg]](http://img5.imageshack.us/img5/255/p1060504.jpg)
Spory czas temu popełniłem paterkę w dość surowym, rustykalnym stylu. Teraz za namową Jacka oksydowałem ją czarną pastą obuwniczą w płynie. Okazuje się, że działa też na miedź. Dodatkowo skrystalizowana powłoka zabezpiecza powierzchnię metalu.
Następnym razem oksyduję całkiem na czarno i zobaczymy, jak wyjdzie.
Patera przed oksydowaniem:
[img]
Po oksydowaniu:
[img]
[img]
[img]![[Obrazek: p1060654z.jpg]](http://img802.imageshack.us/img802/7200/p1060654z.jpg)
(02-09-2013, 08:45 PM)cactoos Fajny. Mam złudną nadzieję, że ten kwiatek jest nalutowany, bo w przeciwnym razie zaliczyłeś kilometry rycia.Dla mnie to wygląda jak inkrustowane, szczególnie na tym zdjęciu od spodu. Jeżeli nie było to mogło by być bo by szybciej poszło))
(3dni? o zgrozo... po co?
)(02-09-2013, 08:45 PM)cactoos Fajny. Mam złudną nadzieję, że ten kwiatek jest nalutowany, bo w przeciwnym razie zaliczyłeś kilometry rycia.Dla mnie to wygląda jak inkrustowane, szczególnie na tym zdjęciu od spodu. Jeżeli nie było to mogło by być bo by szybciej poszło))
(3dni? o zgrozo... po co?
)


Dzyń, dzyń! Zła odpowiedź, ale dziękujemy za udział w programie! 
Kageki, piszę już trzeci raz, że wyrzeźbione japońskimi metodami złotniczymi - "cho kin" lub "kin ko" jak kto woli, z kawałka płaskownika mosiężnego.
Oczywiście, że łatwiej byłoby zrobić to techniką inkrustacji - "zogan". Wolałem jednak trudniejszy sposób. Po co? Jedna z najważniejszych umiejętności to wykonanie perfekcyjnie płaskiej powierzchni. Tyko to, co stanowi wyzwanie daje w efekcie wyćwiczoną rękę.
Nie żałuję ani jednej godziny, spędzonej przy tej robocie. Fajnie było! Muszę to powtórzyć. Okazją do tego będzie realizacja zamówienia od koleżanki - zrobienie małej broszki z kwiatkiem.

