złota bransoletka z diamentami, szafirem, szmaragdem i rubinem.
złota bransoletka z diamentami, szafirem, szmaragdem i rubinem.
(06-22-2014, 04:17 PM)cactoos Czy ty mi coś może insynuujesz?

(06-22-2014, 04:17 PM)cactoos Czy ty mi coś może insynuujesz?

A czy ja napisałem, że wszyscy? Nie, nie wszyscy a niewielka tylko część. Jubiler to nie jest żaden wyjątkowy zawód zaufania społecznego. Jeżeli nawet pośród księży szerzy się pedofilia i złodziejstwo, to niby dlaczego Szanowne Państwo Jubilerstwo miałoby być wolne od nieuczciwości? Cały czas pracy przy złocie i kamieniach szlachetnych, zadziwiała mnie beztroska z jaką klienci podchodzą do niemałego czasem majątku. Okazja czyni złodzieja i jeżeli klient będzie miał pecha, to trafi na oszusta a odium spadnie na ogół jubilerów. Natomiast okazanie dystansu i zaakcentowanie nieufności, skutecznie powstrzymuje potencjalnego oszusta. Zazwyczaj jest tak, że ofiara sama się podkłada i to w każdej dziedzinie życia, natomiast drapieżnik czeka tylko na okazję. Zauważyłem, że właściciel bransoletki nie jest raczej zbyt asertywny. Może się mylę, ale nade wszystko nie chciałbym aby spotkała go przykrość. I tylko ostrzegam bo nie raz widziałem zapłakane klientki, żalące się, że oszukano je tu, czy ówdzie. Jasne?
(06-22-2014, 08:28 PM)cactoos A czy ja napisałem, że wszyscy?
(06-22-2014, 12:06 PM)cactoos Nie oddawać na złom z kamieniami, żeby pan jubiler je wydobył i oddał,
bo zamiast brylantów można dostać cyrkonie. Chyba, że u tego samego,
który wcześniej wyceniał. Generalnie sprzedać osobno.
(06-22-2014, 08:28 PM)cactoos I tylko ostrzegam bo nie raz widziałem zapłakane klientki, żalące się, że oszukano je tu, czy ówdzie. Jasne?
(06-22-2014, 08:28 PM)cactoos A czy ja napisałem, że wszyscy?
(06-22-2014, 12:06 PM)cactoos Nie oddawać na złom z kamieniami, żeby pan jubiler je wydobył i oddał,
bo zamiast brylantów można dostać cyrkonie. Chyba, że u tego samego,
który wcześniej wyceniał. Generalnie sprzedać osobno.
(06-22-2014, 08:28 PM)cactoos I tylko ostrzegam bo nie raz widziałem zapłakane klientki, żalące się, że oszukano je tu, czy ówdzie. Jasne?
Dlatego piszę o ograniczonym zaufaniu i ostrożności. Tutaj w grze jest kilka tysięcy.
Co do zaufania, to spotkała mnie kiedyś taka smutna przygoda, że jednego dnia,
odwiedzili mnie w pracowni dwaj moi bardzo dobrzy znajomi, ale o różnych porach.
Po południu zauważyłem, że bransoletka którą zawsze odkładam obok komputera,
zniknęła. I teraz dylemat: bransoletka jedna a potencjalnych złodziei dwóch.
Do dzisiaj stosuję wobec nich daleko posuniętą ostrożność mimo, że jeden przecież
jest niewinny. Dlatego też, kiedy ja odwiedzam kogoś w pracowni i on mówi mi:
poczekaj zaraz wrócę, to ja zawsze mówię, że poczekam sobie na zewnątrz. Życie
to niestety gęsty las a ludzie to wilcy. I tyle.
(06-22-2014, 09:07 PM)cactoos . Tutaj w grze jest kilka tysięcy.
Czytam Panowie waszą wymianę poglądów i uważam, że prawda jak zawsze leży pośrodku. Niech każdy z was przyzna się, że wżyciu nie skłamał. Kłamstwo to niestety część naszego życia. Ze swego doświadczenia wiem ile razy klient przychodzi niezadowolony, bo złotnik go oszukał. Ponieważ sam jestem złotnikiem to pierwsze moje pytania dotyczą wyjaśnienia danej sytuacji i w wielu wypadkach okazuje się, że klient jest niedoinformowany o zasadach świadczenia usług, sposobu rozliczania ubytków itp. W sytuacjach niejasnych zawsze staram się wybronić złotnika, bo to później ciąży na nas wszystkich i w sposób maksymalnie możliwy sprostać wymaganiom klienta, żeby podnieść wizerunek naszego zawodu. Wiem, że zdarzają się oszustwa, ale nie należy generalizować. Nie wszyscy jesteśmy złodziejami. Ale tak zaczynam się zastanawiać, że może wszyscy ( bez obrazy ), tylko każdy ma inną granicę. Taka myśl mnie naszła pacząc na naszych rządzących. 