Wypociny początkującego.
Wypociny początkującego.
![[Obrazek: 9Zu2yIn.jpg]](http://i.imgur.com/9Zu2yIn.jpg)
![[Obrazek: k072HFe.jpg]](http://i.imgur.com/k072HFe.jpg)
![[Obrazek: 1DySXyb.jpg]](http://i.imgur.com/1DySXyb.jpg)
![[Obrazek: Fbu2Ul6.jpg]](http://i.imgur.com/Fbu2Ul6.jpg)
![[Obrazek: M8xwPTN.jpg]](http://i.imgur.com/M8xwPTN.jpg)
![[Obrazek: Uz5vIqD.jpg]](http://i.imgur.com/Uz5vIqD.jpg)
![[Obrazek: QURRNuP.jpg]](http://i.imgur.com/QURRNuP.jpg)
![[Obrazek: HEG6xmz.jpg]](http://i.imgur.com/HEG6xmz.jpg)
![[Obrazek: EMHtaRz.jpg]](http://i.imgur.com/EMHtaRz.jpg)
Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
Mam prośbę - odłóżcie poprawkę na to, że to tak naprawdę moje pierwsze próby i wdeptujcie w glebę. Wiem, że to jeszcze nieporadne i koślawe ale jak nic nie będę próbował to się nie nauczę.
Wymyśliłem sobie wykonanie w większości z rozklepanego drutu miedzianego 2,5 mm kwadrat i 1 mm kwadrat. Druty to przewody elektryczne.
Najpierw drut wyrzażony i rozklepany:
![[Obrazek: 9Zu2yIn.jpg]](http://i.imgur.com/9Zu2yIn.jpg)
w drucie wiercę otwór (narząd wiercący widać na fotce).
Następnie zwijam go na wiertle:
![[Obrazek: k072HFe.jpg]](http://i.imgur.com/k072HFe.jpg)
Obcinam, trochę pracy pilniczkiem i powstaje:
![[Obrazek: 1DySXyb.jpg]](http://i.imgur.com/1DySXyb.jpg)
Teraz kolejny element, druty 1 mm wygięte na wiertle:
![[Obrazek: Fbu2Ul6.jpg]](http://i.imgur.com/Fbu2Ul6.jpg)
Znowu pilniczek:
![[Obrazek: M8xwPTN.jpg]](http://i.imgur.com/M8xwPTN.jpg)
Chwila na montaż (poprawki pilniczkiem)
![[Obrazek: Uz5vIqD.jpg]](http://i.imgur.com/Uz5vIqD.jpg)
No i lutowanie pierwszego elementu. Mam taką lutówkę - ktoś tego używa? Jak dla mnie jest ok, ale jak piszę to moje pierwsze nieśmiałe próby i mnie może się wydawać OK a niekoniecznie tak musi być.
![[Obrazek: QURRNuP.jpg]](http://i.imgur.com/QURRNuP.jpg)
Zlutowane. Smaruję lutówką, lekko podgrzewam, smaruję i powtarzam aż będzie widać biały nalot. Nakładam odcięte kawałki lutu w miejsca lutowania i grzeję. Tu jeszcze element ma małą masę więc rozgrzewanie idzie szybko.
![[Obrazek: HEG6xmz.jpg]](http://i.imgur.com/HEG6xmz.jpg)
Dalej było gorzej. Znowu rozklepany drut, otworek, zawinięcie ( chyba muszę giąć na jakimś szablonie bo wyszedł pokrak a nie oko )
![[Obrazek: EMHtaRz.jpg]](http://i.imgur.com/EMHtaRz.jpg)
Wymyśliłem sobie, że oczko do zawieszania będzie wygięte z tego samego kawałka, który stanowi oko. Chyba to mój błąd, dodatkowo miałem obawy o wytrzymałość i przed lutowaniem nie spiłowałem wystającego drutu (aby wzmocnić połączenie) raczej powinienem źrenicę opiłować na równo i dopiero lutować obramowanie?
Reszta zdjęć po południu i nowa wersja oka. Wytrawiłem jeszcze wczoraj w kwasie siarkowym (elektrolit do akumulatorów ze sklepu motoryzacyjnego)
(09-25-2015, 07:26 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
Mam prośbę - odłóżcie poprawkę na to, że to tak naprawdę moje pierwsze próby i wdeptujcie w glebę. Wiem, że to jeszcze nieporadne i koślawe ale jak nic nie będę próbował to się nie nauczę.
Wymyśliłem sobie wykonanie w większości z rozklepanego drutu miedzianego 2,5 mm kwadrat i 1 mm kwadrat. Druty to przewody elektryczne.
Najpierw drut wyrzażony i rozklepany:
w drucie wiercę otwór (narząd wiercący widać na fotce).
Następnie zwijam go na wiertle:
Obcinam, trochę pracy pilniczkiem i powstaje:
Teraz kolejny element, druty 1 mm wygięte na wiertle:
Znowu pilniczek:
Chwila na montaż (poprawki pilniczkiem)
No i lutowanie pierwszego elementu. Mam taką lutówkę - ktoś tego używa? Jak dla mnie jest ok, ale jak piszę to moje pierwsze nieśmiałe próby i mnie może się wydawać OK a niekoniecznie tak musi być.
Zlutowane. Smaruję lutówką, lekko podgrzewam, smaruję i powtarzam aż będzie widać biały nalot. Nakładam odcięte kawałki lutu w miejsca lutowania i grzeję. Tu jeszcze element ma małą masę więc rozgrzewanie idzie szybko.
Dalej było gorzej. Znowu rozklepany drut, otworek, zawinięcie ( chyba muszę giąć na jakimś szablonie bo wyszedł pokrak a nie oko )
Wymyśliłem sobie, że oczko do zawieszania będzie wygięte z tego samego kawałka, który stanowi oko. Chyba to mój błąd, dodatkowo miałem obawy o wytrzymałość i przed lutowaniem nie spiłowałem wystającego drutu (aby wzmocnić połączenie) raczej powinienem źrenicę opiłować na równo i dopiero lutować obramowanie?
Reszta zdjęć po południu i nowa wersja oka. Wytrawiłem jeszcze wczoraj w kwasie siarkowym (elektrolit do akumulatorów ze sklepu motoryzacyjnego)
O co chodzi????? We wczorajszych postach były widoczne obrazki. Dzisiaj w oknie edycji widzę obrazki. Po zapisaniu nie widać obrazków tylko linki i we wczorajszych postach to samo.
Czyżby @#$$#@@!# fotosik pokazywał różki?
(09-25-2015, 07:26 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
Mam prośbę - odłóżcie poprawkę na to, że to tak naprawdę moje pierwsze próby i wdeptujcie w glebę. Wiem, że to jeszcze nieporadne i koślawe ale jak nic nie będę próbował to się nie nauczę.
Wymyśliłem sobie wykonanie w większości z rozklepanego drutu miedzianego 2,5 mm kwadrat i 1 mm kwadrat. Druty to przewody elektryczne.
Najpierw drut wyrzażony i rozklepany:
w drucie wiercę otwór (narząd wiercący widać na fotce).
Następnie zwijam go na wiertle:
Obcinam, trochę pracy pilniczkiem i powstaje:
Teraz kolejny element, druty 1 mm wygięte na wiertle:
Znowu pilniczek:
Chwila na montaż (poprawki pilniczkiem)
No i lutowanie pierwszego elementu. Mam taką lutówkę - ktoś tego używa? Jak dla mnie jest ok, ale jak piszę to moje pierwsze nieśmiałe próby i mnie może się wydawać OK a niekoniecznie tak musi być.
Zlutowane. Smaruję lutówką, lekko podgrzewam, smaruję i powtarzam aż będzie widać biały nalot. Nakładam odcięte kawałki lutu w miejsca lutowania i grzeję. Tu jeszcze element ma małą masę więc rozgrzewanie idzie szybko.
Dalej było gorzej. Znowu rozklepany drut, otworek, zawinięcie ( chyba muszę giąć na jakimś szablonie bo wyszedł pokrak a nie oko )
Wymyśliłem sobie, że oczko do zawieszania będzie wygięte z tego samego kawałka, który stanowi oko. Chyba to mój błąd, dodatkowo miałem obawy o wytrzymałość i przed lutowaniem nie spiłowałem wystającego drutu (aby wzmocnić połączenie) raczej powinienem źrenicę opiłować na równo i dopiero lutować obramowanie?
Reszta zdjęć po południu i nowa wersja oka. Wytrawiłem jeszcze wczoraj w kwasie siarkowym (elektrolit do akumulatorów ze sklepu motoryzacyjnego)
O co chodzi????? We wczorajszych postach były widoczne obrazki. Dzisiaj w oknie edycji widzę obrazki. Po zapisaniu nie widać obrazków tylko linki i we wczorajszych postach to samo.
Czyżby @#$$#@@!# fotosik pokazywał różki?
(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
(09-25-2015, 06:30 AM)mariusz_d1 Tak było jak lutowałem dwa druciki. Ostatnio ćwiczyłem robienie łańcuszka. I jak chciałem polutować oczka to zalewał mi całe oczko i robiło się koło (wypełnione lutem).
Chciałem go potraktować tak jak srebrny, ucinać kawałek (ew wcześniej rozklepać) i nakładać w miejsce lutowania. Cięcie idzie fatalnie - jest bardzo twardy, podobnie rozklepywanie - kruszy się. Lut kupiłem w jakiejś hurtowni hydrauliczno budowlanej.
Nie tne drutu tylko tak jak Cactoos mnie uczył lutuję z calego "druta" przykładam do miejsca teoretycznie zimniejszego ( większego, grubszego) a lut sam płynie do cieplejszej. Jak kładłem lut kawałkami to zawsze wychodził nadmiar.
Wiesz, ten palnik kupiłem w innym celu - potrzebowałem przede wszystkim lutownicy bezprzewodowej (lutowanie cyną )
(09-25-2015, 07:05 AM)kriss @Cactoos widać dawno nic nie robiłeś.
(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
(09-25-2015, 07:29 AM)mariusz_d1(09-25-2015, 07:26 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
powiem krótko : zapraszam do działu Emaliowania bo potrzeba Nam takich pasjonatów jak Ty
(09-25-2015, 06:30 AM)mariusz_d1 Tak było jak lutowałem dwa druciki. Ostatnio ćwiczyłem robienie łańcuszka. I jak chciałem polutować oczka to zalewał mi całe oczko i robiło się koło (wypełnione lutem).
Chciałem go potraktować tak jak srebrny, ucinać kawałek (ew wcześniej rozklepać) i nakładać w miejsce lutowania. Cięcie idzie fatalnie - jest bardzo twardy, podobnie rozklepywanie - kruszy się. Lut kupiłem w jakiejś hurtowni hydrauliczno budowlanej.
Nie tne drutu tylko tak jak Cactoos mnie uczył lutuję z calego "druta" przykładam do miejsca teoretycznie zimniejszego ( większego, grubszego) a lut sam płynie do cieplejszej. Jak kładłem lut kawałkami to zawsze wychodził nadmiar.
Wiesz, ten palnik kupiłem w innym celu - potrzebowałem przede wszystkim lutownicy bezprzewodowej (lutowanie cyną )
(09-25-2015, 07:05 AM)kriss @Cactoos widać dawno nic nie robiłeś.
(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
(09-25-2015, 07:29 AM)mariusz_d1(09-25-2015, 07:26 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
powiem krótko : zapraszam do działu Emaliowania bo potrzeba Nam takich pasjonatów jak Ty
@marusz_d1 podstawowy błąd jaki widzę to brak dokładnego spasowania elementów. Wszystko musi być
dokładnie do siebie dopasować. Lut ma wypełnić tylko niewielkie szczeliny miedzy elementami a Ty wszystko
w nim topisz 
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek Nie tne drutu tylko tak jak Cactoos mnie uczył lutuję z calego "druta" przykładam do miejsca teoretycznie zimniejszego ( większego, grubszego) a lut sam płynie do cieplejszej. Jak kładłem lut kawałkami to zawsze wychodził nadmiar.
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek I niestety takie palniki maja swoje ograniczenia mocy. Mnie to nie przeszkadza bo lutuję tylko małe detale ale moze do miedzi kupić zwykły palnik.Nie oczekuję od takiego palnika bardzo dużej mocy. Bardziej mnie interesuje czy do tego co lutuję powinien wystarczyć a ja robię jakieś błędy ( grzeję złym miejscem płomienia, cegła zamiast płytki - już wiem, itp itd) czy może nawet artysta palnika nie da rady tego dobrze polutować bo palnik za słaby.
(09-25-2015, 07:43 AM)LeszekZa takie pieniądze to poszukam i zanabędę(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
Kupiłem skalex za 12 zł
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek(09-25-2015, 07:29 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
Gdybym był złośliwy napisał bym : ćwicz, ćwicz, ćwicz.
Ponieważ znasz mniepowiem krótko : zapraszam do działu Emaliowania bo potrzeba Nam takich pasjonatów jak Ty
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek Nie tne drutu tylko tak jak Cactoos mnie uczył lutuję z calego "druta" przykładam do miejsca teoretycznie zimniejszego ( większego, grubszego) a lut sam płynie do cieplejszej. Jak kładłem lut kawałkami to zawsze wychodził nadmiar.
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek I niestety takie palniki maja swoje ograniczenia mocy. Mnie to nie przeszkadza bo lutuję tylko małe detale ale moze do miedzi kupić zwykły palnik.Nie oczekuję od takiego palnika bardzo dużej mocy. Bardziej mnie interesuje czy do tego co lutuję powinien wystarczyć a ja robię jakieś błędy ( grzeję złym miejscem płomienia, cegła zamiast płytki - już wiem, itp itd) czy może nawet artysta palnika nie da rady tego dobrze polutować bo palnik za słaby.
(09-25-2015, 07:43 AM)LeszekZa takie pieniądze to poszukam i zanabędę(09-25-2015, 07:09 AM)olax Ale oszczędzanie na płytce akurat nie ma w ogóle sensu. Mając płytkę może się okazać, że na jakiś czas staczy ci palnik, który masz obecnie. Płytka to akurat niewielki wydatek, a bez tego nie dojdziesz do żadnego poziomu.
Kupiłem skalex za 12 zł
(09-25-2015, 07:43 AM)Leszek(09-25-2015, 07:29 AM)mariusz_d1 Ok to przechodzimy do konkretów. Wymyśliłem sobie zrobienie wisiorka "kocie oko". Do tego łańcuszek. Wszystko z miedzi.
Gdybym był złośliwy napisał bym : ćwicz, ćwicz, ćwicz.
Ponieważ znasz mniepowiem krótko : zapraszam do działu Emaliowania bo potrzeba Nam takich pasjonatów jak Ty
Dla mnie podstawowym błędem jest zaczynanie nauki od lutowania miedzi.
Miedź i mosiądz z mojego doświadczenia - lutuje się paskudnie.
Ale rozumiem, że jest łatwo dostępna i tania.
(09-25-2015, 08:14 AM)kriss @marusz_d1 podstawowy błąd jaki widzę to brak dokładnego spasowania elementów. Wszystko musi byćDlatego po fakcie uważam, że sama koncepcja nie była najlepsza, wykonanie tak samo. Wczoraj zrobiłem inną wersję ale fotki będą wieczorem.
dokładnie do siebie dopasować. Lut ma wypełnić tylko niewielkie szczeliny miedzy elementami a Ty wszystko
w nim topisz
(09-25-2015, 08:14 AM)kriss @marusz_d1 podstawowy błąd jaki widzę to brak dokładnego spasowania elementów. Wszystko musi byćDlatego po fakcie uważam, że sama koncepcja nie była najlepsza, wykonanie tak samo. Wczoraj zrobiłem inną wersję ale fotki będą wieczorem.
dokładnie do siebie dopasować. Lut ma wypełnić tylko niewielkie szczeliny miedzy elementami a Ty wszystko
w nim topisz
(09-25-2015, 08:32 AM)olax Dla mnie podstawowym błędem jest zaczynanie nauki od lutowania miedzi.![]()
Miedź i mosiądz z mojego doświadczenia - lutuje się paskudnie.
Ale rozumiem, że jest łatwo dostępna i tania.
(09-25-2015, 08:32 AM)olax Dla mnie podstawowym błędem jest zaczynanie nauki od lutowania miedzi.![]()
Miedź i mosiądz z mojego doświadczenia - lutuje się paskudnie.
Ale rozumiem, że jest łatwo dostępna i tania.
(09-25-2015, 08:42 AM)mariusz_d1(09-25-2015, 08:32 AM)olax Dla mnie podstawowym błędem jest zaczynanie nauki od lutowania miedzi.![]()
Miedź i mosiądz z mojego doświadczenia - lutuje się paskudnie.
Ale rozumiem, że jest łatwo dostępna i tania.
Na razie traktuję to jako ćwiczenie umiejętności. Jak mam zużyć kilka metrów drutu i wyprodukować paskudztwa albo przekonać się, że to mnie nie interesuje. To wolę zmarnować materiału za kilka złotych niż za co najmniej kilkadziesiąt.
Na razie inwestycją był tylko zakup lutówki, oksydy i lutu srebrnego. Palnik (właśnie taki jak mam) i tak był mi potrzebny.
Trochę polutowałem i widzę, że daje mi to frajdę (innym da frajdę jak zrobię coś co można nawet dać komuś na prezent ale najpierw zużyję dużo gazu, lutu, drutu i czasu zanim się nauczę).
Teraz zajmę się wykańczaniem tych pokraków co zrobiłem, kupię płytkę do lutowania dalej będę próbował.
(09-25-2015, 08:42 AM)mariusz_d1(09-25-2015, 08:32 AM)olax Dla mnie podstawowym błędem jest zaczynanie nauki od lutowania miedzi.![]()
Miedź i mosiądz z mojego doświadczenia - lutuje się paskudnie.
Ale rozumiem, że jest łatwo dostępna i tania.
Na razie traktuję to jako ćwiczenie umiejętności. Jak mam zużyć kilka metrów drutu i wyprodukować paskudztwa albo przekonać się, że to mnie nie interesuje. To wolę zmarnować materiału za kilka złotych niż za co najmniej kilkadziesiąt.
Na razie inwestycją był tylko zakup lutówki, oksydy i lutu srebrnego. Palnik (właśnie taki jak mam) i tak był mi potrzebny.
Trochę polutowałem i widzę, że daje mi to frajdę (innym da frajdę jak zrobię coś co można nawet dać komuś na prezent ale najpierw zużyję dużo gazu, lutu, drutu i czasu zanim się nauczę).
Teraz zajmę się wykańczaniem tych pokraków co zrobiłem, kupię płytkę do lutowania dalej będę próbował.